india8
29.03.05, 21:08
Co się dzieje?
Facet najpierw odchodzi, a potem grzebie w cudzej poczcie, cudzych mejlach,
cudzym telefonie...
Czy Wy nie umiecie sobie po prostu odpuścić? CZy zaklepujecie sobie towar w
myśl zasady: towar macany należy do macanta...?
Chyba są jakies granice...