ciumex
13.02.05, 20:26
witam wszystkich,czytam te wasze posty drogie panie i nie tylko.decyzja o
rozwodzie jest niewatpliwie najbardziej stresogenna decyzja w naszym zyciu
bez względu na to ile bylismy w swoim zwiazku.jest to dramat obu stron nie
zaleznie kto od kogo odchodzi.Ale najwiekszym dramatem jest jesli w tym
zwiazku sa dzieci i to niezaleznie w jakim one sa wieku,zawsze one cierpia
najbardziej.czesto dzieci sa kartą przetargowa miedzy skłoconymi i zadnych
zemsty partnerami,drogie panie czy uczucia ojca do córki lub syna to tylko
puste nic nie znaczace słowa? czy sąd ma prawo oceniać kto bardziej je
kocha!!!!Zanim powiecie na sali sadowej ze nie zgadzacie sie na to zeby
ojciec je widywał np.w kazdy wekeend w miesiącu tylko np.2 razy w tygodniu i
to po 2 lub 3 godziny zastanówcie sie kogo bardziej krzywdzicie "jego" czy
swoje ukochane dziecko,spewnoscia najbardziej krzywdzicie własnie dziecko bo
ono chce być tak samo z mama i tata.Dziecko jest bezbronne i czesto nie ma
prawa wyboru jest skazane drogie panie na waszą decyzje o tym jak beda
wygladały kontakty z jego ukochanym tatusiem jak jego brak odbije sie na jego
psychice.dobrze sie zastanówcie zanim powiecie w sadzie NIE ZGADZAM SIE.od
tego naprawde tak wiele zalezy!!!!!!