Dodaj do ulubionych

kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku

07.05.18, 13:24
Jesteśmy w trakcie rozwodu, rozstajemy się spokojnie. Chociaż decyzja zapadła kilka miesięcy temu, zdecydowaliśmy się wstrzymać z pozwem do matury dziecka. Mąż będzie mieszkał z nami do końca maja. Proszę nie oceniajcie nas. Tu nie ma dobrych rozwiązań, chcę tylko pokazać bieżącą sytuacje.
I teraz kwestia, czy powiedzieć córce po skończonych egzaminach, kiedy zostanie jeszcze ok 10 dni do jego wyprowadzki czy w ostatniej chwili przed wyprowadzką (dodam, ze nikt z rodziny i przyjaciół nie wie). Tak czy tak będzie dramat. Sytuacja mnie nerwowo wykańcza. Trudno mi sobie wyobrazić wspólne mieszkanie po tej rozmowie, ale jakoś przeżyję, jeśli tak będzie lepiej dla córki.
Obserwuj wątek
        • yoma Re: pełnoletnia córka 09.05.18, 00:08
          >nigdy nie byliśmy wylewni, 

          I przed dorosłą córką, pełnoprawnym członkiem rodziny, ukrywaliście, że już nie ma rodziny. Moje gratulacje. Jak ona wam z domu nie ucieknie, to znaczy, że jest to bardzo wyrozumiała córka.
      • wkrotcesama Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 11.05.18, 12:56
        Wiem, jak to wygląda, zdaję sobie sprawę z sytuacji w jakiej jesteśmy, każdy moment jest zły na takie wiadomości i dlatego pytam o poradę. Gdybyśmy powiedzieli przed maturą, też by się to źle skończyło. Większe/mniejsze zło - jak ocenić co lepsze. Początkowo jeszcze liczyłam, że się nam ułoży. Ale się przeliczyłam. I powiem szczerze miałam nadzieję uniknąć takich komentarzy.
        • yoma Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 11.05.18, 14:58
          No sorry, ale jak się robi takie numery z własną córką, to się bierze komentarze na klatę. Może jeszcze "córcia, masz może jutro wolne przedpołudnie? Tak, to świetnie, podjedź na 10 do sądu, poświadczysz przeciw tatusiowi". Kota domowego rozwodzący się ludzie lepiej traktują!

          Decyzja nie zapadła wczoraj, tylko kilka miesięcy temu, trzeba było powiedzieć. Popłakałaby, powściekała, rzuciła talerzem, poszła do psychologa, whatever, przebolała i zdała maturę albo i nie. A teraz macie u niej przechlapane do końca życia, niewylewni ludzie.

          Swoją drogą ciekawe, jak ta wasza niewylewność wygląda w domu. Tak się mijacie całą trójką od lat bez słowa?
          • argentusa Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 14.05.18, 08:39
            yoma, pogięło cię?
            co za bzdury piszesz!
            wkrotcesama, po maturze, spokojnie powiedzieć, że sama chyba widziała, że pomiędzy rodzicami nie najlepiej. Że myśleliście, że się jakoś poukłada, ze próbowaliście,. No ale jednak się nie poukładało. Zatem będzie rozwód. i przedstawić plan na najbliższe 2 miechy. Bez przesady, maturzyści to owszem sa osoby pełnoletnie, i może nawet (wyobraź sobie yoma, że tacy też bywają!) na tyle dojrzałe żeby ZROZUMIEĆ, że chcieliście ja chronić, bo się baliście o maturę. i kropka. A jak będzie -się okaże. Dzieci nie są durnowate a i znam takie, które podziękowały, że rodzić w okresie okołomaturalnym szeroko rozumianym nie poczęstował ich jakimś niusem druzgocącym.
            Ar.- nadzwyczajnie spokojna.
              • yoma Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 14.05.18, 10:20
                Bardzo cię przepraszam, ale moim zdaniem wśród uczciwych, a bliskich sobie ludzi mówimy, że źle się dzieje - szczególnie kiedy zakładamy, że bliski jest na tyle lichy i durnowaty, że sam nie widzi. Wśród obcych to rzeczywiście wszystko jedno...

                OK, zrozumiałabym potrzebę chronienia, gdyby decyzja o rozwodzie zapadła na tydzień przed tà nieszczęsną maturą. Ale zapadła miesiące przed. A że takie "chronienie" jest fałszywe i złe, świadczy sama autorka, która teraz nie wie, co z tym robić i szuka rady po forach.

                Sorry, ale ja jestem z frakcji, że dziecko - szczególnie dorosłe - jest pełnoprawnym członkiem rodziny i "nic o nas bez nas".
            • baba67 Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 24.05.18, 11:24
              Bardzo dobrze że się wstrzymaliście do matury. Córka zaraz będzie miała swoje życie za parę lat może założy swoją rodzinę.Ty natomiast możesz jeszcze ułożyć sobie życie z innym panem i jest szansa że nawet się z córką dogadają.Jak powiedzieć? A to samo co nam-że były próby,niestety nie udało się że nic nie było mówione ze względy na nią, z gotowym, konkretnym panem kontaktów z ojcem żeby nie było tata idzie w siną dal.Co najważniejsze dobrze jest podkreślić brak wrogości żeby dać córce pewność że nie będzie wojenek podjazdowych i przysrywania sobie .
          • hanusinamama Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 23.05.18, 14:19
            A ja znam dziewczyne ktorej rodzice oznajmili rozwód przed maturami. Jakos zdała ale miała pretensje. Sama mowiła ze mogli pcozekać te 3 miesiące, ona by w nieswiadmosci przeszła okres matury ( i bez rodziców rozwodu stresujący). W innej sytuacji by pewnie powiedzieli wczesniej a tak chcieli jej oszczedzić tego w trakcie matury. A twpje podejscie "połaby do osychologa, zdałaby albo nie" jest wąłsnie gówniarskie. Sorry ale zawalic mature bo mamusia i tatus walneli o rozwodzie...
    • firenziano kazdy moment jest zly.... 14.05.18, 10:30
      - jak sama zauwazylas...

      ale z pewnoscia najgorszy to taki, gdy maz bedzie sie juz wyprowadzal.
      - bo stawiasz ja nagle nad przepascia...
      - powinnas jej dac chociaz ze 2-3 dni na przetrawienie tego i spokojne porozmawianie z ojcem jeszcze w waszym wspolnym mieszkaniu...
      • blueklara44 Re: kiedy i jak powiedzieć pełnoletniemu dziecku 25.05.18, 12:21
        Też jestem ciekawa rozwiązania.

        Od siebie dodam: w ubiegłym roku mój syn zdawał maturę. Jego ojciec na chwilę obecną nie mieszka z nami od lat 5. Dzień przed maturą, wieczorem przed pierwszym egzaminem, po okresie kompletnego braku kontaktu przez półtora roku ojciec nagle zadzwonił i życzył powodzenia.
        Część z Was powie, że super, że sobie ojciec w ogóle przypomniał, część, że po co.
        Mój syn był wściekły. Potwornie. Cały wieczór zajęło mi uspokajanie go. Oczywiście, że wiem, że nie jest małym dzieckiem. Jednak weźcie pod uwagę uczucia chłopaka, dla którego ojciec nie miał czasu przez 15 lat, następnie przez kolejne dwa chyba udawał, że ma, po czym "zapomniał" o synu. Taki stan trwa nadal.

        Przez pryzmat tamtych wydarzeń uważam ,że Autorka postu zrobiła dobrze. Jej córka nie jest maluszkiem, a fakt spokoju podczas okresu około maturalnego jest bezcenny. Wydarzyć się może wszystko zarówno po egzaminach, jak również mogłoby wcześniej. Teraz będzie wiedziała, że była wspierana przez oboje rodziców, pomimo ich rozejścia się.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka