jak zachować prawo do prywatności?

19.02.06, 10:40
Szykujemy się do rozwodu bez orzekania o winie.
Ja z dzieckiem zostajemy we wspólnym niegdyś mieszkaniu, mąż wyprowadził się
do rodziców miesiąt temu. To jemu zależy na szybkim rozwodzie, on szykuje
pozew (jest oczywiście inna kobieta).
Według wstępnych ustaleń mamy podpisać u notariusza ugodę dotyczącą spraw
majątkowych w wyniku czego będę przez 15 lat spłacać w ratach połowę wartości
mieszkania a mąż zobowiązuje się płacić alimenty
Niby wszystko kulturalnie i sprawiedliwie... ale wiem że nie będzie prosto

Pojawia się już pierwszy problem - mojej prywatności
Po tym jak odkryłam że mąż bywa w mieszkaniu pod moją nieobecność wysłałam do
męża sms-a treści "Skoro się wyprowadziłeś - nie pojawiaj się w domu pod moją
nieobecność" na co on uważa że ma do tego pełne prawo bo nadal jest
właścicielem mieszkania, powiedział że może przychodzić kiedy mu się podoba...
Czy to znaczy że mam go tolerowac o każdej porze dnia i nocy przez najbliższe
15 lat???? gdzie moje miejsce na prywatność... przecież mam prawo czuć się
bezpieczna w swoim mieszkaniu sad chce mi się płakać...

Psottka
    • kasiar74 Re: jak zachować prawo do prywatności? 19.02.06, 10:58
      do mementu przepisania mieszkania u notariusza tak, bo jest właścicielem a
      potem juz nie, wiesz pisze na tym forum juz jakis czas i zauwazyłam że ci ex
      tak mają, ida do inych kobiet a swoje byłe zony cały czas traktują jak otwartą
      księgę, jak własność, jak będziesz miec partnera możesz się spodziewać że mąż
      sobie przypomni i będzie chiał wrócić.
      Podsumowując: wracasz od notariusza, zmienaisz zamki i żegaj bracie. Od tego
      momentu mieszkanie jst twoje, a jemu tylko spłacasz kasę i on nie ma prawa do
      wchodzenia kiedy chca i jak chce. Z dzieckiem tez nie masz obowiązku spotykać
      się z nim w swoim mieszkaniu. Ty też masz jakieś prawa, pamiętaj o tym
      • gotyma Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 08:28
        coz, moj ex nie ma nic nie ma do mojego mieszkania.
        mimo to dowiedzilam sie, ze pod moja nieobecnosc wpakowal sie dzieciom do
        srodka i sobie wszystko obejrzal.
        mozecie wyobrazic sobie jakiej piany dostalam na ustach. cale szczescie, ze
        sadziadka siedzi w domu caly dzien i w dodatku mam domofon z kamera skierowana
        na moje drzwi. zagrozilam, ze jezeli to sie powtorzy to wezwe policje. jak chce
        spedzac czas z dziecmi, to ma grzecznie czekac pod domem, a potem zabrac ich
        np. do swojego cudownego domku lub gdzie inndziej, gdzie tylko chce
    • tricolour 15 lat to... 19.02.06, 11:08
      ... 180 miesięcy. Wynika, że alimenty będą wynosiły tyle, co Twoja spłata - tak
      na oko oczywiście, bo nie znam rzeczywistej wartości mieszkania.

      Mieszkanie masz więc "od ręki" i to jest dobra wiadomość.
      Niestety za cenę prawie żadnego wsparcia finansowego ze strony exa...
    • psottka Re: jak zachować prawo do prywatności? 19.02.06, 23:59
      Dzisiaj mąż pozwolił sobie na "miłą pogawędkę" ze swoją głupią żoną (to jego
      słowa)..
      Zależy mu na szybkim rozwodzie, mnie też, ale znalazł sobie kiepski sposób na
      ponaglanie mnie - dzisiaj próbował mnie zastraszyć. Powiedział że mam szczęście
      że mogę z dzieckiem zostać w mieszkaniu... że w każdej chwili może to mieszkanie
      sprzedać i wtedy zostanę z połową kasy. Wygląda na to że powinnam go po piętach
      całować za to że raczył mnie zostawić z małym dzieckiem...
      No i będzie przychodził kiedy chce, bo to jego mieszkanie... nawet się może
      spowrotem wprowadzić - to jego słowa, wiem że może to wszystko robić ale po co
      się tak znęcać??? nie rozumiem tego
      i kolejne obelgi - że głupia, ograniczona, wręcz niepoczytalna... jak bardzo
      trzeba nienawidzieć żeby takie rzeczy mówić
      no i jeszcze jedno - zaczął grozić że w każdej chwili może mi zabrać dziecko...
      ten który mieszkając z nami nie miał nigdy dla dziecka czasu...ech

      Psottka
      • renebenay Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 00:31
        Powiedz to Twojemu adwokatowi.
      • annalee Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 04:07
        Nie badz glupia ,stac cie na rozwod z orzeczeniem o winie(ma inna
        kobiete).Pozdrawiam
      • 13monique_n Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 09:50
        Coz, jak dlugo bedziesz okazywala, ze reagujesz na grozby (zrob wszystko, zeby
        tego nie okazywac), to on bedzie sobie na nie pozwalal.
        Kiedy staniesz hardo i prosto naprzeciw i powiesz " I co z tego....?" w
        odpowiedzi na dowolna grozbe, on straci rezon. To trudne, ale mozliwe. Jestes
        dzielna i samodzielna. Dobrze dziewczyny radza - zmiana zamkow po powrocie od
        notariusza (moze warto taki zapis umiescic w porozumieniu, co do warunkow
        splaty?). Poza tym, niechze gosc sie opamieta z grozbami na temat odebrania
        dziecka. wszyscy wiemy jak jest i w przypadku takich drani ciesze sie, ze sady
        sa sfeminizowane (przepraszam Panow na forum). Trzymaj sie dziewczyno.
      • gutek1231 Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 10:33
        Cześć! psottka poradzę Ci wredne postępowanie w stosunku do męża. Wiesz ja też
        znam takich typów, oni są w 99,99% ogromnymi tchórzami. Wystarczy sytuację
        odwrócić i zacząć ich straszyć, a sposób jest w miąrę prosty: jeżeli masz
        telefon stacjonarny z sekretarką to należy doprowadzić do takiej rozmowy / w
        której On straszy/ przez ten telefon a po wszystkim powiedzieć wspaniałemu
        małżonkowi, że właśnie jego pogruszki nagrałaś na sekretarkę i masz wspaniały
        dowód dla Sądu Rodzinnego no i oczywiście zaraz pójdziesz z tym do prokuratora
        bo to się kwalifikuje pod maltretowanie psychiczne i jest ścigane z
        urzędu /prawda!/. Zobaczysz jak spotulnieje. Trzymaj się.
    • nowaska Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 08:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24087&w=37007857&v=2&s=0
      Na Twoim miejscu nigdy bym się nie zgodziła na rozwód bez orzekania o winie,
      przemyśl to, często faceci nas niemile zaskakują. Trzymaj się i głowa do górysmile
      • ladyhawke12 Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 11:03
        1 - rozwód z orzeczeniem o winie, dłużej trwa, ale efekt jest lepszy
        2 - rozwód z podziałem majątku, spisywanie u notariusza czegoś na 15 lat jest
        zlym pomysłem, dziecko już dorosnie a mieszkanie nadal nie bedzie Twoje, nie
        mowiac o tym a jak sie cos stanie, i co wtedy spalcilas tyle a nadal nic nie
        masz, nie mowiac o tym ze to jest jak z bankiem moze naslac firme windykacyjna i
        zlicytuja mieszkanie za bezcen.
        3 - nie dac sie zastraszyc, wiem co pisze bylam straszona, jak zlozylam o
        podzial majatku starszyl, chcial sie wprowadzic (zmienilam zamki w momecie kiedy
        sie wyprowadzil), straszyl policja, plakalam po nocach, az doszlam do wniosku ze
        to on jest nienormalny i podnioslam glowe, zlozylam pismo do prokuratury ze nie
        placi alimentow, ( ma obowiazek nawet przed rozwodem, tylko ze to jest wtedy
        uznaniowe),wazne jest ograniczenie praw rodzicielskich, bo moze sie okazac ze
        jak mu w zyciu nie pojdzie to zwali sie do dziecka po alimenty, i taki przypadek
        tez zanm( mojej znajomej)
        4 - zadbaj o siebie, Twoje zdrowie jest najwazniejsze, masz obowiazki,
        wychowanie dziecka jest b.wazne, poza tym niech nie widzi ze cierpisz, zwylke to
        dezorietuje faceta, powinnas wygladac kwitnaco, wiem ze to bardzo trudne, ale to
        pokaze mu ze za nic masz jego i jego pogrozki.
    • psottka Re: jak zachować prawo do prywatności? 20.02.06, 22:15
      Dziękuję Wam za wsparcie i zrozumienie...
      Nie chcę orzekania o winie bo czuję że to będzie koszmar.. ja tego nie wytrzymam
      a on będzie grał niewiniątko, jeszcze wyjdzie że to moja wina bo wieczorem (po
      tym jak mnie w dzień ignorował) nie byłam chętna do igraszek... Już zabrał mi
      sporo nerwów, dużo łez, rok z życia w walce z depresją... mam dosyć i nie chcę
      więcej cierpieć.
      Jutro ktoś obiecał mi konsultację z prawnikiem, muszę po prostu zacisnąć zęby i
      jak najszybciej się od niego odciąć

      Psottka
    • kurka_wodna2 Rozumiem,że pr: jak zachować prawo do prywatności? 22.02.06, 21:05
      • kurka_wodna2 Re: Rozumiem,że pr: jak zachować prawo do prywatn 22.02.06, 21:11
        Słyszałam,że prawnie nie ma takiej możliwości.
        Przy podziale mieszkania po rozwodzie jedyną możliwością jest jego sprzedaż.
        Uważaj,chyba ktoś chce Cię oszukać świstkiem potwierdzonym u
        notariusza.Notariusz potwierdzi każde zdanie,każdą ugodę-ale ona nie skutkuje
        niczym dla Ciebie.
        Mąż nadal będzie mogł z lokalu korzystać. Nawt będzie jego współwłaścicielem.
        Obym się myliła-życzę Ci tego.

        Grasz o duże pieniądze-skorzystaj z dobrej porady
    • kurka_wodna2 Re: jak zachować prawo do prywatności? 22.02.06, 21:28
      Jeszcze coś mi się nasunęło na myśl.
      Dlaczego nie poczekasz do zakończenia sprawy rozwodowej z decyzjami majątkowymi.
      -Sąd się wypowie w sprawach opiekuńczych i sposobie kontaktów.

      Uważam,że kto szybko płaci-dwa razy płaci.
      Tym razem,to męzuś trzęsie gaciami,że bezproblemowo wykurzył się własnoręcznie z
      mieszkania.
      Jeśli były ważne powody,tyrania,agresja-to będzie i tak musiał je opuścić.

      Dlaczego oddajesz mu pokornie to,co mu się nie należy??
      W najlepszym wypadku,ale po sprawie rozwodowej należy tę współwłasność podzielić
      na całą Waszą rodzinkę,na trzy cztery części,a on otrzyma swoją cząstkę.
      Wyhamuj dziecinko,pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.
      Powodzenia.
      • ladyhawke12 jak zachować prawo do prywatności? 23.02.06, 07:09
        1- majatek dzieli sie tylko na malzonkow, nie na calosc rodziny dzieci sie nie
        licza niestety.
        2- splacanie czegos przez 15 lat jest bezsensem, poniewaz moze sie cos miedzy
        czasie wydazyc, trzeba poprostu sie postarac i spalacic w ratach ale najwyzej
        przez rok, a najlepiej to poprostu poczekac na wyrok sadu, on okresli raty i
        czas splaty, ale sie nie dac wcale nie musi byc pol na pol.
        3 - zmien zamki, i wnies o podzial majatku przy rozwodzie, to trwa ale masz
        spokojz jego fochami
Pełna wersja