undyna
22.08.05, 22:13
czsami to mi tak wraca, teraz np. przypomniało mi się, że mówił do mnie
małżowinko, nie ma dnia żebym o nim nie myślała, jak mnie tak nachodzi jak
teraz, to mam łzy w oczach, ja wiem, że to już znacie, że to już było, że to
trywialne bardzo jest, zaklęłabym szpetnie, ale boję się wrócić, chociaż
wiem, że czeka na mnie cały czas i mówi do mnie kochanie i przychodzi po mnie
do pracy chociaż Go poprosiłam żeby tego nie robił, a ja już mam nowego
faceta, chyba za szybko weszłam w nowy związek, od początku wiedziałam że za
szybko, czasami, to wszystko wiem i taka mądra jestem, a czasem to jak
ogłupiała od tych emocji sprzecznych i nie mogłam już wytrzymać w tym
małżeństwie i teraz jestem szczęśliwa, boszzzzzz jaki bełkot, a zmieszajcie
mnie z błotem, albo co zostawcie mój wątek i nic nie odpiszcie, bom same
głupoty popisała