pytanie do facetów

17.03.05, 22:16
Cześć!
Jestem tu nowa, ale temat dotyczy mnie aż za bardzo. uncertain

Mam pytanie, głównie, ale nie tylko, do panów. Otóżrozwodzimy się z mężem,
nie chcę tego, ale cóż - on ma inną. Dzisiaj po raz kolejny zaczął opowiadać
mi o swojej pracy, wypytywać o moje sprawy. Nie wytrzymałam. Powiedziałam mu,
że bardzo chciałabym tego słuchać, ale nie w tej sytuacji. Teraz proszę, żeby
mi o sobie nie opowiadał, bo przecież ma inną słuchaczkę.

Wcześniej próbowałam sklejać nasz związek.

Pozwiedzcie mi, proszę, jak odebralibyście moje słowa, czy zamknęłam drzwi?
    • bursztynowe Re: pytanie do facetów 17.03.05, 22:31
      No cóż...
      Postaw sie na jego miejscu - jak byś się czuła słysząc taki tekst..

      Z jednej strony masz prawo być sfrustrowana (delikatnie rzecz ujmując), z
      drugiej warto utrzymać (z byłym) partnerem jak najlepsze relacje.

      Warto też pamiętać, że kiedyś byliśmy zafacynowani tym partnerem, zakochani itp.
      Przeżyliśmy z nim wiele chwil, pewnie sporo z tego było przykrych, szczególnie
      te ostatnie. Ale na pewno wiele było też chwil miłych, niezapomnianych, cudownych...

      I przez szacunek do tego czasu, który spędziliśmy razem (w tym mieści się także
      szacunek do samego siebie), warto nie palić za soba mostów...

      Pozdrawiam
    • tricolour Re: pytanie do facetów 17.03.05, 22:42
      Uważam, że postąpiłaś emocjonalnie, ale bardzo sensownie.
      Facet chciał pogadać, by Ci "umilić" rozwód, zmienić nastrój. Ty natomiast masz
      swoje odczucia w związku z całą sprawą i wyraziłaś to. Riposta była celna, bo
      powiedziałaś o kochance, ale od tego faceci nie umierają.

      Natomiast pytanie o zamknięte drzwi oznacza, że wierzysz jeszcze w ten
      związek...
      • jarkoni Re: pytanie do facetów 17.03.05, 22:54
        tri jakoś się nie do konca zgodzę...Nie wiadomo na jakim etapie rozwód, moze w
        fazie poboznych życzeń i obie strony się sprawdzają na ile je stac...A tu facet
        się stara jakby, rozmawia, mówi co u niego...Czyli jakby walczył, zeby było
        dobrze...
    • bezecnymen Re: pytanie do facetów 18.03.05, 06:14
      ehm skoro wywołano mnie do tablicy...
      post birmy nieco skąpy, by miec jako taki obraz sytuacji, więc tylko opinia o
      jej reakcji..
      wydaje mi się jak najbardziej naturalna
      jeśli decyzja o odejściu onego zapadła, i to o odejściu do tej trzeciej, to
      niby dlaczego miałabyś z nim rozmawiać jak dawniej, jakby nic się nie stało?i
      to pytanie o Twoje sprawy...jescze niedawno były to WASZE sprawy a teraz tylko
      twoje...juz widze jak sie przejmuje Twoja przyszłościa skoro sobie idzie w siną
      dal...
      co do palenia mostów...
      może warto zachować jaką niewielką kładkę porozumienia, choćby w kwestii
      szczegółów dotyczących rozwodu, kontaktów z dziecmi etc.
      • birmaa Re: pytanie do facetów 18.03.05, 08:54
        Dziękuję za reakcję. Ciekawa jestem, co on sobie wtedy mógł pomyśleć - nie
        potrafię interpretować jego reakcji (myślałam kiedyś, że umiem, ale się
        przeliczyłam).

        Pozdrawiamsmile
        • akacjax nie odgadniesz cudzych myśli 18.03.05, 09:17
          Można skupić się na swoich. Pierwsza reakcja na zdradę u kobiet jest zazwyczaj
          taka sama-ogromny stressss, złość, żal, urażona ambicja itd. (być może u panów
          jest tak samo, ale nie wypowiadam się za nich).
          I wtedy można zrobić różne rzeczy: 1. usiłować nagle poprawić swój wizerunek w
          oczach męża(nadzieja na przebaczenie i poprawę)2. stwierdzić, że to przekracza
          wszelkie granice(rozwód-bez nadziei na cokolwiek) 3. najpierw znienawidzieć,, a
          potem otrząsnąć się z tego(czasem w akcie porywu kobieta też zdradza, na złość,
          choć wie, że to ukryje przed światem, tylko ona przez chwilę ma poczucie
          zemsty, no ale nie zawsze ta satysfakcja z nią zostaje)(jakaś tam szansa na
          ratowanie związku jeszcze jest).

          Oczywiście to zależy też od dugiej strony. Jeżeli facet nie tylko zdradził, ale
          odszedł do nowej oblubienicy-trudno mieć nadzieje.
          • figur_ka Re: nie odgadniesz cudzych myśli 18.03.05, 09:32
            zdrada bardzo boli: obniża poczucie własnej wartości, umniejsza godność,
            dotychczasowy świat wali się w gruzy,to co się budowało przez wiele lat staje
            się z jedna chwila mało ważne , wydaje sie , ze wysiłek całego zycia poszedł na
            marne, szuka sie winy w sobie.
            Zdrada to droga na skróty.
            Chce odejść niech odchodzi, do innej, tylko niech ma świdomość, ze pewne
            sytuacje sa nieodracalne.....i nikt nie da gwarancji, ze w nowym zwiazku będzie
            sielanka.
Pełna wersja