Dodaj do ulubionych

Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim

27.04.19, 20:48

Do rozwodów dochodzi wtedy,kiedy w związku nie ma już ani miłości, ani potrzeby wspólnego obok siebie życia,choćby z jednej strony,
bo nie mogę na siłę zmuszać partnera (kę) do życia obok siebie,choć jestem już obcy dla niego,bo to byłoby piekło życia dla niego (jej) w poczuciu zniewolenia.
A jeśli ktoś nie godzi się na rozwód i chce na siłę zatrzymać przy sobie partnera (kę),
to oczekuje,że w poczuciu zniewolenia współpartner (ka) będzie żyć obok niego (niej),
a to jest chore uczucie,a taka miłość jest toksyczna i obrzydliwa dla zniewolonej osoby.

Doświadczyłam zniewolenie w związku i wiem ci piszę!!!!

Obserwuj wątek
    • lzyoporanku Re: Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim 27.04.19, 21:10
      wyszłaś z tego zniewolenia i co? nie jesteś jakoś szczęśliwa...
      a do rozwodu dochodzi z różnych powodów.....często pochopna decyzja.
      a potem za późno....zostaje jojczenie i uprawdywanie siebie, że się dobrze zrobiło....
      chciałaś, odeszłaś, jesteś wolna....więc w czym problem?
      • k-w-9 Re: Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim 28.04.19, 01:23
        To głupota, jeśli dochodzi do rozwodu z powodu negatywnych emocji,
        czyli niepohamowanej złości czy zemsty,bo kiedy miną,
        to okaże się,że zostaliśmy sam, ale już widzimy inaczej swoje życie,
        a więc zrównoważenie też etyczne chroni przed złą wolą i gwałtownością reakcji.

        A co do mnie przyjaciółko,to nie mogę nadal wyzwolić się z depresji,
        bo taka jest cena życia,jeśli zabraknie rozumu do rozwiązania problemów.

        Tam gdzie jest miłość i ludzie akceptują siebie na różnych poziomach,
        to dlaczego negatywne emocje są silniejsze od miłości i ranią,
        i dlaczego wtedy ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać i porozumieć się?

        Czy dlatego też,że intelektualnie należą do różnych światów?
        A fascynacja fizycznością tylko na krótko oślepiła,
        bo kiedy wygasła,to nie wiedzieli co ze sobą zrobić,
        bo już czuli się obcy,bez możliwości porozumienia?

        Nie rozumiem!
        Dlaczego dochodzi do ślubu,jeśli nie nastąpiło głębokie poznanie siebie?,
        bo chyba nikt nikogo nie stawia w impasie i nie wymusza ślubu?,
        ponieważ w takich sytuacjach rozum może pomieszać się,
        a potem może być za późno,
        dopóki czas nie zrobi swego i nie wymusi odzyskania wolności.

        Łapanie na dziecko też może zamienić życie w piekło zmuszonemu partnerowi (tce),
        do wspólnego życia, bo dziecko nie zastąpi potrzeby miłości między dorosłymi,
        choć czasem podobna kultura partnerów pozwala na rozwinięcie się miłości,
        ale nie zawsze takie szczęście sprzyja przypadkowemu związkowi.



        --
        <Sara>
        <Blanka>
    • lzyoporanku Re: Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim 28.04.19, 14:05
      życie jest dużo prostsze niż opisujesz...człowiek też
      albo jest się mądrym, albo głupim
      albo dobrym, albo podłym...
      jest aż tak źle...odchodzisz, widzisz szanse...ratujesz...
      a więcej szczęścia wynika z dawania, niż z otrzymywania....są też takie słowa jak: przepraszam, wybacz, cenię cię za to...., sprawiasz mi ból...kocham cię.

      • adria231 Re: Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim 09.02.20, 18:32
        Niestety, często zdarza się, że poznajemy współmałżonka dopiero po ślubie, kiedy to następuje proza życia.
        Przez miesiące, a nawet lata randkowania możemy nie dowiedzieć się, kim jest człowiek, z którym spotykamy się. Powinno nam dać do myślenia, jeżeli nie poznaje nas ze swoimi przyjaciółmi, rodziną. Powinnyśmy strzec się przed człowiekiem, który izoluje nas od koleżanek i znajomych.
        Ponadto niektórzy świetnie potrafią maskować swoje wady. Prawda wychodzi później....
        • leda16 Re: Zniewolenie w związku pseudomałżeńaskim 17.02.20, 18:13
          adria231 napisała:
          Powinno nam dać do myślenia, jeżeli nie poznaje
          > nas ze swoimi przyjaciółmi, rodziną.


          A jeśli nie ma rodziny ani przyjaciół to co, należy go skreślić?

          Powinnyśmy strzec się przed człowiekiem
          > , który izoluje nas od koleżanek i znajomych.


          Jakżeż to możliwe, w Talibanie przecież nie żyjemy? No ale skoro pozwalasz się "izolować", to masz czego chcesz na własne życzenie. Za swoją uległość nie obciążaj więc winą partnera.


          > Ponadto niektórzy świetnie potrafią maskować swoje wady. Prawda wychodzi póź
          > niej....


          A istnieje człowiek bez wad? Poza tym absolutna szczerość = głupota.

          --
          www.pmiska.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka