Dodaj do ulubionych

Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia?

12.06.21, 12:52
ON, ONA, jej ex, jego żona 

Przepraszam ale żeby naświetlić dobrze sytuację muszę się trochę rozpisać 🙂

Historia jest taka:

ON: od dwudziestu lat żonaty z Krystyną praktycznie od samego początku jego małżeństwo to wielki niewypał. Nie chce tutaj nikogo demonizowac i naprawdę staram się być bardzo obiektywny. On oaza spokoju, pracowity i dobry człowiek. Żona wiecznie niezadowolona z konsumpcyjnym podejściem do życia, roszczeniowa, ciągle jakieś warunki i pretensje i wieczne wymuszanie wszystkiego krzykiem, generalnie w domu ciągłe krzyki i awantury i atmosfera nie do zniesienia. Męczył się i chciał sie rozwieść jednak zanim się zdecydował na rozwód urodziła mu sie córka. W skrócie postanowił że wytrwa w tym związku aż córka dorośnie. Odsunęła go od wszystkich znajomych, nie mógł się nawet napić piwa bo już była awantura. Jak zaczął palić to też był problem bo umrze i kto się nimi zaopiekuje🤦🏻‍♀️ Tak na marginesie to mnie po tygodniu juz by tam nie było. Jak powiedział tak zrobił, unieszczesliwił się strasznie aż przykro było patrzeć 😔 Postawił dom na który go nie było stać ale żona powiedziala że nie będzie mieszkała w mieszkaniu bo sie wychowala w domu i nie ma takiej opcji zeby mieszkala w mieszkaniu a on oczywiscie uległ. Zaharowywal się żeby wykończyć dom ale ona musiała miec wszystko z górnej półki więc pożyczała pieniądze żeby zaspokoić swoje zachcianki. Efekt był taki, że mają kredyt i długi i on kilka lat temu wylądował w pracy w Anglii. Do domu jeździł sporadycznie a przez ostatni rok wcale, poniewaz po którejś z kolei awanturze stwierdzil, ze ma dosc i musi sie rozwieść więc był tylko kontakt telefoniczny i oczekiwanie na maturę córki żeby wreszcie móc się uwolnić.

ONA: Rozwódka z dzieckiem po kolejnym nieudanym związku. Od momentu kiedy się poznali jej były partner pojawił się w jej życiu i łączyło ich kilka wspolnych spraw.

Poznali się kilka miesięcy temu na jakimś portalu. Na poczatku były to tylko rozmowy. Ona nie chciała się angażować w zwiazek z żonatym a on chciał tylko pogadać. Okazało się że swietnie się rozumieją i coś zaczęło iskrzyć. Powiedział, że chciałby się z nią związać, że jest tak jakby w separacji bo od x czasu z żoną ma tylko kontakt telefoniczny, ale rozwieść się może dopiero jak córka zda maturę, bo gdyby zrobił wcześniej jakiś ruch to w domu żona urządzi piekło i córka nie będzie mogła się spokojnie uczyć. Ponieważ oboje wpadli po uszy to tylko odliczali dni kiedy będą mogli być już razem. W tym czasie pojawił się jej ex i musiała pojechac do niego na kilka dni bo musieli zalatwic kilka wspolnych spraw, ON o tym wiedział nie mial nic przeciwko temu i byli w ciaglym kontakcie. Jednak gdy wyjechała okazało się ze go to przerosło i zaczął szaleć z zazdrości pomimo tego, że mieli ciągły kontakt a jej byly partner wiedział, że ona kogoś poznała i nic juz miedzy nimi nie będzie. W efekcie ONA widząc jak to na niego źle działa pół roku temu zerwała całkowicie kontakt ze swoim ex zostawiając niedokończone sprawy, bardziej liczyło sie to żeby ON miał komfort psychiczny.

Dwa miesiące przed maturą zaczął rozmowy z żoną że między nimi juz dawno wszystko się skończyło, że to nie ma sensu itd. Więc tak jakby starał się ja na to przygotować żeby nie była zszokowana. Żona się obraziła i kontakt się urwał. Po maturze powiedział swojej rodzinie i córce że się definitywnie rozstaje z żoną. Chciał tez z żoną wyjaśnić wszystkie sprawy i dogadać różne szczegóły. ONA przez ten cały czas kiedy się spotykali żyła w niepewności i pod presją tego że on wciąż ma żonę ale on ją zapewnial ze ja bardzo kocha i nic tego nie zmieni a żona zamieniła jego życie w piekło i nie chce mieć z nią nic wspólnego.

I wreszcie doszliśmy do sedna sprawy.

Pewnego dnia zadzwonił do żony żeby dokończyć sprawy a ona go poinformowała ze jest w drodze do niego i żeby ją odebrał, powiedział jej zeby zawróciła bo to nie ma sensu że to juz skończone itd. Ale żona się uparła ze porozmawiają osobiście. ON w szoku ONA w jeszcze większym, ale on ją uspakajał i zapewnial ze on kategorycznie odstawi żonę do hotelu a jak będzie robiła cyrk to nawet nie będzie z nią rozmawiał bo wystarczająco go zmęczyła przez 20 lat i za kilka godzin do niej zadzwoni i powie co i jak. Powiedziała ok nie będę się odzywac żeby nie zaogniać, czekam na Twój telefon, zapewnial ze zadzwoni niedlugo. No i nie zadzwonił jeden dzień, drugi... ONA przeżywała gehennę nie wiedząc co się dzieje myslala że moze postanowił wrocic do żony. Trzeciego dnia nie wytrzymała napisała do niego, zadzwonił wieczorem jak gdyby nigdy nic, mówiąc ze nie mógł zadzwonić bo skasowal numer. Potem przyznał sie ze nie zadzwonił celowo żeby nie słuchać gadania z dwóch stron, bo wystarczajaco go żona zmęczyła. Okazało się że wymiękł, zabrał żonę do domu bo żal mu się jej zrobiło i zostaje tydzień. Dodam, że wiadomo było ze będą razem spać bo jest jedno łóżko. ONA się wściekła powiedziala ze na żaden trójkąt się nie godzi, że nie pozwoli się tak traktować i niech on się zdecyduje, bo jeśli chce to niech zostanie z żoną a między nimi koniec a jeśli chce z nią być to niech szanuje ją i jej zdanie. Miał wystarczajaco dużo czasu po maturach i po przyjeździe żony żeby załatwić tą sprawę tak jak mówił i że daje mu dwa dni, bo jesli nie, to za dwa dni ONA przyjedzie i to załatwi za niego skoro on nie potrafi i albo w lewo albo w prawo. ON spanikował i następnego dnia zamiast powiedziec żonie ze sie rozwodzą powiedzial że ma kogoś no i sie rozpętało piekło. Żona go nawyzywala i powiedziala ze go odetnie od córki. Córka ma lat 19 więc ma swój rozum i potrafi ocenić sytuację.

I teraz ON ją obwinia bo go przyparła do muru i chciala przyjechac i byłoby jeszcze gorzej i to ONA źle się zachowała. Mogla poczekać aż żona wyjedzie bo żona już wiedziala ze to koniec i mialby kontakt z córką a tak to wszystko zepsuła.

ONA mówi nie dość, że nie pomyślał co przeżywam nie wiedząc co się dzieje, nawet jednego smsa nie napisal przez 3 dni zebym byla spokojna. Poza tym przyparla go do muru i przyznał, że spał z żoną, twierdząc że mu się litość włączyła. I obwinia ją za to że musiał powiedziec żonie, tylko że ona mu nie kazała tego zrobić tylko ostatecznie się zadeklarowac czego chce.

ON mówi że żona juz wiedziala i tylko zostałaby kilka dni i by pojechała a on mialby kontakt z córką.

ONA pyta dlaczego współżył z żoną (od roku był w separacji) czy tym sposobem chciał ją przekonać że to koniec??? Podobno włączyła mu się litość🤔

I teraz pytanie:

Kto zawinił bardziej??

Czy ONA rozżalona wybuchając i nie mogąc znieść zaistniałej sytuacji (3 dni zero kontaktu) zmuszając go do podjęcia ostatecznej decyzji

Czy ON twierdząc ze to Ona swoim zachowaniem zmusiła go do tego, że powiedział żonie i przez to straci kontakt z córką
Obserwuj wątek
    • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 12.06.21, 15:24
      Przepraszam, dla mnie komedia. On taki biedny misio, ożenił się niewypał, awantury nie chciał, domu nie chciał, nic nie chciał....samo się wszystko robi, dziecko się samo zrobiło, jeszcze w dodatku żony do domu zabiera i z nią sypią ...zgroza!!?

