kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejściach

20.02.05, 19:23
co o takim związku sądzicie?
oboje mają byłych tesciow, on-byłą żonę,ona-byłego męża. Mają tesciow
przyszłych,bądź obecnych, dzieci z poprzedniego małzeństwa i byc może
wspólnesmile)) Pozornie powinni się lepiej zrozumiec, ale tyle tego.
Ja byłam w ostatnim czasie raz na kawie z gościem który był w identycznej
sytuacji jak ja tj. separacja, nie mieszka z żoną ( no ja mężem). No i niby
fajnie. Rozmowa sie kleiła-była o naszych małżeństwachsmile. Niby spoko, ale ja
wole sie kurcze rozerwać, a nie wałkowac ciągle ten temat. Więcej spotkań nie
było.
Znacie takie pary?
    • poczta301 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 19:29
      ja znam taki przypadek umówiłam sie i spotkanie wyglądało podonie jak uCiebie
      przyszłam zapomnieć ale nic z tego temat rzeka
    • kasiar74 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 19:34
      temat rodem z forum samotnych
      aż pokusiłam sie o skopiowanie tego:
      CZY TE OCZY MOGĄ KŁAMAĆ (J. PIETRZAK)

      A gdy się zejdą, raz i drugi:
      kobieta po przejściach,
      Mężczyzna z przeszłością,
      Bardzo się męczą, męczą przez czas długi:
      Co zrobić, co zrobić z tą miłością.
      On już je widział, on zna te dziewczyny z poszarpanymi nerwami,
      Co wracają nad ranem nie same,on już słyszał o życiu złamanym.
      Ona już wie, już zna tę historię, że żona go nie rozumie,
      Że wcale ze sobą nie śpią, ona na pamięć to umie.
      Jakże o tym zapomnieć i w pamięci to zatrzeć?
      Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć.

      Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie.
      Czy ja mógłbym serce złamać? ... itp.,
      Gdy się farsa zmienia w dramat, nie gnam w kąt.
      Czy te oczy mogą kłamać? Ale skąd!

      A gdy się czasem w życiu uda: kobiecie z przeszłością,
      Mężczyźnie po przejściach,
      Kąt wynajmują gdzieś u ludzi i łapią trochę szczęścia.

      On zapomina na rok te dziewczyny z bardzo długimi nogami,
      Co wracają nad ranem nie same,
      Woli ciszę z radzieckim szampanem.
      Ona już ma, już ma taką pewność,
      o którą wszystkim wam chodzi,
      Zasypia bez żadnych proszków,
      wino w lodówce się chłodzi.
      A gdy przyjdzie zapomnieć i w pamięci to zatrzeć,
      Lepiej milczeć przytomnie i patrzeć:

      Czy te oczy mogą kłamać? Chyba nie.
      Czy ja mógłbym serce złamać?... itp.
      Kiedyś to zrozumiesz sama, to był błąd.
      Czy te oczy mogą kłamać? Ależ skąd!
      smile)))
      • poczta301 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 19:38
        dobrze trafiłaś w dzisiątke
        • kasiar74 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 19:40
          ja znam jedną taką paręsmile
          sa już z 10 lat małżeństwem
          • poczta301 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 19:49
            to odpowiedziaŁAŚ SOBIE SAMA NA PYTANIE I WIDZISZ ŻE MOŻNA SOBIE UŁOŻYĆ NAWET
            PO PRZEJSCIACH ALE NIE WĄTPILWIE JEST TO DOSYĆ TRUDNE I SKOMPILKOWANE
    • anuteczek Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 20:13
      Jestem w takim związku - bardzo szczęśliwym, pełnym ciepła, zrozumienia...
      Zaczynaliśmy od godzin rozmów właśnie o naszych małżeństwach, teraz od czasu do
      czasu temat wraca, czasami na serio, czasami żartem. Dzięki wspólnym
      doświadczeniom rozumiemy się lepiej, możemy się bardziej wspierać...
      a
    • cool_grazka Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 20:15
      no a o czym rozmawiac nalezy w takiej sytuacji? Nalezy zamknac tamten
      rozdzial...zaakceptowc, to co jest, i dac sobie szanse...
      • kasiar74 Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 20:30
        rozmaiwac można o setkach rzeczy, a może jak zwykle ktoś chciał się do mnie
        zbliżyć a ja mu dałam po nosie
        chyba za szybko chciałam sie pocieszyc, sama nie zamknęłam jeszcze rozdziału
    • bursztynowe Re: kobieta z przeszłością, meżczyzna po przejści 20.02.05, 23:13
      Sorry, ale nie znam...

      PS Podryw na rozwód jeszcze rozumiem, ale reszta....
      Żałosne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja