Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły

22.06.21, 21:54
Witam. Zacznę może mój problem od samego początku. Z żoną bardzo szybko podjęliśmy decyzję o ślubie. Było wszystko idealnie więc dlaczego nie. Tak wydawało mi się bardzo długo zaraz po ślubie spełniliśmy swoje marzenia o dziecku no i było wszystko idealnie. Do czasu narodzin syna . Wtedy cały świat się zmienił nie w mojej głowie no ale o tym A chwilę. Żona miała bardzo trudne dzieciństwo wiedziałem o tym lecz nie dawało mi to odbicia w życiu codziennym i jej zachowaniu. No jedynie zawsze jej mania czystości w mieszkaniu mnie przerażała. No ale teraz idźmy do sedna problemu. Po narodzinach dziecka żona jeszcze bardziej zaczęła przywiązywać uwagę do porządku stan idealny to było zbyt słabo sprzątanie zaczęło być całym światem a syn przeszkodą wiecznie po każdym powrocie do domu słyszałem o tym jak to zły jest cały świat oczywiście nie spokojnie a w ramach wojny o wszystko co przełożyło się na nasze współżycie nie.potrafilem patrzeć na nią.jak wcześniej lecz kto by potrafił jeśli każdego dnia by słyszał to wszystko wojny zaczęły rosnąć w siłę między nami wszystko zaczęło gasnąć po rozmowach z psychologami oczywiście moimi rozmowami o żonie uznali że ma zaburzenia depresyjne nerwicę oraz oznaki psychopatyczne. Jej do lekarza nie jestem w stanie wyciągnąć. Ja już nie mam siły maly ma 4 lata szansę bym ją uzyskał prawa rodzicielskie znikome. Co robić nie m.sily by w tym tkwić i nie wyobrażam sobie pozostawić dziecka takiej osobie. Jakie wy macie zdanie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły 22.06.21, 22:32
      Dla jasności ty masz prawa rodzicielskie i nikt ci ich nie odbiera. A jeśli chodzi o prawo do opieki to walcz, masz duże szanse ugrać choćby opiekę naprzemienną (choć nie ukrywam że nie jestem ich zwolenniczką).

      Znajdź dobrego prawnika, pogadaj z adwokatem przygotuj jakąś strategię - na pewni musisz mieć dużo dowodów i świadków na niepokojące zachowania żony. Bo jeśli powiesz w sądzie że za bardzo sprząta to faktycznie wiele nie ugrasz.
    • lzyoporanku Re: Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły 25.06.21, 07:46
      cinku...ślubowałeś na dobre i na złe a poza tym, wiedziałeś, że żona pochodzi z dysfunkcyjnej rodziny.
      pojawienie się dziecka jest często pierwszym poważniejszym kryzysem w wielu małżeństwach.
      ponieważ żona nie wyraża chęci na podjęcie leczenia, może separacja dobrze Wam zrobi.....może to żoną potrząśnie.
      bądź dobrym tatą, z żoną na dystans, rozmowy tylko dotyczące dziecka......może zacznie myśleć, mimo deficytów emocjonalnych i zaburzeń, które ma.
      rozwód nie rozwiązuje problemów, można je tylko częściowo z siebie zrzucić, tylko.....co dalej? na taki krok zawsze jest czas.
      wskazana rozmowa z dobrym prawnikiem.....
      poinformuj żonę, co zamierzasz zrobić, ze na razie separacja, a potem być może rozwód....pomagaj przy synku, a jej pokaż, że boli Cię jej postępowanie....takie odcięcie się od zony może ją skłonić do podjęcia leczenia.
      nie gromadź w sobie odrazy fizycznej do żony, bo potem będzie tylko gorzej.macie poważny problem, Ty jesteś silniejszy w tym związku...więc spróbuj sposobem dotrzeć do żony.
      • lzyoporanku Re: Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły 26.06.21, 10:57
        cinku...chciałabym jeszcze coś dorzucić do wcześniejszej swojej wypowiedzi...
        skoro żona nie widzi potrzeby podjęcia terapii ( chora to nie widzi), warto zastosować wobec niej tzw. "twardą" miłość....wspomniałam o tym, czyli rozmawiaj z nią tylko o potrzebach lub sprawach dziecka i daj jej odczuć, że może stracić rodzinę...po prostu odsuń się od niej. niech to będzie na razie taka nieformalna separacja.
        jesteś człowiekiem odpowiedzialnym, to widać po Twojej wypowiedzi, więc nie poddawaj się tak łatwo.
        popatrz na żonę, jako na osobę chorą i nie oceniaj jej tak krytycznie, bo być może Twoje odseparowanie tak podziała, że zmieni swoje nastawienie.
        • kariatyda89 Re: Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły 02.07.21, 06:58
          Też o tym pomyślałam, żeby pokazać jej co może stracić przez takie zachowanie. Podobnie jak z alkoholikiem. Tylko na twoim miejscu na bieżąco patrzyłabym jak żona reaguje, bo przecież nie chcesz jej skrzywdzić. Na pewno warto poinformować ją o Twoich planach - element zaskoczenia może mieć tutaj negatywny skutek. Na Twoim miejscu przepracowałabym ten ebook: www.silnapsychika.pl/produkt/komunikacja/ zanim zaczęłabym rozmowę. Pomoże Ci przedstawić argumenty swojej decyzji. Może coś do Twojej żony dotrze. Trzymam kciuki <3
    • carrierowiczka1 Re: Co mam zrobić . Pomóżcie . Nie mam już siły 01.07.21, 09:47
      Ciężka sytuacja, jeśli chciałbyś samodzielnie wychowywać dziecko - dobrze żeby od lekarza zdobyć jednak jakąś diagnostykę żony. Wtedy byłoby Ci łatwiej ograniczyć jej kontakt (nie mówię żeby całkowicie zabronić jej kontaktu ale np. ona weekendowo). Rozumiem Twoje obawy, pamiętaj, że nie możesz się zapominać o sobie. Tutaj jest fajny e-book o nerwicy: www.silnapsychika.pl/produkt/pokonaj-nerwice/ taki z ćwiczeniami, może uda Ci się je przemycić i trochę poprawić sytuację albo chociaż dowiesz się jak sobie z nią lepiej radzić. Wszystkiego dobrego Ci życzę!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka