Dodaj do ulubionych

Rozwód i powrót po 10 latach.

23.10.22, 19:33
Mieliśmy po 20 lat kiedy za namową rodziny wzięliśmy ślub. Nie mieliśmy dzieci, wspólnego majątku. Od tak, para dzieciaków szybko wziela ślub i równie szybko się rozwiodła. Po roku byliśmy wolni.
Każdy z nas poszedł w swoją stronę, nie utrzymywaliśmy kontaktu. Ja urodziłam dwoje dzieci, wyszłam ponownie za mąż. On również ma dziecko, wyjechał za granicę.
Ze strony drugiego męża doświadczyłam przemocy domowej. Jestem w trakcie rozwodu.
Kiedy wróciłam w rodzinne strony przypadkiem odnowil sie nasz kontakt z pierwszym mężem. Mielno 7 lat od rozstania i ostatniego kontaktu.
Spotkaliśmy się, wyjaśniliśmy co wazne.
Każde z nas zaczęło czuć cóż wyjątkowego. Jakbyśmy zakochali się w sobie na nowo. To dość świeża sprawa i świeże emocje. Nic na siłę. Nic nie planujemy. On na stałe mieszka za granicą, więc kontakt mamy telefoniczny.
Chciałam tylko zapytać czy ktoś z was zna takie przypadki powrotów do siebie ? Czy To ma szansę się udać...?
Obserwuj wątek
    • lzyoporanku Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 24.10.22, 11:47
      naprawdę nie da się uratować Twego obecnego małżeństwa? tak, wiem, doświadczasz przemocy, ale przyczyny takiego stanu rzeczy można wyeliminować. sama najlepiej wiesz jak jest. bierz pod uwagę dzieci, ich uczucia i dobro.
      Twój pierwszy mąż mieszka za granicą, więc nie wiesz tak naprawdę, jaki on teraz jest,. czy nie ma partnerki, czy nic go nie trzyma. ma dziecko, więc i zobowiązania.
      czy jesteś w stanie żyć za granicą? gdyby on nie chciał wrócić tu, musisz brać pod uwagę taką opcję. co z Twoimi dziećmi? czy zechcą takiej zmiany?
      a co, jeżeli wyjedziesz i mocno się rozczarujesz? czy spodobają Ci się jego znajomi, styl życia jaki tam prowadzi?
      motyle w brzuchu zdychają w zderzeniu się z twardą rzeczywistością.
      poza tym dojrzałym się jest i w wieku 2o lat, mogliście wtedy powalczyć o siebie...wybraliście pójście na skróty. teraz też jesteś w trakcie rozwodu. on? czy aby na pewno jest sam?
      zdarzają się powroty i to szczęśliwe, natomiast każda sytuacja jest inna i dużo zależy od dojrzałości i odpowiedzialności dwojga - nie jednej strony.
      • pkknijbhwhbdbdbbdbebkak Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 24.10.22, 22:50
        Powrot do obecnego męża nie wchodzi w grę. Korzystaliśmy z terapii małżeńskiej i od 3 lat to ja walczyłam o ten związek. Kosztował mnie on bardzo dużo zdrowia psychicznego. Niestety po ttlu latach bezowocnej walki-poddalam sie. Dzieci rowniez odżyly po naszej wyprowdzce.
        Poza tym on ma już kogoś. Dziećmi sie prawie nie interesuje. I również mieszka za granicą.
        Jeśli chodzi o 1 męża, rozmawiamy codziennie. Wyjaśniamy i odpowiadamy sobie na wszystkie nurtujące nas sprawy. Nie planujemy niczego. On zjeżdża do Polski regularnie i plan na najbliższą przyszłość jest taki, że będzie tak dalej. Nie ma nikogo i z nikim na poważniej się nie związał.
        • lzyoporanku Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 25.10.22, 07:42
          rozmawiacie codziennie, jesteście w fazie zauroczenia. na takim etapie jeszcze wiele rzeczy nie widać. poza tym odległość wcale nie sprzyja poznaniu....ani jego, ani środowiska w którym się obraca. łatwo można ukryć związek lub nawet żyć na dwa fronty. nie twierdzę, że tak jest. jak to sobie wyobrażasz? ty tu, on za granicą setki kilometrów? będzie przyjeżdżał tylko na bzykanko a Ty sama ze wszystkim na co dzień? sama kiedyś stwierdzisz, że to błąd, bo zechcesz normalnego związku, w którym partner/mąż będzie z Tobą na co dzień dzielił radości i smutki. żebyś po czasie nie stwierdziła, że zmarnowałaś kolejne lata życia. piszesz, że wyjaśniacie sobie wszystkie sprawy...to dobrze, ale to wciąż tylko teoria. czyny pokazują, czy komuś na nas zależy. dobrze, że na razie podchodzisz to tego ostrożnie..przynajmniej od razu nie rzucasz się na głęboką wodę, z której niekoniecznie wypłyniesz bez szwanku. są jeszcze dzieci i o niech stale pamiętaj.
          • pkknijbhwhbdbdbbdbebkak Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 25.10.22, 19:05
            Jasne, że pamiętam o nich. I zupełnie inaczej podchodzę do związków
            Nie ważne czy chodziłoby o eks czy kogoś innego.
            W sumie pytałam bardziej o to, czy taki związek ma szansę przetrwać. Już nawet nie chodzi o to czy to był mój mąż czy chłopak
            . Tylko o to, czy jeśli nie wyszło nam w wieku 20 lat to, czy w wieku 30 ma to się szanse udać?
            • lzyoporanku Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 25.10.22, 20:24
              może jeszcze ktoś się wypowie w tym temacie, ktoś, komu się udało. tylko, tu nie ma reguły, bo każda sytuacja jest inna.
              osobiście, chciałabym stabilizacji, małżeństwa bo to daje poczucie bezpieczeństwa. ktoś, kto kocha nie będzie miał oporów, by zawrzeć małżeństwo i przyjąć na siebie odpowiedzialność wynikającą z tego faktu.
              związek na odległość nie przetrwa, zresztą czy można mówić o związku, gdy się żyje na co dzień w pojedynkę?
              jakie miejsce w Waszym związku będą miały dla niego Twoje dzieci? czy jest świadomy trudu wychowywania? jakim on sam jest ojcem dla swego dziecka?
              warto teraz o tym rozmawiać.
              czy jest w stanie wrócić na stałe do kraju, gdybyś Ty nie mogła wyjechać?
              czy Ty jesteś w stanie pojechać do niego?
              żeby mogło się udać, musicie razem zamieszkać, stworzyć coś trwałego.
              zawsze możesz się wycofać z tej relacji, jeżeli zauważysz coś niepokojącego, byle szybko.
              no i poznasz po jego czynach, działaniu - nie po słowach, z których poza obietnicami nic może nie wynikać.
              uważam, że jeżeli nic się nie zadzieje w bliskim czasie, nic konkretnego...to jest to tylko zwodzenie i puste deklaracje z jego strony.
              wyglądasz na rozsądną dziewczynę. czy on też przez ten czas dojrzał?....musisz to sama ocenić.