      Tylko nie zrozumiałam czy się spotyka z autorką, czy mieszkali razem. Jak długo się znają i czy zalożyl sprawie o rozwód?
      • nikolas01 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 12.06.21, 16:11
        Znamy się 10 miesięcy i nie mieszkamy razem poniewaz ja mieszkam w Polsce. Raz w miesiacu spędzaliśmy ze sobą tydzień a tak to godzinami gadaliśmy przez telefon. Nie chcę go bronić ale bylam swiadkiem kilku jego rozmów z żoną i faktycznie to wyjątkowa kobieta, która wszystko zalatwia z pozycji siły. Twierdził że przez lata godził się na wszystko bo chcial miec spokój i nie chciał awantur ze względu na córkę. W ten sposób ona zyskała swego rodzaju władzę i wytworzył się taki schemat że wszystko zalatwiala krzykiem bo on wtedy wymiękał. Jest to bardzo spokojny czlowiek i myślę że on za wszelką cenę unikał konfliktów a ona w ten sposób nim manipulowała. Nie podał jeszcze sprawy o rozwód bo córka dopiero w maju zdała maturę i teraz miał to wszystko załatwić. Rozmowy o zakonczeniu malzenstwa spowodowaly przyjazd żony.
        • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 12.06.21, 17:24
          Dla mnie fakty są takie że mało się znacie. Spędzasz z nim jakby weekendy a oznacza to że nie znasz człowieka od codzienności
          Jak on się zachowuje normalnie.
          On niby jest w separacji ( ale córka i żona nic o tym nie wiedzieli) niby teraz się rozwodzi ale żonie nic nie powiedział ( jasne że że strachu) a i dokumenty nie złożył (niby jak bez zgody żony) a już wcześniej pisalam że zadziwiająca jest bierność i bez decyzyjność misia w jego dotychczasowym życiu.
          Czyli w skrócie i teraz wszystko zależy od decyzji żony. A ty czekaj cierpliwie....




          • pani_noc Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 12.06.21, 22:50
            koronka2012 napisała:

            > Podsumuję to tak: na grzyba komu związek z jakąś życiową niedojdą, która nie po
            > trafi podjąć żadnej sensownej decyzji?
            >
            > To nie przypadek że gość tak spędził życie i moim zdaniem wikłanie się w coś ta
            > kiego to przepis na katastrofę.

            Dokładnie, nic dodać, nic ująć. Jesli kobita ładuje się w związek z takim byleczym, to albo jest durna, albo zakomplesiona, albo jedno i drugie.
            • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 09:53
              Domyślam się że dla autorki to facet jest super tylko żona zouza. Tak sobie w głowę ułożyła. Tylko nikolas01 nie zaklinają rzeczywistości jak ci pasuję, nie myśl jaka jest żoną- to nie z nią masz kontakt. Pomysł o tym która z kolei kochanka jesteś, z jakim klamca i zdrajca jesteś i o tym że nawet jeżeli on się rozwiedzie życie z człowiekiem pasywnym, biernym, kłamliwym, zdradzającym i manipulijacym nie będzie różowe.
              Też jestem kobietą ale błagam, jeżeli facet zdradza żony to jest duża szansa że i was będzie zdradzać. To jest taki logicznie.
              • nikolas01 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 17:22
                Ten post jest trochę źle napisany bo napisał go czlowiek postronny, mój kolega bo stwierdził że ja nie będę obiektywna. A zna nas oboje i jest neutralny. Prawda jest taka ze nie chcialam się wiazac z zonatym facetem, bo sama bylam żoną i rozwiodlam się gdy sie dowiedzialam ze mój mąż bedzie mial dziecko z inną. Ale pewnie jestem naiwna i mu uwierzylam, bo w sumie mialam kilka dowodów na to ze to co mówi jest prawdą. Byłam świadkiem jego kilku rozmów z żoną gdzie specjalnie wtacal do rzrczy z przeszłości i potwierdziły się jego słowa. Faktycznie nie jest to miła kochająca żona i nie jestem tu absolutnie stronnicza. Faktycznie jezfzilam do mojego byłego faceta, bo mieliśmy trochę wspolnych spraw ale to było na początku naszej znajomości i pół roku temu obiecalam mu ze wiecej sie z nim nie zobaczę i dotrzymalam słowa. Co mam na swoje usprawiedliwinie chyba tylko to, że faktycznie jego relacja z żoną była okropna i to ze sie zakochalam. Zachowal się źle w stosunku do mnie, ale tez bardzo źle potraktowal żonę o czym mu wręcz powiedzialam. On teraz mówi ze to moja wina ze nie moglam poczekac az ona wyjedzie, ale ja nie moglam siedziec spokojnie wiedzac że on spi z nią w jednym łóżku🤷🏻‍♀️ nie mozna tak traktoeac drugiego czlowieka🤦🏻‍♀️ albo się na cos decydujesz albo nie. Skrzywdzil i mnie i ją. To nie zmienia faktu, ze nie odkocham się w piec minut i nie przestanę cierpieć 🤷🏻‍♀️ a on twierdzi ze jego to wszystko przeroslo i się odciął. Nie chce porozmawiac i doprowadzic tego do końca. Tylko skoro według niego źle się zachowałam to po co rozwalił sobie życie??? mógł zostać z żoną.
                • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 17:59
                  Proszę cię "ale ja nie moglam siedziec spokojnie wiedzac że on spi z nią w jednym łóżku🤷🏻‍♀️ nie mozna tak traktoeac drugiego czlowieka🤦🏻‍♀️ albo się na cos decydujesz albo nie. "

                  Czy ty się czytasz co piszesz? Żonaty facet nie może spać ze swoją żonę w jednym łóżku??? Nie widzisz że się osmieszasz?

                  Zrozum to TY jesteś tą która nie ma prawa mówić małżeństwu czy z sobą ma spać czy nie. Czy mają mieć jedno łóżko czy dwa.

                  On ci mówi że twoja wina. OCZYWIŚCIE! To ci cały czas piszemy powyżej to jest człowiek który nie ma honoru i wszystko i wszyscy robią mi źle a ON biedaczek znosi to ciężko.
                  Jak ma sprawę załatwić do końca jak ON sam ci się chwalił że nic NIE załatwił do końca (tylko ty niestety słyszałaś coś innego)

                  Jego zona jest niemiła, mają okropna relacje? Coś jak ty dzwoniłaś do niego nękając go dlaczego nie dzwonił i spał z żoną też byłaś niemiła i okropna i tym samym stałaś się dokładnie taka sama dla niego jak jego żona co ci facet dał odczuć.

                  Dorosła osoba a nie rozumie że to są zwyczajnie gadki żonatych....żona zła, ona jest zła, nie rozumie mnie, nie sypiamy razem.
                  A jakby ci powiedział - dobrze nam razem, nie mam zamiaru się rozwodzić tylko się nudzę z dala od rodziny to co?
                  A tak dla jaj skąd jesteś pewna że to była jego zona a nie następna kochanka z którą chciał spędzić trochę czasu?

                    • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 19:51
                      Pisz dalej a twoja rzeczywistość plus hasła z rozmowy z twojego faceta nakreśla coraz ciekawy opis który aż się prosi o komentarz.

                      Czyli piszesz że facet w separacji który od roku się nie widział z żony, który z nią nie sypiał od dawna, mało tego w twojej obecności i mówił (przez telefon) że wszystko skończone. Który już i powiedział że ma kogoś i chcę się rozwiesić. Który miał twarde zdanie zameldować ja w hotelu..
                      ale późnej mu się żal zrobiło i się zlitował nad nią..

                      Teraz uwaga "'mówi ze nie mógł zadzwonić bo skasowal numer.''

                      To mi wytłumaczyć jeżeli on jest prawdomówny dlaczego skasował twój numer i domyślam się cała korespondencję z tobą?
                      • nikolas01 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 20:11
                        Przeciez ja nie mówię ze on sie dobrze zachował wręcz przeciwnie. Zacznijmy od tego ze gdyby byl uczciwy to najpierw powinien się rozwieść a potem kogos szukać ale są faceci którzy nie potrafią chyba być sami i jak chcą odejść to muszą mieć gdzie🤷🏻‍♀️ takich przypadków kilka znam. A ja się zakochalam i nie potrafię być obiektywna🤷🏻‍♀️
                        • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 20:24
                          Dam ci taką radę. Obiektywna lub nie ja na przykład mam godność (nie napiszę honor) Pomijając fakt że nie ma co się wiązać z żonatym to wiedząc że jego żona przyjezda to wszystko dalej - dzwonienie, wypytywanie dlaczego nie dzwonił, grze spał jak spał jest poniżej wszelkiej godności.

                          Ja bym zrozumiala że facet mnie spławił i tyle. Po tym jakby mnie szukał bez złożenia dokumentów o rozwód to bym go nie znała w przeciwnym razie zgadzasz się na takie 'randki z żoną" nie raz i nie dwa.



                        • koronka2012 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 14.06.21, 00:27
                          To się nazywa syndrom gibona: nie puści jednej gałęzi póki nie złapie następnej.
                          Twój wcale niczego nie puścił, nieważne z jakiego powodu. Spędził 20 lat w toksycznym (podobno)związku bo jest zwyczajną niezgułą, zwykłym tchórzem i konformistą. On się nie nadaje na partnera, nawet gdyby mu na tobie zależało (a niespecjalnie jak widać zależy)

                          Wybij sobie to zakochanie z głowy - to naprawdę nie jest ospa wietrzna, żeby nie można było nad tym zapanować.
                        • allegropajew Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 06.07.21, 14:13
                          Tu się z Tobą nie zgodzę. Ja złożyłem pozew rozwodowy i następnego dnia wyprowadziłem się do wynajętego mieszkania, w którym czekała już na mnie moja obecna żona.

                          Rozwód trwał PIĘĆ lat bez dwóch miesięcy (do uprawomocnienia), my się w tym czasie dorobilismy już 2-letniego dziecka. Od razu z rozprawy apelacyjnej pojechaliśmy do USC klepnąć datę ślubu.

                          I szczęście nasze trwa już 11 rok.


                          Gościula
                • koronka2012 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 13.06.21, 18:45
                  Przede wszystkim - pomimo wszystkich wad żony on spędził z nią 20 lat. Masochista…?

                  Więc raczej wcale nie było tak źle. A teraz wypiera wszystko co było wcześniej - albo jest kompletną d…wołową, takim biernym nieudacznikiem. Bo przez tyle czasu nie zrobił z tym absolutnie nic. A taka postawa nie dotyczy raczej wyłącznie kwestii małżeństwa, tylko pojawia się w wielu życiowych sytuacjach. Z tego pokroju osobą trudno jest układać sobie życie.

                  Bo on nie potrafi podjąć żadnej racjonalnej decyzji. I szczerze mówiąc nie dziwię się jego żonie że jest niemiła bo życie jest takie trutniem to porażka.
    • mikawi Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 14.06.21, 11:09
      To jest najlepsze:
      „ONA pyta dlaczego współżył z żoną (od roku był w separacji) czy tym sposobem chciał ją przekonać że to koniec??? Podobno włączyła mu się litość🤔”

      Dziewczyno, daj sobie spokój z tym facetem, to jakaś komedia. Żona hetera, facet Cię kocha i chce się rozwieść, ale tak przypadkiem, z litości, bzyka tę żonę, której nie kocha i nic go nie łączy. Buahahaha!!! Nie na ofiar, są tylko ochotniczki.
      • krokodil123 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 18.06.21, 08:14
        Znowu się wtrące. Były w związku ale jego żona nic nie wiedziała o tym. Jednocześnie był mężem swojej żony i był z żoną w związek. Czyli facet miał 2 związki i raz jednej był wierny raz drugiej smile))

        Cały czas próbuję wytłumaczyć że jak się wiążesz z zdrajca też bedziesz zdradzana i to jest normalka.
        • lot_w_kosmos Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 18.06.21, 17:23
          A to oczywiste.
          W ogóle wchodzenie w związki z żonatymi facetami którzy obiecują ze się rozwiodą, że " żona go nie rozumie, że wcale ze sobą nie śpią " jest trochę jak stąpanie po bardzo cienkim lodzie i podobne jest do nabierania sie staruszków na metodę na wnuczka: każdy wie co to, wiadomo czym pachnie, jakie są metody i wszędzie ostrzegają przed tym , a ludzie i tak się dają złapać.....
    • kariatyda89 Re: Trójkąt 😱 Czy to sytuacja bez wyjścia? 02.07.21, 07:15
      Moim zdaniem budowaliście ten związek od początku na chwiejnych fundamentach. Samo pytanie końcowe "kto zawinił?" pokazuje, że nie szukasz rozwiązania problemu, tylko winnych. Nie tędy droga smile Polecam Ci ebook o zdrowym związku www.silnapsychika.pl/produkt/zdrowy-zwiazek/ Mam wrażenie, że Wam obojgu się przyda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka