in77
23.06.05, 22:12
a może widzimy się codziennie jadąc metrem, autobusem, tramwajem, PKS-em do
pracy, z pracy, na niedzielny piknik, do przyjaciół, po dzieci do szkoły, do
sądu...?
nikt nie ma na czole napisane, ze jest w życiowych tarapatach, zawirowaniach,
że jest już po, przed lub w trakcie rozwodu...
a może tak blondynka w czarnej pandzie na światłach przed 7.30 to
forumowiczka...

?
usmiechnijmy się i z nadzieją popatrzmy w przyszłość, czy to na bezludnej
wyspie, czy w kawalerce w bloku, czy w domu razem z ex.
ja chyba od jutra tak zacznę i może coś miłego mnie spotka...
takie przemyślenia dla poprawienia nastroju...