Dodaj do ulubionych

Za kilka dni rozprawa

08.01.21, 18:09
Za kilka dni rozprawa; wziąwszy pod uwagę okoliczności może być ostatnia. Pisząc to mam wrażenie jedynie... pustki. Nawet jeśli żal i rozpacz się wypaliły, to na ich miejsce... nie przyszło kompletnie nic. Właśnie to mnie wręcz dziwi, bo nie czuję ani żalu ani radości; ani rozdzierającego smutku ani nadziei. Co się k... dzieje? Mam wrażenie jakbym był w swego rodzaju pustym pokoju albo pośród mgły gdzie nie ma kompletnie niczego, nie ma przyszłości ani przeszłości. Normalnie nic jakbym to wręcz nie było moje życie, jakbym był poza nim. Nie jestem na prochach (bo takowych dawno nie brałem) ani nawalony (nie pamiętam kiedy byłem, zresztą od ostatniej whisky też ileś dni już minęło), więc za ten stan nie odpowiadają żadne używki. Nic nie sprawia przykrości ani nic nie sprawia radości. Uczucie niewytłumaczalnej, prawie doskonałej pustki (nie totalnego osamotnienia tylko swego rodzaju próżni kosmicznej w znaczeniu metaforycznym), nicości. Dziwny stan, pewnie idealny do medytacji.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka