Co robimy "po godzinach" pracy

18.01.06, 18:30
Zostałam dzis nieco dłużej w pracy w celu odrobienia zaległości, dzieci nie
ma wiec nie wyrzucam sobie ze kradne czas ktory powinnam im poświęcić i co
widzę? Tłum ludzi ktory siedzi razem ze mną

Moją koleżanke siedzaca biurko w biurko ze mną /no ... ale ona ma dzieci juz
dorosle/, kolegów obok, nie maja dziewczyn /sa w okolicach 30-stki/ rodzin,
zon i dzieci? Niemozliwe...
kilka pokoi dalej dwie mlode dziewczyny klikajace w klawiature ..one tez nie
mają rodzin i dzieci?
Do innych pomieszczen nie bede zaglądac, ide do domu choc tam cisza jak
makiem zasial, odpoczne...

Pytanie tylko czy praca po 10 godzin dziennie to standard w dzisiejszych
czasach?
Zaczynam myśleć ze tak
    • gotyma absolutnie nie! 19.01.06, 00:26
      moze to zasluga mojego szefa, bo sam ma rodzine i dwoje dzieci. dobieral sobie
      bardzo rozwaznie ekipe, samodzielna, zdyscyplinowana i wartosciowa. wiekszosc z
      nas ma swoje rodziny i wcale nie przesiadujemy w firmie po nocach, no! zdaza
      sie, ale baaaaaaaardzo sporadycznie. zazwyczaj po 18.00 nikogo nie ma w firme.
      moze troszke przechwale, pracowalam juz w wielu miejscach. teraz mi jest super,
      swietni ludzie zyczliwi, mili i z poczuciem humoru - co jest bardzo wazne!
      wiekszosc z tych ludzi ma dokad wracac i po co. maja swoje hobby, lub cos w tym
      rodzaju... np. gra w go, taniec, karate, jazda na rowrze, teatr i ksiazki, albo
      poprostu rodzine. wiecie co? ja lubie chodzic do pracy, bo oprocz czynnosci
      typowo zawodowych, sa tam fajni ludzie i jakos sie nie mecze smile i lubie to co
      robie smile
      zycze innym tez zadowolenia z pracy...
    • vertigo5 Re: Co robimy "po godzinach" pracy 19.01.06, 08:08
      ja na szczęście się wyrabiam "w godzinach" pracy przeznaczonych smile
      może mało mam pracy, a może taki dobry i szybki jestem w tym co robię ?
      Nie obnoszę się ze swymi zaletami więc nie rozstrzygnę publicznie tego
      dylematu wink
      • julka1800 Re: NIE? 19.01.06, 09:01
        Gotymo moze sedno lezy w tym kim i jakie zycie prowadzi szef? szczególnie w
        firmach nieduzych?

        a moze to wina mojej ...hmm "powolnosci" ze sie czasmi nie wyrabiam sad(
        brrrrrrr mam nadzieje ze szefostwo nie przeprowadzi projektu pt
        EFEKTYWNOŚĆ
      • brzoza75 Re: Co robimy "po godzinach" pracy 19.01.06, 09:02
        jestem w pracy dokładnie 10 godzin dzienniesad
        czasem mnie pytają kiedy zdążyłam urodzić dziecko i założyć rodzinęsmile
Pełna wersja