Dodaj do ulubionych

Rozwód i co dalej

19.02.22, 21:30
Dobry wieczór.
Skusiłam się, żeby zajrzeć po latach, powiedzieć, że mój już 17 letni związek, małżeństwo, po naszych wcześniejszych rozwodach, jest pełen miłości, szacunku i nadziei na przyszłość. Jesteśmy małżeństwem ":na dobre i na złe'. Przeszliśmy wiele, wiele ...... Jesteśmy z Mężem przykładem, że czasem że lepiej zakończyć małżeństwo, które jest toksyczne, degradujące obie strony. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety potrafią zniszczyć swój związek, podeptać wszelkie wartości relacji międzyludzkich. Najgorsze gdy w tym związku pojawiają się dzieci, które przez rodziców obciążane są traumą. Najczęściej bezwzględni, egoistyczni, z urażoną miłością własną, obciążają dzieci swoimi zmorami. Nasze dzieci, z poprzednich związków, są obciążone różnymi problemami. Jedno, co na pewno wiemy, to fakt, że głupi rodzice, egoistycznie zatruwają dziecko swoimi problemami i traumami. sad
Obserwuj wątek
    • lzyoporanku Re: Rozwód i co dalej 20.02.22, 10:44
      farrukh...17 lat, co to jest, to bardzo krótki czas......gdybyście przeżyli 40 - 50 razem....można powiedzieć, że nasze małżeństwo jest na dobre i na złe. wypowiadasz się sama, nie znamy opinii dzieci, a one mogą myśleć inaczej.
      fakt, nie da się czasami ocalić małżeństwa. nie powinno się pogrywać dziećmi w kryzysie, ale to prawie niemożliwe, bo dzieci widzą i przezywają. nawet "kulturalne" rozwody między rodzicami, dla dziecka zawsze stanowić będzie traumę. o ile rodzic może znaleźć sobie nowego partnera, dziecko....rodzica nie wymieni, a weekendowy rodzic, to często jeszcze większy ból. dziecko musi zaakceptować nowego partnera, bo jakie ma wyjście? rodzicowi może się wydawać, że jak uszczęśliwił siebie - uszczęśliwił też własne dzieci.
      wypowiadasz się dziarsko, mocno....mam dłuższy staż, rozwodu nie było....ale bałabym się powiedzieć, ze mojemu małżeństwu nic nie zagraża.....są rozwody nawet po 30 latach wspólnego życia.
      dobrze, że znalazłaś po rozwodzie swoje szczęście, natomiast dzieci dopiero podsumują Wasze wybory....oby ich zdanie, było podobne do Twojego.
      żeby nie było...do ratowania małżeństwa przed rozwodem, trzeba dwojga, nic na siłę się nie uda. fajnie, że podzieliłaś się swoim doświadczeniem

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka