muszla7
10.07.05, 12:15
To chyba nic zlego.Bylam akurat na miescie z kolezankami stwierdzilysmy,ze
pojdziemy na godzine do dyskoteki potanczyc troche.Moj facet sie
obrazil,wyzwal i chce sie rozstac.Co go tak urazilo? Na sumieniu nic nie
mam,nie tanczylam z zadnym facetem.Kulturalnie wypilam drinka i potanczylam.
Co gorsze on sam beze mnie chodzil na dyskoteki,nie wiem co on tam robil.
A teraz on nie chce mnie znac.Twierdzi,ze poszlam po kryjomu i sie zabawialam.
Czy ja jestem nienormalna czy on.