scriptus 11.08.05, 14:23 ZDRADZONE ŻONY KONTRA KOCHANKI forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32234 Hmmmm. Ciekawe.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasia9873 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:37 Zaiste ciekawe w jakich obszarach buszuje Scriptus. Jesteś zdradzającym, zdradzanym, czy wyrywającycm cudzie żony? Ale to dobry objaw. Nie samym cierpieniem żyje człowiek. (Tylko Scriptusie nie potraktuj tego jako osobisty przytyk) Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:00 Do zdradzających jeszcze nie dołączyłem, muszę zajrzeć do dowodu, czy pod stemplem z USC nie pojawił się jeszcze jeden, o statusie zdradzanego (tfu..., na tych nowych dowodach nie ma miejsca na stemple, chyba na szczęście), Natomiast cudze Żony z lubością wyrywam na każdej imprezie na parkiecie, w odwecie zresztą za rozchwytywanie mojej żony przez innych Panów, do których zrestą te wyżej wzmiankowane Żony należą ;DDDDD Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:13 Scriptusie, lubisz tańczyć, to się dobrze składa. Poszukuję partera do tańca na lodzie( patrz sąsiedni wątek "Prasówka (raczej dla Panów)". Myslałam, że Vertigo się zdecyduje, ale on to by chciał dopiero w jesieni życia i to w dodatku w ogólnym znieczuleniu (kilka głebszych dla kurażu). W końcu stwierdził, że woli karmić staruszki w parku. Nie to chyba nie były staruszki tylko gołebie, ale staruszki siedziałyby dla towarzystwa na ławce. Wszystko jedno. Pożytku z niego raczej bym nie miała. Ale wracając do rzeczy. To jak z tymi tańcami? Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:31 Kasieńko, moja droga, z radością bym z Tobą zatańczył, ale, wiesz, ja jeszcze nigdy nie tańczyłem na lodzie. Co więcej, łyżwy miałem na nogach pewnie ponad 30 lat temu. Jeśli się zatem nie boisz tańczyć z człowiekiem, który zapewne obecnie dość chwiejnie na łyżwach trzymałby się na nogach, czemu nie? ;DDDD Dałbym owszem z siebie wszystko, ale za efekty chyba nie poręczę... Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:45 To się dobrze składa. Ja też nie jeździłam na łyżwach chyba ze dwadzieścia lat. Moje "figurówki" leżą jeszcze gdzieś u rodziców w szafie. Myśle, że trzeba na te występy pomyśleć o odpowiednich strojach. Mam w domu kostium pszczółki, wprawdzie mojej córki, ale duży więc się zmieszczę. Ty mógłbyś przebrac się za trzmiela, albo jakiegoś innego owada. Wybór pozostawiam Tobie. Problem to chyba bedzie tylko z lodowiskiem w środku lata? Odpowiedz Link
julka1800 Re: informacja 11.08.05, 15:52 w Promenadzie na Ostrobramskiej jest lodowisko ) Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 16:37 chyba za Gucia z pszczółki Mai ;DDDDDDD Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:37 będziesz występował jako zdradzana żona czy kochanka?) Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:49 Póki co, to tylko sobie buszuję, by poznać stanowisko innych ;DDDD Dziękujęm na razie nie się nie zastanawiam, czy zostać zdradzaną żoną, czy kochanką ;DDDDDDDDD Ale, przeglądając posty na tamtym forum stwierdzam, że chyba kochanki są bardziej zadowolone, a na pewno bardziej to manifestują. Wniosek z lektury? chyba logiczny, drogie Panie, zapewne dla każdego faceta, który czyta tamto forum.... szkoda czasu na zadowalanie żon, które i tak tego nie docenią ;///// co dedykuję żonom w ogólności, a zaperzonym żonom z tamtego forum w szczególności. A wniosek dla żon ???? lepiej być kochanką, albo może przynajmniej czasami zachowywać się jak kochanka ;DDDDDD. Poczytam sobie dalej, chociaż,..... i tak nikt nie zrozumie kobiety. Odpowiedz Link
bellima Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:55 e tam. żona tez była zadowolona. tyle, że przed ślubem Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:07 nieważne, czy jako żona czy kochanka, kobieta jest szczęśliwa wtedy, kiedy ułozy sobie w głowie;o)) tu jest źródło szczęścia Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:17 mindsailor napisała: > nieważne, czy jako żona czy kochanka, kobieta jest szczęśliwa wtedy, kiedy > ułozy sobie w głowie ;o)) tu jest źródło szczęścia Czyli... Twoim zdaniem kobiety są nieszczęśliwe wtedy, gdy mają niepoukładane w głowach ... hmmmm. Co więc trzeba zrobić, żeby miały poukładane Bo mężczyźni bywają z kolei nieszczęśliwi, gdy mają nieszczęśliwe kobiety... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 09:21 żebym ja to wiedziała, Scriptus, to by mnie tu nie było(( Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 09:37 Mindie, kochana, nie martw się, zobacz jak łatwo uszczęśliwić faceta... Sposób jest bardzo prosty. Mężczyzna jest nieszczęśliwy, kiedy ma nieszczęśliwą kobietę, zaś szczęśliwy, kiedy wybranka jego serca ma uśmiechniętą buzię. Mężczyźni na ogół się starają, kupują swoim ukochanym kwiatki, ciasteczka, lody, zabierają na wieczorki taneczne, słowem, egoistycznie dbają o swoje szczęście. Kiedy kobieta nie jest szczęśliwa, mężczyzna markotnieje, robi się smutny, przestaje kupować kwiatki, zamyka się w sobie. Mam sposób, jak przerwać ten zaklęty krąg, zjeżdżalnię do piekieł Mindie, kup SOBIE ciasteczko i uśmiechnij się promiennie do faceta. Następne ciasteczko Ci kupi ON. DDDDDDDDD Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 10:01 to nie tak, Scriptus. Twoje rozumowanie pojmuję, ale to nie o to chodzi. ja się cieszę i z tych buziaków, i ciasteczek, i z dobrego obiadu, i z kina , i wielu innych drobiazgów. potrafię się cieszyć i wiem, jak Jemu sprawić radość. ale to tylko powierzchowne, bo w środku, tak naprawdę nie wiem, czego chcę, nie wiem, po co, dlaczego, na co? jestem zagubiona, i on to czuje. i co z tego, że skacze mu na szyję z radości, kiedy za minutę mam łzy w oczach, bo cos tam mi się przypomni, albo znowu dopada mnie mysl, że nie wiem, czego chcę, gdzie idę i po co? i to nieszczęście jest we mnie. nikt mi nie pomoże dopóki sama nie znajdę złotego środka i odpowiedzi na pytanie, czego chcę. i nie pomoga jego kwiatki, całusy i ciastka) Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 12:30 Przecież Ci napisałem to samo, problem jest w Tobie. Pierwsze ciasteczko musisz Ty sama. Wielu mężczyzn wprawdzie próbuje pocieszać "nieszczęśliwe i bezbronne istoty", ale to nie działa zbyt długo, jeżeli jakaś istota jest nieszczęśliwa chronicznie i pomimo zabiegów mających ją uszczęśliwić, mężczyźni wybierają obiekt szczęśliwy, lub łatwiejszy do uszczęśliwienia. Popracuj nad tym , co w środku, może jakiś psycholog Ci pomoże. Mężczyzna sięgnie po piękne jabłuszko, ale, zepsute w środku, zaraz odrzuci. Podobnie z kobietami. Widzimy, to, co na zewnątrz. Tego, co w środku, często nie potrafimy nawet zrozumieć, pomimo dobrych chęci. Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 13:04 mnie żaden mężczyzna, nawet z największymi chęciami i mozliwościami nie pocieszy, bo nie w tym rzecz. ja nie wymagam pocieszenia, tylko "naprawienia" siebie. a w tym muszę pomóc sobie sama) on mnie może uszczęśliwiać potem od "zewnatrz") wiem, że Wam mężczyznom ciężko zrozumieć kobiety, ale cóz w tym dziwnego, kiedy czasem my siebie nie potrafimy rozumieć? dobrze, że cierpliwy to mężczyzna) Odpowiedz Link
bursztynowe Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:44 Mam dylemat natury ontologicznej: Zony - to kobiety Kochanki- to też kobiety czy przypadkiem nie są to dwie strony tego samego medalu???? No bo z kim ci wstrętni faceci mieliby zdradzać swoje żony??? Statystycznie, każdy zdradzający facet, czyni to z inną kobietą, również statystycznie mężatką... ))) A może się mylę? Może kochanki to jeszcze inna płeć... Odpowiedz Link
anybody1 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 14:51 kilka dni temu słuchałam swoich kolegów z pokoju jak dyskutowali o kobietach, i wyszło im, że są kobiety typu żona i kobiety typu kochanka generalnie, im bardziej kobieta jest atrakcyjna, tym bardziej jest typu kochanka i na odwrót. poza tym kobietę typu żona zdradza się z większymi wyrzutami sumienia, niż kobietę typu kochanka. bo tak właściwie zdradzanie kobiety typu kochanka jest niczym innym jak uprzedzeniem jej w zdradzie. takkk ) Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Chyba nie spróbuję. 11.08.05, 15:02 Żoną już byłam i to zdradzaną. Kochanką jeszcze nie, ale nie będę próbować. Bo wtedy te wszystkie okropności, które wypisujemy o swoich byłych mężach, żonach i ich kochankach odnosiłyby się również do mnie. O co to, to nie. Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:03 A to już zaczyna być zawiłe, zatem, lepiej mieć żonę typu kochanka, czy kochankę typu żona?? Po drugie czy zdradzając kochankę typu kochanka z żoną typu żona odczuwa się wyrzuty sumienia? Wygląda na to że nie .... Odpowiedz Link
mindsailor Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:08 kochanką typu kochanka) Odpowiedz Link
anybody1 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 15:14 aaaa, to już mężczyzn należy spytac kiedy mają wyrzuty a kiedy nie ja w każdym razie nie chciałabym być żoną faceta typu "myslący w ten sposób" Odpowiedz Link
scriptus Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 10:15 A no właśnie, zacząłem się zastanawiać, patrząc na nicki i historie naszych forumowych Pań, jaki to typ... może stworzyć wątek, gdzie każdy zadeklaruje, czy jest kobietą typu kochanka, żona, czy facetem myślącym w ten, lub inny sposób ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD. To coś prawie, jak kozetka Bursztynowego ;DDD Odpowiedz Link
uwas Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 11.08.05, 16:56 U Was na forum jest o niebo fajniej, bo scieraja sie pierwiastki meskie i zenskie. Tam rozmawiaja (alez maja wiele do powiedzenia!!) same babki - nuuuuudaaaa babka Odpowiedz Link
kasia9873 Re: Właśnie znalazłem takie forum :-) 12.08.05, 09:38 To zapraszamy do dyskusji z nami. Odpowiedz Link
kocur.czarny Bylem na tym forum 12.08.05, 12:58 Wszedlem na to kobiece forum. Moje spostrzezenie uogolniajace (bez uwzglednienia niektorych patologicznych moim zdaniem przykladow nieludzkich ucieczek od odpowiedzialnosci): zony miotajace gromy, oczekujace od partnerow nie wiadomo czego, cieple kochanki wypowiadajace sie stonowany sposob, raczej biorace facetow takimi jakimi sa. Uogolniajacy wniosek: kobiety dziela sie na kochanki i zony. Poniewaz nie wszystkie malzenstwa sie rozpadaja, a zdrada malzenska nie jest jednak standardem, wiec czesc zon, zapewne nie wchodzaca na to forum, jest po prostu kochankami swoich mezow. Duze uproszczenie, prawda? Aby skomplikowac to wszystko jeszcze dodajmy facetow: Jedna czesc z nich to niezaspokojeni frustraci. Czesc druga, potrafi uczynic swe zony kochankami. Poniewaz nic nie jest jednoznaczne wiec okazuje sie, ze kobieta jest w stanie uczynic z faceta badz frustrata, badz optymiste a facet z kobiety frustratke lub kochanke. Ale sie zagalopowalem. Nie chce mi sie czytac tego co napisalem. Sensu chyba nie ma. Wiec moze nie warto dzielic ludzi na kochanki, zony zdradzajacych i niezdradzajacych. Odpowiedz Link
libressa Re: Bylem na tym forum 13.08.05, 18:01 Nie byłam na tym forum, nie lubie tracić czasu,ale spodobały mi sie Twoje spostrzeżenia: "Poniewaz nic nie jest jednoznaczne wiec okazuje sie, ze kobieta jest w stanie > uczynic z faceta badz frustrata, badz optymiste a facet z kobiety frustratke > lub kochanke." To ma sens, chociaz niewielu męzczyzn lubi mieć zony kochanki, częsciej "lubią stołowac się na miescie" DD Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link