    • koralinaxxxx Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 26.10.22, 10:11
      Fajnie, że odchodzisz od przemocowca, bo oni się nie zmieniają. Uważam, że potrzebna Ci terapia. Zamiast skupić się na sobie, przemyśleć kim jesteś jako osobna wolna, jak już nią będziesz, czego chcesz, Ty wplątujesz się w kolejny związek bez przyszłości. Niby mówisz, że nic na siłę, nic nie planujecie, a jednak samo zamieszczenie wątku na tym forum pokazuje, że już się zaangażowałaś. I teraz tak: Pan mieszka z granicą, co sprawia, że prześwietlenie go i jego realnej sytuacji zawodowej, związkowej jest niemożliwe. Wiesz o nim tylko to, co on Ci o sobie powie, ja bym zachowała dużą ostrożność i czujność. W otoczeniu nie miałam takiego przypadku, jak Twój, ale miałam przypadki małżeństw na odległość, gdzie Pan wyjechał do pracy za granicę. Prędzej czy później okazywało się, że albo tam jest druga kobieta albo nawet druga rodzina. Jeśli chcesz to kontynuować, to pierwsze na co bym zwróciła uwagę to to, czy on zaprosi Cię do siebie albo jak zareaguje na Twoją propozycję przyjazdu. I naprawdę uważaj, bo póki co on ma idealną okazję do wykorzystywania Cię.
    • ktos_z_kosmosu Re: Rozwód i powrót po 10 latach. 26.10.22, 14:06
      Koniecznie próbujcie odnowić relacje. Nic nie ryzykujesz. Zatem by latami, które jeszcze przed Tobą nie żałować, działaj dziś.
      Nie uda się, trudno, ale będziesz mieć świadomość i czyste sumienie, że próbowałaś.
      Uda się, to wiadomo, powróci spokój i jasna droga ku przyszłości.
      To wykonalne. Możliwe, że dojrzeliście i oboje dostrzegliście tlące się u Was uczucia. Jak to mówili starzy "stara miłość nie rdzewieje".
      Co do dzieci, to te kiedyś wypłyną, a i z logistyką możecie sobie poradzić. To tylko kwestia wypracowania rozsądnych kompromisów.
      Powodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka