Dodaj do ulubionych

Jak odejść? Od czego zacząć?

10.11.20, 14:45
Jesteśmy 7 lat po ślubie, mamy dwójkę wspólnych dzieci 4 i 2 lata, ja mam 17-letniego syna z pierwszego małżeństwa.
Mieszkamy w domu męża, mamy rozdzielnosc majątkową. Ja mam wspólne z mamą mieszkanie, którego obie jestesmy właścicielkami. 38 metrów kw. Dwa pokoje, maleńka kuchnia. Teraz mieszka w nim mama, na pewno nie zmieści się jeszcze nastolatek, dwa maluchy, ja i kot.

Mąż od jakiego czasu, rok, dwa lata wlasciwie, zachowuje się jak osoba niezrownowazona psychicznie, klasyczne okresy miodowe, przeplatane awanturami o nic, grozbami, ogólnie przemoc psychiczna w najlepszym wydaniu. Boję się go, zaczynają się go bać dzieci. Zastanawiam się czasem, czy nie jest chory psychicznie, ale to nie temat na ten wątek.

Mam stałą pracę , wyższe wykształcenie, konkretny zawód, w miarę dobre zarobki Czego nie mam? Nie mam żadnych oszczędności no i tak naprawdę wlasnego dachu nad głową. Oszczednosci nie mam, poniewaz maz wmanewrowal mnie w placenie za wszystkie rzeczy dla dzieci, terapie synka, calotygodniowa żywność, prąd, gaz, internet, telewizję, telefon, opiekunkę, wszystkie potrzeby najstarszego syna, wyposażenie mieszkania. On zarabia na swoje alimenty, samochód i raz w tygodniu robi zakupy za ok.200 zł.
Zbieram się do odejscia już długo, ale chciałam jeszcze zaczekać aż najstarszy zda maturę wyjedzie na studia ,półtora roku. Od wczoraj wiem, że musze odejsc natychmiast.
Mąż znów bez żadnego racjonalnego powodu wściekł się, zaczął kopać zabawki synka, nazwał go ostatnim glupkiem, nawrzeszczal na mnie przy dzieciach, a na koniec powiedział, że dzień w którym powie nam "wypier....dalac z tego domu" zbliża się wielkimi krokami i mam być gotowa.

Więc pytanie techniczne: od czego zacząć? Sprzedać mieszkanie mamy i moje, wziąć kredyt hipoteczny i kupić większe? Zanim to załatwię, możemy wylądować na ulicy. Wynajmować nie chcę, bo nadal będę u kogoś, kto może mi tak powiedzieć w każdej chwili.
Złożyć pozew o rozwód? Całkiem niedawno dowiedziałam się, że był w bliskiej relacji z pewna panią w pracy. Wtedy jeszcze zapewniał mnie o tym, że to ta pani go molestuje, jesteśmy najważniejsi w jego życiu, kocha nas i nigdy nie pozwoli odejsc. No ale to bylo miesiac temu. On znacznie szybciej zmienia nastroje. Wtedy myślałam o detektywie o zebraniu dowodów jego winy, teraz nie wiem, czy to dobry pomysł.
Czy przy rozdzielnosc majatkowej wchodzi w gre jakikolwiek podzial majątku? Czy zostaję z dziecmi i tym co ja kupilam do mieszkania?
Na koniec najgorszy aspekt sprawy: on jest prawnikiem i juz raz sie rozwodzil. Nie podskocze mu pod względem znajomości prawnych trików i znajomych sędziów.
Jestem załamana. Może coś mi poradzicie?




Obserwuj wątek
      • azja1942 Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 12.11.20, 07:48
        A kto zajmie się 2 I 4 latkiem? Nadęty i psychopatyczny ojciec. Przeprowadzić się do matki lub wynająć mieszkanie,. Kierunek kupić z matką większe mieszkanie jest ok ppid warunkiem że matka nie jest toksykuem wynająć prawnika prawnika i zabezpieczyć potrzeby materialne rodziny przed rozwodem. Ale przede wszystkim przestać się go bać, on widzi twój strach i pewnie na tym żeruje. Grozi Ci, poniewiera a ty dalej tam mieszkasz. On wie że może wszystko.
        I nie rozumiem, on ma 2 dzieci a jego mczne wydatki to 200 zł?
        • u.lk.a Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 12.11.20, 14:33
          No, około 200 zł raz w tygodniu, czyli powiedzmy 800 miesięcznie. Przez resztę dni tygodnia zakupy dla 5 osobowej rodziny robię ja. Łącznie z odzieżą i butami dla dzieci. Za opiekunkę place ja, bo przecież 500+ wplywa na moje konto, więc on uważa że dokładać się w tej sytuacji nie musi. Platne szczepienia tez są uznawane za moje wydatki.
          Czy w ogóle jakiś bank da kredyt hipoteczny samotnej matce trójki dzieci? Nawet jeśli będę miała ok.200 tysięczny wkład własny ze sprzedaży tego mieszkania?
          Prawnik...On zna wszystkich w tym mieście, chociaż wiem, że sporo ludzi go wprost nie cierpi i może w tym gronie powinnam poszukać.
          • azja1942 Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 13.11.20, 11:37
            Czyli 800 zł na wydatki na siebie i 2 dzieci? Jemu ciuchy też kupujesz? A rachunki, samochód, leki?
            Jak się uwolnisz od takiego typa i wywalczysz godne alimenty dla dzieci to będziesz mocno do przodu. Skoro masz dobre zarobki to dlaczego miałabyś nie dostać kredytu
          • leda16 Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 15.11.20, 20:20
            Przy rozdzielności musisz wynieść się z domu i zabrać tylko to, na co masz faktury. Dzieci zabierz i pierwszą rzeczą jaka zrobisz, to ustal miejsce pobytu przy matce. Jak zostawisz mu dzieci, musisz też zostawiać mu alimenty na nie. Inaczej wyszarpie Ci je a sąd zleci alimenty. Czemu nie wyślesz dzieci do przedszkola. Nie radziłabym zaczynać nowego życia od kredytu póki nie będziesz wiedzieć na czym stoisz. Ojciec nastolatka pewnie płaci alimenty, nie? On jako prawnik dobrze zarabia i co najmniej tysiąc na jedno musi płacić. Nie musisz najmować prawnika. Wystarczy znajomość KRiO. W końcu dzielić nie masz czego a na dzieci musi płacić wg. PIT. Na wydatki dla dzieci zbieraj faktury. I tyle. Więcej wiedzieć nie musisz.
        • u.lk.a Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 15.11.20, 22:24
          Skąd pomysł, żeby zostawić dwójkę małych dzieci facetowi, który zachowuje się jak psychopata, a dzieci uważa za nudny i męczący obowiązek??
          Ojciec najstarszego syna nie żyje. Czterolatek chodzi do przedszkola, a najmłodsza nie skończyła jeszcze dwóch lat, więc jest z opiekunką.
    • iga1 Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 14.11.20, 20:36
      Załatwianie spraw tego typu trwa dość długo, więc może warto najpierw wnieść o separację i alimenty. Wynajem mieszkania nie jest wcale takim złym pomysłem na początek, bo to podnosi koszty utrzymania, czyli wysokość alimentów. A nie jest łatwo dostać kredyt, nawet jeśli jest się wypłacalnym. Z dziećmi na utrzymaniu nie ma się przeważnie zdolności kredytowej.
      Życzę dużo siły. I tylko spokój i zdecydowanie pozwalają drugiej stronie czuć jakiś respekt. Nie można stawić się w pozycji osoby proszącej, lub niezdecydowanej. Jak wyprowadzisz się z domu, świat zacznie wyglądać inaczej. Pozdrawiam.
    • mariska8i9 Re: Jak odejść? Od czego zacząć? 18.11.20, 21:03
      Szukam mężczyzny na namiętne spotkania. Mam 24 lat i zgrabne ciało,
      moje nagie zdjęcia i kontakt na stronie: lexlale.com.pl

      Wyszukaj mnie po niku: Marikax2 napisz do mnie lub
      zadzwoń o każdej porze, odpisuje zazwyczaj do 5 minut, czekam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka