Casting! (watek wylacznie dla kobiet!)

02.08.05, 15:01
Drogie Panie,
postanowilam sie z Wami podzielic swoimi ostatnimi przezyciami, abysmy sie troszeczke
posmialy (wyciaganie dolujacych wnioskow zyciowych - surowo zakazane!)

Poszukiwalam ostatnio przystojnych menow do filmu. Bylam pelna optymizmu i przygotowana
na pasjonujace przezycia estetyczne.
A oto, jak bylo...

Oczekiwania: Przystojny facet (nie musi byc pieknoscia, wersje lalusiowatych spanieli,
wykluczone). Ma miec blysk w oku i zniewalajacy usmiech oraz to "cos" co sprawia, ze
kobietom na widok goscia miekna kolana. Od siebie dodalam, ze cudnie, gdyby mial lekko
"doswiadczona" twarz albo chociaz jakas szrame, czy blizne (ale to mi klient wywalil)

Na 1 casting przyszlo 67 kandydatow.
Po obejrzeniu pierwszej 20-stki postanowilismy z rezyserem pojsc po wino. Po obejrzeniu
kasety do konca i ujrzeniu dna w butelce, otarlismy lzy smiechu i poprosilismy o zrobienie
nastepnego castingu.
Dla ulatwienia wywalilismy z opisu wszystkie didaskalia pozostawiajac: Przystojnego faceta w
wieku 30-40 lat (czyli generalnie roczniki moich osobistych zainteresowan)

Na 2 casting przybylo 53 panow. Przy numerze 17, ktory nie posiadal gornej jedynki, rezyser
otworzyl 2 wino i kazal mi pic, zebym sie troche wyluzowala (fakt bylam lekko spieta, nie
wiem czemu)

Na 3 casting zaprosilismy "zaj....cie przystojnych mezczyzn - wylacznie z agencji modeli".

Zglosilo sie panow 17.
JEDEN byl ok. Tzn. dla mnie bomba, rezyser w ogole odpuscil, bo powiedzial, ze sie nie zna
na facetach. Ja bylam zauroczona, bo typ generalnie byl wiecej niz ok. Potem sie odezwal i
moja euforia stopniala blyskawicznie (choc mial wszystkie zeby, co nie jest standardem,
nawet w swiecie mediow).

Przystojniak sie odzywa (zrzucajac koszule na srodku sali i prezentujac optymalnie
wygimnastykowany, wydepilowany i wykremowany przod):
- Coooo, niezly kaloryfer, nie?.
cisza
- Niezly, tylko lekko zapowietrzony - wale na oslep pierwsze skojarzenie, jakie mam
z grzejnikiem mieszkaniowym.
Kolega sie nabombia i jest obrazony do konca dnia. A klient i tak go nie wybiera, bo jest dla
niego ZA STARY.

Bierzemy wiec pierwszego kolesia z kasety, co ma wszystkie zeby, jakie-takie wlosy, a
rezyser obiecuje mi, ze bedzie go tak krecil, zeby go nie bylo widac!!! I jestem mu za to
wdzieczna niezmiernie.

THE END.

ps
Jesli ktoras z Was jest zainteresowana przegladem ofert, do konca tygodnie posiadam ksiazki
ze zdjeciami "najlepszych polskich twarzy". Problem polega na tym, ze tam wszyscy chlopcy
wygladaja na 18 lat i sa slodcy jak budyn z soczkiem. Ale jesli ktora takich lubi - prosze o
kontakt. I pamietajcie, ze w koncu oni nie musza sie odzywac. Naprawde nie musza.

    • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:04
      No, spłakałem się ze śmiechu....

      ___________________________
      Sorry, only for women...
      • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:06
        Ok.
        Powinnam napisac "wylacznie dla kobiet i mezczyzn z poczuciem humoru"
      • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:09
        Może się zgłoszę.... hmmm...



        Boszzz, bendem na no na tych no bilbordach, łał




        --------------------
        Więc kochaj, kochaj, kochaj
        A jak nie to wynocha.
        Jest tyle dziewcząt w mieście
        Ja zaś atrakcyjny jestem....

        On ją porzuca, ona odchodzi we łzach
        A on chodząc ulicami znajduje kolejną,
        Której śpiewa namiętnie

        itd
        • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:15
          A czy Twoj usmiech a la Tom Cruise ma wszystkie jedynki i dwojki, na gorze i na dole?
          Bo jesli ma... to dawaj. Mam klienta od szczotek do zebow.

          Moze da rade z tym billboardem.
          • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:18
            Ach ten mój czar i wdzięk....

            jedynki też mam,
            obie...
            wink

            ... i bliznę (co kto lubi.... czyżbyś oglądała Crash Cronenberga?)

            to gdzie ten casting??? wawa duża
            • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:28
              >
              > ... i blizne˛ (co kto lubi.... czyz˙bys´ ogla˛da?a Crash Cronenberga?)

              wow!
              Co prawda casting juz sie odbyl i nawet shoot byl wczoraj. Ale przez ta blizne chyba szybko
              zorganizuje nastepny.
              • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:34
                w takim razie czekam na sygnał

                a jak się blizna zagoi to zrobie następną, a co mi tam...
                • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:40
                  wiesz, czasem warto sie poswiecic... dla sztuki!

                  Fajni sa lekko pokiereszowani faceci, noooooo.
                  • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:09
                    tacy męscy,nie wink

                    to chyba wezmę papier ścierny i face-lifting gotowy
                    • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:12
                      radzilabym sie wstrzymac.

                      Rzecz tyczy li tylko moich wlasnych preferencji (a te mam z lekka awangardowe)
                      • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:20
                        niemniej jednak warto spróbować

                        dla tej jedynej...
                        • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:23
                          nie wiem czy warto....

                          ale zawsze mozna.

                          jak sie wszystko ladnie zagoi.
                          • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:28
                            jak się zagoi to porzuci...
                            trza będzie znowu szmergla kupić, albo chociażby pumeksu i męski wygląd
                            zachować...

                            precz z metroseksualnością
                            • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 16:32
                              o troche innym gojeniu ran pisalam.
                              niewazne.

                              Precz z metroseksualnoscia!!! Precz, precz, precz!
                              • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 17:06
                                to niech się goi...
    • hela74 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:09
      czy miejsce tej opowieści to jakis zakątek w Polsce? smile
      • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:12
        warszawka.
        Ale casting byl ogolnopolski
        • hela74 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:13
          Phokaro, nalezało zaprosić Panów z forum tongue_out Upiekłabyś wtedy dwie pieczenie na
          jednym ogniu big_grin
          • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:20
            Hela, ja tu zadnej pieczeni nie pieke, blagam...
            Zaloze sie zreszta, ze ZADEN by nie przylazl (no moze jeden). Cos mi sie widzi, ze oni za
            madrzy sa na takie zabawy.
            • hela74 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:22
              no własnie o to mi chodziło, sprawdziłabyś, czy są mądrzy czy odważni czy jedno
              i drugie wink
        • hela74 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:20
          a nie mówiałam, należało zacząć właśnie tutaj, wszyscy Panowie odpowiadają
          stawianym kryteriom no i są chętni wink
    • vertigo5 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:11
      Phokara ! Toz Ty handlujesz żywym towarem wink))
      • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:13
        ... w dodatku wybrakowanym.
        Ale umiem go cudnie zapakowac!
        • vertigo5 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:17
          ech, uzębienie mam w porządku , przedział wiekowy właściwy, przez kilka minut
          potarfię gadac do rzeczy, żałuję że się nie zgłosiłem wink
        • scriptus Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:18
          Czy naprawdę, przed pójściem na casting do Ciebie muszę pójść do dentysty, żeby
          mi usunął co najmniej jeden siekacz... i nie dać się sprowokować do
          jakiejkolwiek wypowiedzi?? ;P
          Dodam, że wiek się mniej więcej zgadza... no, z pewną tolerancją ;-(
          • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:30
            Scriptus,
            ja tam tolerancyjna jestem.

            Jedynek nie musisz usuwac i mozesz mowic.

            A co, tak po znajomosci!
            • scriptus Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 17:50
              Pho, dzięki, boje sie dentysty i z tego powodu bym do castingu u Ciebie mógł nie
              stanąć ;P
      • banetka Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:16
        hahahahahahahhaha towarem moze , ale czy aby na pewno zywym???? Wszak ten kto
        zyw powinien umiec powiedziec w miare skladnie chociaz jedno zdanie w rodzimym
        narzeczu ... Phokara serdeczne wyrazy wspolczucia smile)))
        PS.
        Trudno wymagac by mowil w narzeczu innym niz rodzime smile))
        • hela74 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:17
          z kim to człowiek, musi teraz pracować big_grin
    • kocur.czarny Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:28
      Chyba swiadomie zatytulowalas to "..wylacznie dla kabiet!". Przeciez oczywiste,
      ze taki temat wrecz przyciagnie setki facetow spragnionych poznania kobiecych
      tajemnic. Udalo ci sie w kazdym razie dowartosciowac wielu z nas. A oprocz tego
      przelaczyc sie na "mute" abu koledzy za oceanem nie zrozumieli mego smiechu
      opacznie.
      • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:32
        Ciesze sie zatem, ze czujecie sie dowartosciowani! Naprawde.
        • kocur.czarny Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:38
          No bo o to przeciez chodzi aby czlowiek dobrze myslal o sobie, wtedy inni
          zaczynaja tez o nim dobrze myslec, bo dobra aura dookola.
          Ostatnio mam nastroj refleksyjno-melancholijny wiec taka naszla mnie refleksja:
          skad ci kosmici, o ktorych pisalas sie biora?
          • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 02.08.05, 15:43
            kocur.czarny napisa?:

            > No bo o to przeciez chodzi aby czlowiek dobrze myslal o sobie, wtedy inni
            > zaczynaja tez o nim dobrze myslec, bo dobra aura dookola.

            He, he. To powyzej idealnie sie odnosi do mojego Exia! Tak faceta dowartosciowalam, ze az inne
            kobiety zaczely go przeceniac. A co, niech ma.

            Nie wiem, Kocie, skad sie biora tacy kosmici... Wiem natomiast, ze coraz wiecej ich spotykam.
            Inwazja jakas chyba... Refleksje w sumie dosc smutne z tego plyna.
    • kasia9873 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 15:41
      Po przeczytaniu wątku mam jedno skojarzenie. Piosenkę Danuty Rinn sprzed 30 lat.

      "Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
      orły, sokoły, herosy!?
      Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
      gdzie te chłopy saąąąąą?!"

      Odpowiedź jest prosta. Nie ma. Dlatego musimy radzic sobie same.
      Dobrze, że chociaż Panowie z forum nadrabiają elokwencją.
      • kocur.czarny Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 15:42
        Na tym forum.
        • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 15:45
          Bierzesz odpowiedzialnosc tylko za siebie?
          Czy za kolegow tez?

          ciekawe...
          • kocur.czarny Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 16:11
            Sadzac z wylacznie z wypowiedzi i mojej wyobrazni rysujacej postacie, kilku z
            forumowiczow plci meskiej pasuje do modelu.
        • kasia9873 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 15:49
          Rozumiem Kocurze Czarny, że mówisz o sobie?
          Jeśli tak, to szybciutko zgłaszaj się do Phokary. Ona już oceni, czy spełniasz
          parametry i z pewnością nam o tym doniesie.
          Czekamy.
          • kocur.czarny Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:07
            Wszystkich parametrow oczywiscie nie spelniam - przeciez to utopia. Pocieszam
            sie jedynie, ze pare z nich spelniam i te cechy pielegnowac bede aby przycmily
            moje braki, z ktorymi trzeba przeciez zyc.
            Phokaro, nie wierze, ze masz jakis szablon do ktorego przykladasz facetow.
            Przeciez to byloby okropne. Troche inteligencji, opakowania odpowiedniego i sie
            mozna dopasowac, a ukrytych niecnych zamiarow nie bedzie i tak widac.
            • kasia9873 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:09
              Jakie niecne zamiary masz na myśli?
              • kocur.czarny Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:52
                Moze niecne to rzeczywiscie zle slowo. Neurotyczna potrzeba milosci powoduje,
                ze jestesmy w stanie zdeformowac wlasne ja tylko po to aby zdobyc wybrana osobe
                i osiagnac cel jakim jest pelna akceptacja. To dosc znany model zachowania. Nie
                tylko w madrych ksiazkach o tym pisza. Jest taka piosenka Myslowitz z
                tekstem "Dla ciebie moglbym zrobic wszystko...". Nie pamietam tytulu.
                • kasia9873 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:57
                  Przy neurotycznych stanach rozwiązanie jest jedno - lekarz.
                  Czy ty naprawdę próbując zdobyć kobietę udajesz kogoś kim nie jesteś, tylko po
                  to by osiągnąć swój cel?
                  • kocur.czarny Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 17:08
                    Plecam Keren Horney - Neurotyczna osobowosc naszych czasow. To klasyka. I
                    jeszcze wsluchaj sie w slowa piosenki. Nie napisalem ze ja, dodane -my,
                    oznaczalo ludzie. Zachowania neurotczne to nie choroba.
                    Na razie nie chce zdobywac kobiet, wiec to czysta teoria. Szczerze, to nie
                    podoba mi sie nawet to sformulowanie: "Zdobywanie kobiet", mimo ze sam jego
                    uzylem.
                • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:02
                  Kocie!
                  Masz u mnie gigantycznego plusa dodatniego za ten numer Myslovitz!!! Kocham te piosenke, po
                  prostu a ostatnio sluchaj jej na okraglo jezdzac samochodem.

                  ps.
                  nie wolno deformowac wlasnego ja. Nawet dla milosci. Nawet dla niczego...
                  • kocur.czarny Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:28
                    Koty lubia glaskanie. Mrrrrrrrrrr

                    Na tym forum bylo o zmianach zachodzacych w zachowaniach czlowieka, nagle
                    inaczej sie ubiera, zmienia gusty, zaczyna lubic kawe, ktorej kiedys nie lubil,
                    itd. To kolejne przyklady takich zachowan. Zastanawiam sie tylko na ile to
                    deformacja wlasnego ja a na ile jego odnalezienie.
                    • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:32
                      Odnajdywac wlasne ja moga tylko ci, ktorzy je zgubili. Jesli sie zatraca wlasne ja - w zwiazku
                      (lub bez zwiazku) jest to totalna katastrofa czlowieka jako jednostki. To moje zdanie.

                      natomiast kwestia gustu (co do kawy, wina i ubioru) jest li tylko kwestia gustu. I nie podlega
                      dyskusjom.
                      Gust moze sie zmianiac. Osobowosc - tylko ksztaltowac.
                • hela74 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 17:11
                  Tytuł brzmi: "Dla Ciebie" smile
                  • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:15
                    Dla ciebie moglbym zrobic wszystko
                    co zechcesz, powiedz tylko
                    naprawde na duzo mnie stac...
                    Dla ciebie moglbym wszystko zmienic
                    moglbym nawet uwierzyc
                    bo naprawde na duzo mnie stac.

                    Dla ciebie zrywam polne kwiaty
                    szukam tych najrzadszych
                    naprawde na duzo mnie stac
                    najchetniej zamknalbym cie w klatce
                    bo kocham na ciebie patrzec
                    bo naprawde na duzo mnie stac

                    ...
                    to wszystko czego chce
                    to wszystko czego mi brak
                    to wszystko czego ja...
                    nigdy nie bede mial.

                    Ubostwiam ten kawalek!!!!
                    • hela74 Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:21
                      mi jakoś blizsze sercu jest:
                      "Zamykam oczy
                      Nie chcę widzieć
                      Nie chcę czuć
                      Czy to koniec już
                      To koniec już" sad
                      • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:25
                        Wiesz, specjalnie opuscilam zakonczenie...
                        • hela74 Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:30
                          mi właśnie to zakończenie w tej piosence podoba się najbardziej... Cała reszta
                          wydaje mi się być kłamstwem sad
                          • bursztynowe Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:34
                            tylko

                            Już wiosna podrosła i bzami tchnie
                            Helu, Helu, Helu zakochaj się
                            bez rosy po nocy i listek schnie
                            Helu, zakochaj sie

                            Już lato swym kwiatom motylki śle
                            Helu, Helu, Helu zakochaj się
                            Spójrz drżące na łące sylwetki te
                            Helu, no gdzie Ty gdzie


                            ___________________________________
                            wiem co powiesz...
                            Kruk
                            Never More
                            Edgar Allan Poe
                            • hela74 Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:42
                              Deszczowe wtorki, które przyjdą po niedzielach.
                              Kropelka żalu, której winien jesteś ty.
                              Nie prawda, że tak miało być,
                              że warto w byle pustke iść.

                              To wciąż za mało moje serce, żeby żyć.
                              Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
                              i nie wybaczy nikt chłodu ust, braku słów
                              Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
                              i nie wybaczy nikt chłodu ust Twych.
                            • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:44
                              Rety, to jeszcze "walc pozegnalny" z polskich drog i ide sobie poplakac.
                              Hela, coz to za nastroj molowy Cie dopadl?
                              • hela74 Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:47
                                ach to tylko efekt kilku ostatnich dni...
                                • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 17:54
                                  Wiesz, ze zeby byla gorka, musi byc od czasu do czasu dolinka?
                                  Wszyscy tak mamy.

                                  Przeczytaj jeszcze raz, co Ci Bursztynowe napisal podszywajac sie pod jednego starszego
                                  pana. I usmiechnij sie leciutko - tak na probe.
                                  • hela74 Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 18:04
                                    spróbuję, phokaro, tylko mi się kołaczą teraz po głowie, słowa piosenki
                                    Osieckiej:
                                    "A gdy się zejdą, raz i drugi,
                                    kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością,
                                    bardzo się męczą, męczą przez czas długi,
                                    co zrobić, co zrobić z tą miłością?"

                                    Tak nawiasem słyszałam tę piosenkę, w wykonaniu Marty Bizoń w Neapolu, naprawdę
                                    polecam osobom z Krakowa, jak macie możliwość, wybierzcie sie na ten recitalsmile
                                    • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 18:09
                                      Kochana,
                                      tak to juz jest, na tym etapie, na ktorym jestesmy - ze kazda kobieta ma za soba jakies
                                      przejscia, a kazdy mezczyzna - jakas przeszlosc.

                                      Czy to zle?

                                      A co zrobic z taka miloscia? Pozwolic zeby to ona zrobila z nami to, co chce. I nie szukac na
                                      wstepie klod pod sercami.
                                      • bursztynowe Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 18:38
                                        W naszym, za przeproszeniem, wieku, nie sposób nie być po przejściach, albo "z
                                        przeszłością"

                                        • phokara Re: Gdzie Ci me?z?czyz?ni ???????????????? 02.08.05, 18:46
                                          W naszym, za przeproszeniem, wieku XXI to nawet nie wypada.

                                          Ostatnio moja babcia, jak juz przetrawila cala sytuacje, mowi do mnie:
                                          - Nie martw sie, taka jestes fajna, jeszcze nie jeden kawaler dla ciebie straci
                                          glowe.

                                          Kocham moja babcie ogromnie, ale z tym kawaler (pod 40?) to troche przesadzila.
                                          Juz bym wolala faceta po 10 rozwodach, jak... babcie kocham.
                                          • akacjax Re: Gdzie Ci mężczyźni ?Choć po dwóch rozwodach? 02.08.05, 18:54
                                            Marzenia czasem się dziwnie spełniająwink
                                            Ale czy jest tu choć jeden doświadczony mężczyzna, no żeby choć dwa rozwody
                                            miał za sobą...
                                            No bo faktycznie kawaler w wieku 40...to już musi być.... taki...no własnie
                                            jaki..pomyślałam, że albo maminsynek, albo zatwardziały singiel, a taki nie
                                            zawsze potrawi wyjść z tego singlowaniasmile
                                            • phokara Re: Gdzie Ci mężczyźni ?Choć po dwóch rozwodach? 02.08.05, 19:01
                                              eeeee, to byl taki glupi przyklad z ta 10!
                                              a moze jaki wdowiec?
                                              • akacjax Kawaler-nie Choć po dwóch rozwodach-nie, czyli 02.08.05, 19:06
                                                Wdowiec-no trudno komuś takiej traumy życzyć...
                                                Za chwilę zostanie ostatnia opcja-odbijanysmile
            • phokara Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 16:16
              Nie mam zadnych szablonow! Nienawidze czegos takiego, prosze mi nie wmawiac rzeczy,
              ktorych nie napisalam!!!! (bo to sie potem bolesnie dla mnie konczy)

              Ciesze sie, ze spelniasz pare kryteriow (nie moich - ogolnomedialnych!)... to duzo wiecej niz
              duzo.
              Proponuje wzniesc w tym momencie okrzyk:
              Precz z parametrami!!!
              • kocur.czarny Re: Gdzie Ci me˛z˙czyz´ni ???????????????? 02.08.05, 16:45
                Napisalem przeciez, ze nie wierze.
      • bursztynowe Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:11

        ale wiesz, że krowa co dużo muczy, mało mleka daje?
        • kasia9873 Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 16:50
          Święta prawda. Ale ponieważ wirtualnie nie da sprawdzić tego mleka,to chociaż
          miłego muczenia można posłuchać.
          • bursztynowe Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 17:05
            po co się oszukiwać???

            lepiej jakiego milczka znaleźć... taki to musi być mocarz...
            • tachazit Re: Gdzie Ci mężczyźni ???????????????? 02.08.05, 18:16
              A może Ci najfajniejsi prawdziwi faceci są po prostu zbyt skromni żeby zgłaszać
              się na takie castingi? Albo mają zbyt wypełniony czas, bo spotykają się z
              kobietami swojego życia?
              No nie wiem dlaczego tak mało jest tych fajnych.

              W każdym razie podoba mi się Twoja praca Phokaro! wink
    • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 03.08.05, 08:58
      to może coś z iinego katalogu:
      kobieta.interia.pl/gal/galeria/galeria/galeria?galId=4949&tytulGal=Najseksowniejsi
      • kvinna1 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 03.08.05, 11:15
        O mamuniu, nie mozna takich rzeczy oglądac przy porannej herbacie... Prawdziwi
        faceci tak nie wyglądają!!!

        To może masz jakąs linkę do fotek Jeremiego Ironsa, albo Clive'a Owena, no może
        być też Edward Norton...?


        • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 03.08.05, 14:48
          To ja poprosze Johnnego Deppa'a.
          Moze byc tez Andy Garcia (ale koniecznie w wersji rozebranej)
          • bursztynowe Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 03.08.05, 16:10
            Z dostawą do domu?
            • phokara Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 03.08.05, 16:18
              pewnie.
              jak szalec, to szalec.
              • phokara Casting II. 24.10.05, 16:29
                Minely 2 miesiace.
                Dzien swistaka.

                186 panow z calej Polski. Cztery sesje. Deadline jak siekiera na szyi.
                Siedzimy w konferencyjnej. Ja, rezyser, moi ludzie, ekipa realizacyjna, KLIENT. Przed nami
                jesczcze jakies dodatkowe zdjecia, na szybko zorganizowane. Pan podlewa ogrodek, inny pan
                na tle piramid, z wielbladem u boku. Ogladamy "wybrana" (na sile) trojke. Glucha cisza. Klient
                sie wije, jak piskorz. Ja juz nawet sie nie smieje, bo to wcale nie jest smieszne. Wreszcie
                prezes mnie przypiera do muru:
                - Musimy cos zdecydowac. Prosze powiedziec, to z ktorym by pani chciala krecic?
                - ...
                - Prosze pani?
                (slowo "krecic" mnie w ogole zbilo z tropu)
                - No tak z tych wszystkich zdjec, to ktory sie nadaje?
                - ...
                (moim zdaniem zaden sie nie nadaje)
                Rezyser (podpowiada):
                - Nooo to moze numer dwa? Jak to widzisz?
                - Nie widze, hmmm... chociaz, chyba zeby po nocy... ?
                wszyscy na mnie dziwnie patrza.
                - Co po nocy???
                - No, ze go tak poswiecisz, zeby nie bylo za bardzo widac. Czyli czarno to widze.

                Prezes (kategorycznie):
                - Prosze nie podpowiadac. Niech pani sama zdecyduje, z ktorym by chciala krecic?
                - ...
                - ... Tak najbardziej.
                - Tak najbardziej?
                - Tak.
                ...
                - Tak najbardziej to z wielbladem.

                ***
                Tak, wielblad jest najprzystojniejszy z calego castingu.

                • pan_incognito Re: Casting II. 24.10.05, 17:47
                  wielbłąd? duże to, w domu nieprzydatne, żreć trzeba dać, przygarbione, ślini
                  się, jak nic lnieje na wiosnę, niby niewiele się nie różni od typowego faceta,
                  ale jednak to wiel(ki)błąd...
                  • bezecnymen Re: Casting II. 24.10.05, 17:52
                    dromader czy baktrian? bo wydaje mi się, że powinien być obficie obdarzony
                    przez naturę...tongue_out
                  • phokara Re: Casting II. 24.10.05, 18:13
                    W domu nieprzydatne... zrec trzeba dac..., przygarbione, zaslinione... jak w morde - moj Ex.
                    nooooooooo, tak, to byl wielki blad. W istocie, prosze pana.
                    • pan_incognito Re: Casting II. 24.10.05, 18:54
                      czy to przypadkiem nie są cechy charakterystyczne ...każdego eks? może za jakiś
                      czas przeczytam tu o sobie, że się ślinię, śmierdzę jak wielbłąd i mam dwa
                      garby. Wiel(ki)błąd może być względny.
                      • phokara Re: Casting II. 24.10.05, 19:29
                        To byl zart. Dowcip taki.
                        Ale zeby nie bylo - pisze sprostowanie:

                        Ex sie nie slinil (nooo, czasami i na widok); nie zarl wcale (bo jestem
                        tandetna kucharka i mu sie nie dziwie), pachnial slicznie (przemilcze typy wod
                        toaletowych); garbil sie... no czasem, jak kazdy. A w ogole byl sliczny i (do
                        czasu) romantyczny. Zupelnie serio opis.

                        Mysle, ze Nexia powinna byc zadowolona.

                        Albowiem w istocie - wszystko jest wzgledne.
                        • pan_incognito Re: Casting II. 25.10.05, 09:55
                          żart...? aaa... ten no, dowcip taki... znaczy nie wyglądał jak dwugarbny
                          wielbłąd?? nie był pokryty kędzierzawym beżowym futrem i nie toczył śliny z
                          pyska?? że też ja muszę wszystko tak dosłownie

                          W zdaniu "...Nexia powinna byc zadowolona" powstrzymałaś się od wstawienia po
                          być (do czasu). Ja bym się chyba nie powstrzymał.

                          Parę bezwzględnych rzeczy można znaleźć, ale to jak się widzi drugiego
                          człowieka jest względne do obrzydliwości. Wczoraj rasowy arabski rumak dziś
                          zapluty wielbłąd (To była metafora. Przenośnia taka.)
    • brzoza75 Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 25.10.05, 14:14
      ryczałam jak oślica przed chwiląsmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      czy Ty myślałaś kiedyś o tym aby to wszystko spiać w jedną całość i wydać?smile
      • 13monique_n Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 25.10.05, 15:29
        NIe wiem, czy Pho juz myslala, ale tu nad nia czarodziejskie sily pracuja.
        Niektorzy, jak moja sis biologiczna, specjalnie dla Pho i Bezecnego (kolejnosc
        dowolna) wchodza (nielegalnie) na to forumsmile)))) Co zreszta Bezecny zaaprobowal
        big_grinDDD.
        • bezecnymen Re: Casting! (watek wylacznie dla kobiet!) 25.10.05, 16:37
          naprawdę zaaprobowałem? a gdziez podanie z plikiem załączników (zdjęcia w
          stroju wieczorowym, sportowym i bez stroju, en face i z profilu)??? chyba
          zwolnię swoją automatyczną sekretarkę za bałagan....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja