marta.sama
09.12.05, 23:01
Witajcie znowu..., jesteście ostatnią deską ratunku w sprawie zrozumienia
(może nie zrozumienia, ale przynajmniej narysowania schematu myślenia - no
wiecie tak od punktu wyjścia przez punkt jakiś tam przejściowy do punktu wyjścia).
Żyję sobie spokojnie (w miarę) z moją trójką dzieci w mieszkaniu na kredyt
(niestety wspólnym). Mieszkanie jest niewygodne ze względu na to, że 1)dzieci
potrzebują większych pokoi, 2) ja potrzebuję mniejszego pokoju. Chcę sprzedać
mieszkanie, ale do tego potrzebna jest zgoda mojego ex. I on się zgadza co do
celów sprzedaży, ale nowe mieszkanie też musimy kupić razem. ????
Ludzie!!! O co chodzi???