Dodaj do ulubionych

Uciekam z okrętu. Czy zostaje zmuszony by wyskoczy

30.10.22, 08:28
część


Proszę opinie i wskazówki. Po rozwodzie straciłem mieszkanie. Potem prace. Nie było alkoholu i przemocy. Był ktoś za plecami. Bogatszy i sprytniejszy. Wyczyścili mi wszystko. Po powrocie z pracy zostałam puste mieszkanie, konta. Za późno się zorientowałem. Tak jest gdy semen się pracuje i pędzi jak koń bo zawsze mało. Po sprawie straciłem prace i zamknąłem działalność. Była się przyczyniła i moje złamanie.

Obecnie pracuje różnie. Sprzątam na budowach dorywczo. W soboty jako kelner na weselach, bywa że za michę. Ważne by pracować. Mieszkam kontem u rodziców w pokoju. Alimenty są wysokie, ale ogarniam. Żona zabrała dzieci, odeszła z kolegą. Aktualnie nie wiem który to. Nie życzę jej źle. Szkoda mi tego że dzieci cierpiały. Dlatego odpuściłem proszenie się o kontakt. Czekałem wiele razy pod mieszkaniem, by zobaczyć dzieciaki. Nie dałem rady, gdy widziałem jak córka płacze szarpana przez matek. Dzieci na to nie zasłużyły.

Ogarniałem się powoli. Mieszkam w pokoju kontem u rodziców. Zorganizowałem tam kuchnie. Sprzątanie na budowach daje w kość. Nie narzekam ale lata i głupi siwy łeb nie ogarnia.. Powoli próbuje coś własnego na czarno. Nie stać mnie, by coś wynająć . Rodzice postawił olbrzymie mieszkanie. Mieszka tam sam brat. Tuż po rozwodzie pracowałem w firmie rodziców -, sprzątanie w magazynach itd. Brat był moim teoretycznie szefem. Jedyne co robił to spacery z psem. Bywało, że kpił itd. Gdy się dowiedział, że chce robić coś samemu, zaczął dokuczać . Mama realna szefowa, prowadzi wiele interesów i zatrudnia sporo osób. Liczyłem że jako realna szefowa - makata, ogarnie formalności. Działa w moim interesie. Dowidziałem się, że przez kilka lat nie płacono ZUS / nic. Nie istniałem w firmie. Nie stać mnie by chorować nie wiedziałem.

Mieszkam nadal tam kontem. Ukraińcy przychodzą czasami pogadać. Nie wychodzę poza pracę. Czasami biegam. Kondycja utrzymuje produktywność. Pracują w firmie rodziców nadal. Postawiłem się wywalczyłem ZUS/ poprosiłem o umowę. Ukraińcy zwrócili mi uwagę. Dlaczego mieszkam tak słabo. Brat ma całe mieszkanie i tyle stoi pustych pokoi.

Przykro mi. Pomagałem w budowie za bo rodzina. Rodzina to słowo mnie prześladuje. Pytałem rodziny po budowie gdzie będzie moje miejsce... zamknęli mi usta pytaniem '” a ile masz pieniędzy ? " ...


Niestety idzie zima. Pałce za ten pokój. Jestem zameldowany. Ukraińcy zapowiedzieli że szefowa - zleciła remont. Na czas remont mam się wyprowadzić. Ze mną nikt nie rozmawiał. Próbowałem ale nie maja czasu. Brat odwraca się plecami. Szefowa nie ma czasu dla mnie. Pisałem maile. Bak odpowiedzi. Tylko służbowo rozmowy. Od sąsiadów słyszę, że się martwią o innych jak nikt. Prawi dobrzy ludzie. Nie komentuję do innych. Ogarniam noclegownie. Wyjazd do pracy organizuje. Wiem. Czas znikać. Ojciec zostanie sam. Jest po wypadku. Pamiętam dziadka. Siedział przed domen i prosiło o rozmowę. Szkoda mi teraz ojca. Kiedyś jak ja wyśmiewany teraz zostanie sam. Nie chce pamiętać że gdy był w szpitalu brat z szefową przewracali mu pokój. Nakryłem ich na tym. Mówiłem prosiłem uważaj Tato...
Uciekam z okrętu. Czy zostaje zmuszony by wyskoczyć

Realny problem -
Nie mam umowy ale jestem zameldowany. Płacę za media / pokój/ cele.

W ramach prac remontowych, czy mogą odciąć prąd w moim pokoju ? . Czy mam jakieś prawa ? realne .
Nie stać mnie na prawnika. Zamkniecie spraw i decyzja ostateczna zleży tylko odjemne. Nikogo nie chcę obciążać swymi problemami. Chce być świadomy praw przed podęciem jakiś decyzji.

Dziękuje za podrę.
da.
Obserwuj wątek
    • ktos_z_kosmosu Re: Uciekam z okrętu. Czy zostaje zmuszony by wys 30.10.22, 22:34
      Właściwie to rad dla Ciebie nie ma, prócz jednej.
      Znajdź wdówkę i gdy ta Ci zaufa, udowodnij i nieustannie udowadniaj, że nie popełniła błędu.
      • danmnwakczek Re: Uciekam z okrętu. Czy zostaje zmuszony by wys 31.10.22, 12:15
        Dziękuje

        Polegam na sobie. Rozwiazywanie problemów na plecach innych. Trzymam się zasad. Dlatego przegrałem życie.

        Hipergamia kobiet nie pozwoli na związek z takim frajerem jak ja ... jestem głupi ale realista.

        Plan jest. Jedyne czy dam radę. Do końca z Tarczą smile... śmiać się diabłu w oczy. Tak myślę.

        Z mojego poziomu to wygląda poważnie. Plusy to że nie mam raka. Widzę i chodzę sam.

        Pytanie retoryczne ile wtrzymam. Ciekawy jestem co mnie spotka za zakrętem .
        Próbowałem wszystkiego by dojść do porozumienia. nie zobaczą mnie takiego . Ironią trąci fakt że pomagałem bratu gdy studiował w seminarium. Teraz gdy patrzy śmiejąc się w twarz .... nic nie oczkuje/ nic nie oczkuje /nie ma z kim pogadać / nic ponad.

        Przepraszam za żale / zbieram zabawki .... Dziękuje
    • koralinaxxxx Re: Uciekam z okrętu. Czy zostaje zmuszony by wys 07.11.22, 19:12
      Według mnie potrzebna Ci terapia, z jakiegoś powodu wszedłeś w rolę ofiary i nie potrafisz z niej wyjść. Twoja relacja z żoną, z rodzicami, z bratem - za każdym razem jesteś ofiarą, która nic nie może, nic nie potrafi, nic nie powie. Pytanie jak to wygląda z ich strony, ale tego się nie dowiemy. Jesteś dorosły, rodzice nie mają obowiązku Ci dalej pomagać, oczywiście mogliby, ale nie jest to ich obowiązkiem, mogą też faworyzować brata, jeśli taka ich wola. Na Twoim miejscu chyba wyjechałam za granicę, żyłbyś tam też kiepsko, też robota byłaby okropna, ale przynajmniej jest szansa na odłożenie jakiejś gotówki. Tylko czy umiesz zawalczyć o swoje? Czy znowu znajdziesz kogoś, komu zaufasz i kto Cię wyroluje? Obawiam się, że bez terapii będziesz powtarzał toksyczne schematy. A i zrezygnowanie z widywania dzieci, by nie cierpiały, to totalna głupota, Matka im potem naopowiada, że nie chciałeś ich widywać i do końca życia dzieci będą miały Ci to za złe i być może nie bedą chciały mieć z Tobą nic wspólnego. Otrząśnij się, zawalcz o swoje życie, nikt tego za Ciebie nie zrobi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka