qzyneczka
07.02.05, 15:51
chyba każdego dnia ktoś sie dowiaduje że dłużej z tym panem już nie można żyć.
Jak długo można jeszcze wybaczać??? Ile razy wracać do domu i myśleć oby nie
był pijany?? Dlaczego gdy umiera ci ktoś kochany to nie ma przy tobie faceta
z ktorym jesteś od 17 lat? Dlaczego muszę walczyć z panienkami z
internetu,porno stronami? A już na pewno nie chcę w domu bojki ojca i syna
ktory stanął w obronie mamy. Tak ja dzisiaj zauważylam dużymi literami ROZWÓD.
Ale jak to znieść kiedy masz jeszcze odrobinę nadzieji????? Czy można jeszcze
miec nadzieję?