Dodaj do ulubionych

Życie z rozwodnikiem

17.11.21, 17:51
Od jakiegoś czasu jestem związana z rozwiedzionym mężczyzną. On coraz częściej mówi o ślubie ze mną. Temat zaczyna On. Ogólnie uważam, że dość dobrze poukładał sobie porozwodową rzeczywistość. Może to głupie i dziwne pytania, ale jak reagujecie na fakt, że ta druga strona na swoim profilu na portalu społecznościowym posiada zdjęcia ex małżonka. U nas tak jest. Są zdjęcia ślubne i żony w ciąży itd. Z rozwodem się nie "obnosił", więc nadal jego profil wygląda jak profil żonatego faceta. Dziwnie się z tym czuję, bo jesteśmy już dość długo razem, związaliśmy się po Jego rozwodzie, a są sytuacje gdy mam wrażenie, że jego (dalsze) otoczenie nie mając świadomości, że jest rozwodnikiem dziwnie reaguje na moją obecność, bo nawet nie przeczuwa, że się rozwiódł. No i co dalej ? Jakoś nie wyobrażam sobie tej hipotetyczne poślubowej rzeczywistości z Nim? Potem wrzuci sobie fotki z naszego ślubu i mojego brzucha ciążowego? No raczej nie - bo ja jestem przeciwnikiem takiego upublicznienia życia osobistego. Niekomfortowo czuję się z tym, że on ma nadal takie fotki na swoim profilu. Ja wiem, że przeszłości człowiek sobie nie wymaże, ale czy to normalne ?
Obserwuj wątek
    • lzyoporanku Re: Życie z rozwodnikiem 18.11.21, 09:39
      leo....tak to jest, jak sobie bierzemy mężczyznę z odzysku i chcemy, żeby jego poprzednie życie zniknęło. ono nigdy do końca nie zniknie, bo nie da wymazać byłej rodziny, jest dziecko....będą z nim kontakty, alimenty i....ojcem jest się całe życie, tak jak czyimś dzieckiem, jest się również przez całe życie. być może rozwiedziony, żywi wciąż jakieś uczucia do byłej żony. właśnie to są te dylematy i cierpienia, gdy rozpada się rodzina i papier rozwodowy nie sprawia, że problemy znikają. czujesz się niekomfortowo? też bym tak się czuła....to oznacza, że tak naprawdę Twój facet, nie jest gotowy do założenia nowej rodziny, mimo, że tak dobrze poukładał sobie porozwodową rzeczywistość...jak piszesz.
      • lea-3637 Re: Życie z rozwodnikiem 18.11.21, 19:51
        Być może masz rację, że nie jest gotowy. Fakt, że jest dobrym ojcem jest dla mnie bardzo ważny. Nigdy nie ograniczałam Jego wydatków na dziecko, czasu jaki z nim spędza, wręcz przeciwnie. Nie znaczy to jednak, że jestem w stanie zaakceptować Jego zdjęcia ślubne cały dziś obecne na jego fb.
        • lzyoporanku Re: Życie z rozwodnikiem 18.11.21, 20:32
          leo....można być po rozwodzie, tylko uczucia nie znikają tak szybko. tak naprawdę nie wiesz co facet ma w sercu i w głowie. ryzykowne ładować się między małżonków, nawet tych po rozwodzie. mam nadzieję, że nie byłaś jego kochanką i nie jesteś przyczyną rozpadu tej rodziny. zakładam, że nie. dlatego popatrz na trzeźwo, na związek w którym trwasz. czy nie jesteś plasterkiem na zranione uczucia, które może głęboko skrywać. nie sadzę, żeby do tych zdjęć nie przykładał wagi, żeby były nieistotne. a nie możesz szczerze z nim o tym porozmawiać?
          • lea-3637 Re: Życie z rozwodnikiem 18.11.21, 21:01
            Na szczęście nie byłam przyczyną, ale może powinnam wcześniej głębiej go "zlustrować", żeby teraz nie wyskakiwać jak Filip z konopii z takim tematem, ale przyznam szczerze, że nie zrobiłam tego szczególnie dokładnie. Na zdjęcia zwróciły mi uwagę koleżanki z pracy. Staram się do tego podejść zdroworozsądkowo. Sama jestem po poważnym związku, ale ani mój poprzedni partner ani ja nie pozostawialiśmy śladów związków na portalach. Raczej żyliśmy związkiem, a nie pokazywaliśmy. Inne podejście jest mi obce. Nie należę do osób, które wrzucają na insta zdjęć posiłków a tym bardziej zdjęć z partnerem...
            Może faktycznie nie powinnam wchodzić w związek z kimś kto się nie odkochał. Wiem, że na siłę ani nie można kogoś pokochać ani się odkochać. Sama chyba nie chcę małżeństwa, więc nie w głowie mi "przymuszanie" kogoś do tego. Z drugiej strony chyba zaczynam się bać, że małżeństwo to z Jego strony będzie plastrem na poprzednie nieudane, a ja nie nadaję się na plaster.
              • lzyoporanku Re: Życie z rozwodnikiem 19.11.21, 07:41
                Leo...praktycznie nie ma innego wyjścia, jak bardzo szczera rozmowa....i jak Ty się czujesz w tej sytuacji.
                uważam także, że jeżeli na fb chciałby wrzucać zdjęcia swego dziecka, to nie powinnaś mieć z tym problemu, wszak wiesz, że jest ojcem i znajomi też to wiedzą.
                ostrożność i jeszcze raz ostrożność....
                są tacy mężczyźni, którzy uważają, że seks jest seksem, a serduszko puka dla innej....ten plasterek na odniesione rany
                dążąc do małżeństwa z Tobą, może chce "coś" pokazać byłej żonie?
                może zajrzyj na forum, gdzie wypowiadają się kobiety, które żyją w małżeństwach z rozwodnikami. jakie napotykają problemy, i sama ocenisz, czy chcesz takiego związku.
                • lea-3637 Re: Życie z rozwodnikiem 19.11.21, 09:24
                  Rozmowa była krótka, temat wyszedł sam przy okazji innego. Skupiona byłam na zdjęciach ślubnych i powiedziałam, że dla mnie to krzywdzące. Tyle. Zdjęcia usunął (podobno, bo nie przeglądałam), ale stwierdził, że zaraz pewnie każę mu zerwać kontakty z synem. Zabolało. Nigdy nie ograniczyłabym czasu, uwagi, finansów dla dziecka. To jaki człowiek jest rodzicem jest dla mnie miarą jego wartości. Były momenty gdy upomniałam Go, żeby w trakcie obecności jego synka u nas, poświęcał mu więcej czasu (odszedł od komputera, zostawił telefon itd.), a teraz jednak wychodzę na tą złą. Muszę faktycznie chyba dowiedzieć się więcej o takich związkach.
    • koronka2012 Re: Życie z rozwodnikiem 20.11.21, 19:21
      Najprawdopodobniej te zdjęcia są na jego profilu głównie dlatego że Guzik go to obchodzi. Naprawdę nie sądzę żeby przywiązywał do tego jakąkolwiek wagę, jego przeszłość istnieje a jemu chyba nie przyszło do głowy że może to stanowić jakikolwiek problem

      Pytanie czy ty kiedykolwiek poruszałaś ten temat że ci to przeszkadza?
      • szare_kolory Re: Życie z rozwodnikiem 22.11.21, 08:24
        Możesz mieć sporo racji. Te zdjęcia tam są i może on ich nawet już nie zauważa, może nie chce mu się odpowiadać na czyjeś pytania itp. I dla mnie takie tłumaczenie miałoby sens do momentu jego reakcji na prośbę o zmianę. Zareagował alergicznie, nadmiarowo. I myślę, że jest coś jeszcze, oprócz zdjęć, co autorkę niepokoi. I te zdjęcia są może jedynym materialnym, uchwytnym elementem. Rozmowa z nim, zgodnie z przewidywaniami autorki niewiele dała. On zareagował emocjonalnie. A to znaczy, że żywi jakieś jeszcze uczucia do żony a może to tylko zwykły sentyment, który wygaśnie. Niemniej, gdyby on nie żywił żadnych uczuć, to pewnie szybko zareagowałby na prośbę o zmianę tych zdjęć i zrobiłby to na pewno bez rzucania oskarżeń.
        • lea-3637 Re: Życie z rozwodnikiem 22.11.21, 19:11
          Dziękuję Wam wszystkim za rzeczową ocenę sytuacji i cenne, mądre rady. Wiem, że macie często "prawdziwe" problemy, a ja być może demonizuję problem. Szare_kolory - myślę właśnie tak jak piszesz...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka