Dodaj do ulubionych

Rozwod bez winy jak się przygotować

31.01.20, 18:44
Witam myślę o rozwodzie po paru latach małżeństwa. Mamy jedno dziecko. Chciałabym załatwić to polubownie.Nie chce tłumaczyć się przed obcymi i wyłaniac nasze brudy na wierzchu i oszczędzić nerwo dziecku. Bez winy. Próbowaliśmy już setny raz się pogodzić i jakoś normalnie funkcjonować. Żyje z nim tylko dla dziecka aby miało ojca, ale ja czuję się nieszczęśliwa z nim. Pytanie brzmi : Jak to załatwić szybko i polubownie? Może ma ktoś doświadczenie. To był tylko ślub cywilny. Jak się przygotować i zabezpieczyć aby poszło wszystmo sprawie? Chodzi mi o to aby jak najmniej dziecko cierpiało.Co trzeba przygotować i ile to trwa, wraz z alimentami na dziecko.
Obserwuj wątek
    • dreams25 Re: Rozwod bez winy jak się przygotować 31.01.20, 19:38
      Powód rozowdu jest taki : Kiedy go poznałam, wzięliśmy szybko ślub szybko dziecko wszystko szybko, byłam nim zafascynowana, wszystko mi się podobało był bez wad. Światopogląd itd wszystko okej. Po 2 latach coś się zepsuło, po naszych planach klotniach nagle się obudziłam, zdjelam różowe okulary, poczułam że nie jestem sobą, że czuję presję że strony męża w sferach wychowania dziecka itd w różnych sprawach, widzę że bardzo różne mamy zdanie na temat dziecka, planach itd.Mysle że to mój duży błąd życiowy że chciałam tylko poczuć się akceptowana przez kogoś dlatego tak mi się podobał bo bardzo mnie rozumiał itd. Czy to jeszcze da się naprawić odkręcić? Czy muszę już z tym żyć do końca życia z nim. I zapłacić za błędy.
      • gazeta2345 Re: Rozwod bez winy jak się przygotować 01.02.20, 13:42
        Dlaczego rozwód bez winy skoro jednoznacznie wynika, że Ci się znudziło i traktujesz ludzi jak przedmioty?

        Rzecz jest prosta: facet, któremu się znudziło traktowany jest jak najgorszy skurczybyk i to jest racja - rozwala rodzinę dla własnego egoizmu. Płaci więc często w alimentach nie tylko na dziecko, ale także rekompensatę za zrujnowane życie kobiety. Ty postępujesz podobnie, tyle samo jesteś warta.

        Zachowaj resztki honoru, odejdź w cholerę (jak ci tak wygodniej), płać alimenty i umawiaj się na widzenia z dzieckiem. A na drugi raz, bo pewnie będzie drugi raz, najpierw się ogarnij, zastanów co to znaczy być matką i żoną, czego oczekujesz od męża i ojca, jakie są obowiązki wzajemnie przekazywane i oczekiwane, a potem - na koniec - zakładaj rodzinę. Najpierw mózg, potem cztery litery, nie odwrotnie.

        Rozumiesz? Nawaliłaś, to nie kombinuj jak się wymiksować, jak złodziej złapany na gorącym uczynku tylko weź dorośnij i ponoś konsekwencje własnych decyzji. Rozwód? OK, niech będzie, ale to jest Twoja wina. Ty rozwalasz rodzinę.
    • koronka2012 Re: Rozwod bez winy jak się przygotować 01.02.20, 21:07
      Jak załatwić? najprościej - dogadać się z mężem. Nie wspomniałaś czy on też chce rozwodu i jak to widzi, a to ma kluczowe znaczenie.

      W wariancie polubownym:
      - któreś z was pisze pozew i składa go w sądzie razem z planem rodzicielskim dotyczącym uzgodnionych między stronami kwestii podziału opieki nad dzieckiem, wakacji, alimentów itd. Chyba nadal konieczne jest wyznaczenie świadka na okoliczność sytuacji dziecka
      - to drugie składa pisemną odpowiedź na pozew i pisze że się zgadza
      - czekacie najmarniej parę miesięcy na pierwszą rozprawę
      - na rozprawie pytają was czy podtrzymujecie swoje stanowiska
      - jeśli wasze stanowiska są zgodne to sąd orzeka rozwód
      - jeśli jesteście dogadani co do podziału majątku - możecie przedłożyć sądowi ugodę do zatwierdzenia, jeśli nie - pozostaje droga sądowa (inny sąd i inne postępowanie)

      Jeśli którykolwiek z ww elementów zawodzi (np. kwestia opieki nad dzieckiem czy alimentów) to sprawa się rozciągnie w czasie. Trwać może bardzo długo (nawet parę lat), zależy od sytuacji, nastawienia obu stron i... obłożenia konkretnego sądu. W moim na pierwszą rozprawę czeka się 1,5 roku, a będzie jeszcze dłużej ze względu na pożal się boże, reformy PIS.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka