Pełnia praw rodzicielskichdla matki - możliwe???

18.10.05, 19:33
Jesteśmy małżeństwem od prawie dwóch lat i już wiem że nienawidzę swojego
męża tak bardzo iż moim największym marzeniem jest cofnąć się 2,5 roku wstecz
gdy to go poznałam. cofnąć czas i niepopełnić już tego błedu jakim było
zaangażowanie się w związek z tym ...Piii! nienawidzę go bo uważ a że
wszystko co złe to ja, bo mówi mi wypier...laj itp, bo przeklina co drugie
słowo, gdyż wiecznie coś jest nie tak: a to syf w domu (codziennie tak
słyszę), a to szef okrutny (tu oczywiście inny epiitet padł na określenie
tegoż szefa), a to ktoś ze znajomych go wnerwił, a to w telewizji coś
usłyszał i teraz jest taki wkur..iony!!!! Normalnie, wiecznie coś jest źle i
niedobrze a on taki biedny. Drze się na dziecko, drze się na mnie, wykręca
ręce i uderza o podłogę. O "przepraszam" nie mam co marzyć, bo mówi ze "to
tymnie prowokujesz"!!!?? Parodia. A wiecie czym ja tek go prowokuję?? Bo jak
ostatnia idiotka proszę go by mnie przytulił, odszedł od komputera... Nawet
się dowiedziałam że TO JA GO PIERWSZA UDERZYŁAM!!!!!!!!!!!!!Koszmar! Mam już
tego dość! Wpadam w depresję, córeczka nasza jest znerwicowana, płacze po
nocach.
Dlatego chciałabym odejść, chciałabym spokojnego życia. Rozmawiałam już z
mężem o tym, ale odpowiedział mi tylko że ja to od początku chcę rozwodu i
tylko do tego dążę i dlatego go tak denerwuję(!?) Ale oczywiście jeślitylko
chcę to mogę "wypier...lać! Ale już!" a dziecka mi nie odda choćby nie wiem
co.
I tu jestem w kropce, pewnie powiecie, że w sądzie mam szansę wygrać, bo
dziecko najczęściej przyznawane jest matce, ale ja chciałabym mieć pełnię
praw rodzicielskich. I wcale nie po to by on nie mógł się spotykać z małą, bo
wiem że ona kocha go całym swoim serduszkiem, ale wiem że mąż nie pozwolił by
mi wyjechać z dziieckiem za granicę, a mam szansę dostać tam pracę. I tu mam
do Was pytanie czy jest szansa dostac pełnie praw rodzicielskich??
    • tricolour Pełnię praw to masz... 18.10.05, 20:57
      ... a pewnie chcesz mieć JEDYNE prawa. To oznacza, że musisz pozbawić sądownie
      ojca praw rodzicielskich.

      To bedzie trudne.
      • samosia75 Re: Pełnię praw to masz... 18.10.05, 23:06
        Nie jest takie trudne jak ma sie solidne podstawy. Mnie się udało bez wielkiego
        trudu, ale przypadek był dosyć osobliwy.
        Jeżeli mała kocha ojca to zabieranie jej daleko od niego jest... wybacz...
        nieludzkie.
        • joanna591 Re: Pełnię praw to masz... 02.02.06, 19:01
          Napiszę może trochę nie na temat,ale nie wiem gdzie się wkleić z
          problemem.Chodzi jednak o dzieci.Powiedzcie mi czy to jest normalne,jeśli
          zdrowy na umyśle facet(a może coś z nim jednak nie tak) po rozwodzie
          twierdzi,że bardziej kocha dzieci swojej hmmm przyjaciółki,którą zna powiedzmy
          od roku,a własne dzieci mają po kilkanaście lat i nie widział się z nimi bo nie
          chciał jakieś dwa lata.Dla mnie to jest chore.
          • tricolour Załóż nowy wątek, to panowie może cos napiszą... 02.02.06, 20:04
            ... W każdym razie bardzo często jest tak, że faceci biorą także rozwód z
            dziećmi. To jest bolesne i niedobre dla rozwoju dzieci, ale co można zrobić...

            Czy to jest chore? Prędzej niedojrzałe.
            No i niedojrzała jest nowa pani skoro toleruje, by ojciec zapomniał o dzieciach.
            Musi sie przecież liczyć z tym, że także zapomni o tych "nowych".
      • bezecnymen Re: Pełnię praw to masz... 19.10.05, 05:53
        jest do zrobienia, ale musisz mieć solidne podstawy by sąd odebrał prawa
        rodzicielskie ojcu.... to że wasz związek jest toksyczny nie znaczy, że jest
        równie szkodliwy dla dziecka, bo w przypadku waszego rozwodu relacje dziecko-
        córka moga być jednak pożyteczne dla córki...
        • fifkaa Re: Pełnię praw to masz... 19.10.05, 09:47
          Nie sądzę bym była nieludzka, bo właśnie dlatego że wiem iż malutka bardzo
          kocha tatę, nie chciałabym pozbawiać ich jakiegokolwiek kontaktu. Wyjazd za
          granicę ma tylko pomóc mi stanąć na nogi w razie ostateczności jaką właśnie
          jest rozwód. Mój mąż kocha małą, owszem, ale do czasu jak tylko ogranicza sie
          to do zabawy, bo później staje się ona dla niego ciężarem który przeszkadza w
          oglądaniu TV lub surfowaniu po necie. Wybacz ale to ja nieraz słyszałam, gdy
          uczyłam się w osobnym pokoju, krzyki za ścianą "qrwa, uspokuj się, qrwa daj mi
          pooglądać, qrwa musisz tak beczeć?!". Troche dziwne jak na kochającego tatusia,
          nie sądzisz??
          Nie mam zamiaru wyjeżdzać na zawsze, tylko na rok, góra trzy. W tym okresie,
          mój mąż mógłby nas odwiedzać jak często by dał radę, na dwa, trzy tygodnie, na
          całe wakacje...
          Oczywioiście że wolałabym pozostawić nam obojgu prawa rodzicielskie. Nie raz ,
          nie dwa już mu to proponowałam, żebyśmy rozstali sie jak dorośli ludzie, w
          sposób kulturalny i jak najmniej bolesny dla dziecka. Wiem jednak że jak tak
          zrobię to malutka stanie sie kartą przetargową mojego męża. Bez jego zgody
          nawet nie miałabym co śnić o wyjeździe do pracy, a nawet na wakacje, czy
          chodzby kilka dni ,czy nawet godzin do Niemiec naprzykład...
          Wiem to bo jest on okrutnym człowiekiem, który zrobi wszystko żebym bez niego
          nie mogła normalnie funkcjonować.
          Tak więc wybacz, ale znam najlepiej swojego męża.
          • brzoza75 Re: Pełnię praw to masz... 19.10.05, 12:10
            wydaje mi się że powinnaś spróbować zacząć myśleć o sobie i o córeczce, znaleźć
            oparcie, są pewne instytucje, które pomogą Ci realnie spojrzeć na sytuację i
            tam dostaniesz porady prawne i nie tylko bezpłatnie...
            • paula63-63 Re: Pełnię praw to masz... 03.02.06, 12:05
              witaj. Z tego, co piszesz, ten facet jest chorym człowiekiem. Myslę, ze powinnaś
              jak najpredzej poszukać właśnie wsparcia w miejscu, gdzie są osoby kompetentne,
              zajmujące sie przemocą w rodzinie - to jest PRZEMOC psychiczna i fizyczna i jest
              po prostu niebezpieczna, bo zwykle jest jej coraz więcej. Nie wiem gdzie
              mieszkasz, ale poszukaj najblizszego oddziału Komitetu Ochrony Praw Dziecka -
              tak dostaniesz kompleksowa pomoc dla siebie, nie tylko dziecka - psychologów,
              którzy znaja się na takich sprawach (także rozstaniach), i pomoc prawną -
              przynajmniej tak jest w Poznaniu. Adresy oddziałów KOPD sa napewno na ich
              stronie internetowej.
          • burza4 Re: Pełnię praw to masz... 04.02.06, 18:44
            Chcesz od niego odejść czy nie? jeśli chcesz - to odejdź i nie zasłaniaj się
            potencjalnymi problemami. Te same będziesz miała na co dzień.

            Wystąpisz o rozwód i przyznanie opieki nad dzieckiem tobie. Na organiczenie czy
            pozbawienie praw rodzicielskich nie możesz liczyć z marszu, bo nie ma ku temu
            przesłanek. Wrzaski na dziecko niestety nie wystarczą.

            Nie rozumiem, jaki masz problem z tym, że twój mąż nie zgodzi się na wasz
            wyjazd. Trudno, niech się nie godzi. Wystapisz do sądu o wydanie paszportu - i
            najprawdopodobniej go dostaniesz mimo jego sprzeciwu. Nie musisz się chwalić
            wyjazdem na dłużej, możesz chcieć jechać tylko na wakacje.

            Nawiasem mówiąc - żebyś nie musiała go pytać o zdanie, musiałby być pozbawiony
            praw rodzicielskich. A tego nie uzyskasz - facet interesuje się dzieckiem, nie
            znęca się, nie ma podstaw. Ograniczenie praw nic nie daje w tej materii.
Pełna wersja