tricolour
23.03.05, 20:30
Czy lubimy siebie, czy jesteśmy dla siebie DOBRZY?
To dość ważne i poważne pytania. Kiedy mi je zadano kilka lat temu, to
osłupiałem! Jak ja mogę byc dla siebie zwyczajnie dobry? I co to znaczy?
Czy lubię przebywać ze sobą? Czy czuję szacunek do siebie i dbam o swój
wizerunek?
Czy ludzie postrzegają mnie jako człowieka uporządkowanego i spójnego? Czy
nagle "wyskakuję" z czymś jak filip z konopii wprawiając gawiedź w osłupienie?
Wiem, że dośc "psychologiczne" sprawy, ale idzie Wielkanoc i może warto
zastanowić się chwilę kim się jest, kim się chce być... i czy to realne...