anuteczek
04.02.05, 20:19
Chłopaki i Dziewczyny,
Zauważyłam, że na forum jest ostry podział płciowy, założny niejako z góry
pogląd - to oni są winni. Chcę stanąć w obronie facetów, bo nie każdy facet
to świnia. Mój były mąż bardzo zalazł mi za skórę, bardzo mnie skrzywdził,
ale to nie znaczy, że wszyscy faceci są winni rozpadu małżeństwa,nie wszyscy
są źli.
Mam kilka znajomych rozwiedzionych par i muszę przyznać, że niestety, to
panie bardzo narozrabiały i dalej rozrabiają. Kombinują ciągle jak wycyganić
więcej pieniędzy, jak ograniczyć kontakt z dzieckiem, jak odgryźć się za
niepowodzenia i winy domniemane... o roli teściowych w rozpadzie małżeństwa
nawet nie chce mi się wspominać...
Naprawdę jak obserwuję z boku to wszystko, to naprawdę szkoda mi tych facetów
i nie rozumiem zachowania ich byłych żon.
Wydaje mi się, że forum jest po to, by się wspierać, a nie ze soba walczyć.
Tak na marginesie - mnie z rozwodowego dołka wyciągnął cudowny, ciepły
rozwodnik, podobno zimny, nieczuły egoistyczny drań

a.