Dodaj do ulubionych

Nie wiem co dalej.

15.11.20, 00:19
Zacznę od tego, że z partnerem nie jesteśmy małżeństwem. Mamy dwóch synów, starszy ma 6 lat A młodszy 2 latka. Dowiedziałam się,że partner ma kochankę i nie zamierza z niej zrezygnować. Zostaje więc sama z synami. Muszę się wyprowadzić, A nie mam dokąd. Mieszkanie należy do jego ojca i on nie zamierza nam go zostawić, ja pracuje na pol etatu więc mój dochód to niecały tysiąc zł. Nie mam za co wynająć mieszkania, A na rodzinę nie mam co liczyć. Alimenty sam stwierdził że jak dostanę 1000 zł to maks. Nie wiem co mam robić, gdzie pójść z dziecmi.
Obserwuj wątek
    • vermieter Re: Nie wiem co dalej. 15.11.20, 05:59
      Odpłać się pięknym za nadobne i zostaw go razem z dziećmi. Mamy XXI wiek i równouprawnienie. W innych wątkach ojcowie walczą o dzieci, na pewno on się ucieszy z takiego prezentu i jego kochanka też! Chłopcy wolą być z ojcami, tak jak córki z mamusiami. wink
      • leda16 Re: Nie wiem co dalej. 15.11.20, 20:38
        Nie pisz głupstw Vermieter. Jak Ona za niecały tysiąc utrzyma 2 dzieci + siebie i mieszkanie? No ale tak to bywa jak panna siedzi na kocią łapę z kochankiem, wierzy w śluby na prześcieradle a na kontrakt małżeński mówi pogardliwie "papierek". Teraz za ten papierek miałaby prawo do mieszkania, alimentów na siebie i dzieci. A tak budzi się z wielkiej miłości z ręką w nocniku.
        Jedyne wyjście - wrócić tam, gdzie była zameldowana, dzieci oddać do przedszkola i żłoba, kochanka skarżyć o alimenty.
        • matkaidwochchlopcow Re: Nie wiem co dalej. 16.11.20, 15:36
          Ślubu nie mamy, bo nigdy nie chciał. Ja napierałam na ślub, ponieważ nawet jakby coś nam się stało to mamy jakieś prawa do dzieci i w ogóle, to twierdził że mamy ubezpieczenie partnerskie i to wystarczy. Starszy syn chodzi do zerówki, A młodszy nie dostał się do żłobka. Mieszkamy w małym mieście, A żłobków jest aż dwa, czyli niewiele. Dlatego pracuje na pol etatu. Szłam do pracy gdy mój kochanek miał wolne, lub się zmieniliśmy, ja wróciłam on poszedł.
      • wrotek0 Re: Nie wiem co dalej. 16.11.20, 16:53
        Też tak uważam, tylko to u nas będzie porzucenie. .... Ale faktycznie za rzadko sądy orzekają dziecko przy ojcu. On z reguły ma lepiej płatną pracę i jest finansowo lepiej zabezpieczony. A więź dziecka z matką / ojcem??? Co z tej więzi, jak na chle i dach nad głową nie ma.
        • vermieter Re: Nie wiem co dalej. 16.11.20, 18:16
          a niech nazywa jak chce, porzuciła niewiernego męża, a z dziećmi przecież kontakt będzie miała, a kochanka szybko zrezygnuje z faceta z dwójką dzieci i facet za dwa miesiące będzie klęczał na wycieraczce, żeby go ukochana żona przyjęła 
    • maliniak665 Re: Nie wiem co dalej. 05.12.20, 09:11
      czy to nie jest tak, że jak będziesz samotna matką , dziecko do żłobka się dostanie?
      Do tego masz po 500plus na każe dziecko, do tego 1000zł alimentow i Twój zarobek.
      W malych mieścinach mieszkania nie sa tak bardzo drogie na wynajmie. Dasz sobą pomiatać, czy pokażesz,że "masz jaja"?
      • stasi1 Re: Nie wiem co dalej. 06.12.20, 23:20
        Skoro nie ma męża to w tej chwili jest samotną matką, odejście od kochanka nic nie zmieni. Sam osobiście uważam że skoro dziecko ma ojca to jego matkę nie można nazwać samotną matką.
    • magda_100 Re: Nie wiem co dalej. 09.12.20, 09:01
      Ale by się tatuś zdziwił gdybyś wystąpiła do sądu rodzinnego o ustalenie miejsca zamieszkania przy ojcu. Zaraz by mu wzrosła chęć dogadania się w sprawie rozsądnej wysokości alimentów.
      Pozdrawiam
      • adria231 Re: Nie wiem co dalej. 11.01.21, 06:37
        Jestem ciekawa, jaki byłby dalszy ciąg wydarzeń, gdyby kobieta udała się do sądu rodzinnego, przedstawiła swoją sytuację i zgodziłaby się na zamieszkanie dzieci z ojcem zachowując prawo do kontaktu z dziećmi.
        Nie słyszałam jeszcze o takim rozwiązaniu. Kobiety, to przeważnie Matki Polki i nigdy mężowi nie zostawią dzieci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka