Dodaj do ulubionych

3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta

19.02.06, 21:02
3 lata temu, podjęłam tą decyzję, małżeństwo nie trwało długo -2 lata, więc
nie przyszło mi to trudno. Wiedziałam, że dam sobie radę pomimo, że zostałam
z dzieckiem. Myślałam, że ułożę sobie na nowo życie z kimś... a tu
niespodzianka...minęło mnóstwo czasu a ja nawet nie chodzę na randki- wpadam
w panikę. Nie wiem co jest nie tak- nie straszę wyglądem, nie lecę na kasę i
jestem sama! Mieszkam w Wawie, czasem gdzieś wyjdę i ciągle nic!
Obserwuj wątek
    • emde74 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 20.02.06, 09:51
      a ja jestem przed rozwodem i niby spotykam jakichś facetów, można powiedzieć,
      że biegają za mną, ale jak przychodzi co do czego to .. uciekają. telefon
      milczy. tylko, że to wszyscy młodsi - może to dlatego? ja nie mam wysokich
      wymagań: rozwodnik przed 40-tką (żeby wiedział że związek to nie żarty), bo
      sama mam 32. może na czole mamy wypisane POSZUKUJĄCA? też z Wawy. M.
      • scriptus Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 26.02.06, 19:20
        Vertigo, ja jestem w 100 % pewien, że w razie rozwodu nie będę miał już głupich
        pomysłów. No, na razie widmo rozwodu jakby się oddala, a tę moją kobietę znam
        już jak swoje 5 palców, ale na eksperymenty sie juz nie piszę...
        --
        Optymista, to źle poinformowany pesymista.
    • pati.ps Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 20.02.06, 10:52
      Ja rozwiodłam się 4 lata temu. Mam 32 lata i 5-letnie dziecko. Przez te 4 lata
      spotykałam się z róznymi facetami, można powiedzieć dla zabawy. Ani ja nie
      byłam nimi poważnie zainteresowana ani oni mną. A już tym bardziej moim synem.
      Straciłam nadzieję że ułożę sobie życie. Koncentrowałam się tylko na moim
      dziecku i przyszłości tylko we dwoje. I nagle spotkałam fantastycznego
      człowieka. Nie chcę zapeszać, ale jest świetnie. On zajmuje się moim synem i
      chętnie spędza z nim czas. Planujemy wspólne życie. We troje. A może czworo?
      Zawsze trzeba mieć nadzieję. Już się przekonałam że życie często szykuje dla
      nas różne niespodzianki. Gdy zostawił mnie mąż był to dla mnie koniec świata.
      Teraz chyba postawię mu piwo, że to zrobił. Powodzenia.
    • eliza_45 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 20.02.06, 11:04
      był moim największym przyjacielem, i wszystkim. Dwie córcie, domek z ogródkiem, no wszystko szło
      coraz lepiej i nie wiem co się stało. Kilka miesięcy temu oddalił się i wreszcie nas zostawił. Czy można
      kogoś znaleźć? Zaufać, zauroczyć i chcieć mieć wszystko razem i wspólnie? Nie wiem, czy są faceci,
      którzy są zainteresowani i interesujący? Wiedźma
      • marekp69 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 20.02.06, 11:23
        Właśnie. Kobiety szukają facetów a faceci... Ja po 13 latach małżeństwa jestem
        tak przyzwyczajony do żony, że musze wymazać to wszystko z pamieci. Bo przecież
        nie znajdę kobiety takiej samej, żeby miała ciemna karnację, takie a nie inne
        włosy, zeby pachniała tak jak ona, żeby dotykała mnie tak jak ona. I jak
        szukać? gdzie? Praca, dziecko, nie ma czasu a moze chęci. I raczej nie chcę od
        razu związku z wielkim zobowiazaniami, ogromną miłoscią, bo taki miałem i do
        tej pory tyłek mnie boli od kopniaka jaki dostałem od życia. A romans? kogoś
        skrzywdzić- też niedobrze i kółko się zamyka. Pozdrawiam.
        • emde74 marekp69 20.02.06, 12:57
          mam ten sam problem, ale przecież nie można się zamykać? co z tego że nadal
          kocham męża? on mnie nie kocha. zresztą to była w większości moja wina, ze nie
          jesteśmy razem. jestem przygnębiona i niby kręcą się jacyś faceci, ale nie na
          poważnie. czekam, szukam, nie zasypuję gruszek w popiele, ale nic z tego.
          czasem tracę nadzieję, a czasem ją znów mam. chyba właśnie nadzieja i wiara
          trzymają nas przy życiu? Masz 37 lat jeśli w poście jest Twój rok urodzenia. to
          niewiele jak na faceta. ja jako kobieta mam 32 i na dodatek nie mam dzieci. za
          3 lata mogę być na nie za stara. a jednak mimo całej frustracji poszukuję tego
          Jego. choć wiem,ze nie będzie podobny - może i dobrze? powodzenia. M.
        • joasia69 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 20.02.06, 14:16
          nie znajdę kobiety takiej samej, żeby miała ciemna karnację, takie a nie inne
          > włosy, zeby pachniała tak jak ona, żeby dotykała mnie tak jak ona
          no właśnie o to chyba chodzi, żeby nie miała takiej samej karnacji, oczu,
          włosów...to ma być inna kobieta. Problem tylko w tym, że my ciągle porównujemy.
          A porównywać nie należy.
          Nie wiem ile czasu trzeba, żeby wejść w nowy związek. Na pewno każdy innego
          czasu potrzebuje.
          A romanse? Cóż...jeśli dwie strony się na to godzą, to nikogo się nie krzywdzi.
          Pozdrawiam smile
          • magnuna Facet sam sie znajdzie w odpowiednim czasie:-) 25.02.06, 22:28
            Za miesiac minie rok od orzeczenia rozwodu.Rok temu cierpialam bo to nie byla
            moja decyzja.Wtedy nie zastanwialam sie czy chce z kims jeszcze byc czy nie,
            wiedzilam ze chce odzyskac spokoj i wiare w siebie.Wiedzialam ze nie bede na
            sile kogos szukala i nie potrzebowalam randek. Przeprowadzilam sie, zmienilam
            prace, zaczelam poznawac nowych ludzi. Teraz jestem z kims. Poznalismy sie 5
            miesiecy temu przez wspolnego znajomego, najpierw wspolnie z paczka
            spotykalismy sie.Wreszcie on sie odwazyl poprosil o spotkania tylko ze mna.I
            poznajemy sie, wciaz rozmawiamy, spedzamy ze soba wszystkie wolne chwile, za 2
            tyg. jedziemy na narty, odkrywamy coraz wiecej wspolnych zainteresowan i
            pogladow, moge na niego liczyc, jest troskliwy i cieply.Ustalislismy zasady,
            kazde z nas otwarcie mowi czego oczekuje i co mysli.Czuje sie z nim
            fantastycznie. Porownywanie do bylego meza, owszem czasem zdarza sie, ale na
            korzysc tego obecnego mezczyzny.Zamnknelam przeszlosc, zerwalam kontakt z eks
            mezem (ktory nie wiadomo po co chcial sie ze mna :przyjaznic"), wyciagnelam
            wnioski z 5 lat malzenstwa i chociaz ostrozniej podchodze do nowego zwiazku to
            jednak z nadzieja, ze to tym razem to jest wlasnie "to". Jestem silniejsza i
            nie wpadam w panike, ze moze sie nie udac.
            Moja przyjaciolka zawsze mi powtarzala, ze nic na sile, ze ktoregos dnia keidy
            bede gotowa pojawi sie uczucie, w ktore warto zainwestowac. A na czas
            oczekiwania warto skupic sie na sobie, zrobic cos dla siebie, rozwijac i
            cieszyc z kazdej drobnostki w zyciu. Moim zdaneim swięta racjasmile
    • 374.4w Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.06, 18:52
      ja jeszcze wierzę, że spotkam dobrego, madrego...To wiara. A rzeczywistość:gdzie
      mam poznać? w autobusie do i z pracy? Na ulicy?Wiem, że trzeba wychodzić do
      ludzi, ale gdzie? sama siedzieć w kawiarni, kinie? bez sensu. Znajomi? Zostało
      niewielu, oni mają ułożone życie i unich też nikogo nie spotkam. Szkoda. A
      często słyszę: ty atrakcyjna, mądra napewno kogoś spotkasz (tu był element
      autoreklamy)
      • hela74 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.06, 21:54
        A dlaczego uważasz, że bez sensu jest pójście samej do kina czy do kawiarni? Ja
        właśnie w okresie, kiedy byłam sama, odważyłam sie wyjść bez żadnego
        towarzystwa do teatru, kina, iść sama na ciastko do kawiarni, choć bynajmniej
        nie po to, by tam "kogoś" spotkać, lecz by poprostu wyjść z domu, a że nie
        miałam z kim, chodziłam sama. Powiem więcej- teraz, teraz już mam przyjaciela,
        a dzisiaj właśnie sama wybrałam się do kawiarni na ciastko i herbatę po
        cudownym spacerze po parku. Bardzo się cieszę z tych chwil.
        Pozdrawiam smile
        • 374.4w Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.06, 22:20
          beż sensu samej iść " pod katem" spotkania/poznania kogoś, bo tak w ogóle to
          chodzę. Przecież z braku meskiego towarzystwa(bo o takim tu mówimy) nie będę
          rezygnować z kina, kawiarni. Ale do teatru już sama nie chodzę. Tu brak mi tej
          "Oprawy", choć z mezęm byłam może 2x-małzeństwo trwało chyba 10 lat.
          A może jest tu jakiś mężczyzna, który z braku "oprawy" też nie chodzi do teatru? wink
          • tk_s Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 00:59
            To mi żeście strachu napędziły... To wszystko przede mną i mimo, że jestem
            facetem to mam pewne obawy... W towarzystwie (wspólnym głównie) jestem spalony,
            nie sądze, żeby którakolwiek z koleżanek mojej "ex" się zdecydowała na
            cokolwiek ze mną, zresztą dobrze je znam i "nie iskrzy". A innych ludzi na
            razie nie poznaje z braku czasu. Myślę na poważnie o randkach w neciesmile
            A teatr? Czemu nie?smile
            --------------------------------------------------------
            Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
            Carter)
            --------------------------------------------------------
            • libra22 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 10:02
              Mężczyźnie jest dużo łatwiej znaleźćsmile
              Na imprezach w klubie większość przychodzi, żeby kogoś na jedną noc poderwać.
              W pracy ja osobiście mam same koleżanki. Nie jest łatwosmile
              Randki internetowe są wg mnie dobrym pomysłem w dzisiejszych czasach.
              Koleżanka poznała tak swoją obecną miłość.
              • kruszynka301 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 12:07
                libra22 napisała:
                " Mężczyźnie jest dużo łatwiej znaleźćsmile"
                Pierwsze słyszęwink. Kobiecie wystarczy być, a mężczyzna musi się natrudzić, żeby wogóle zwróciła na niego uwagęwink)). To kobieta wyboera, a mężczyźni się muszą się wykazaćwink.
                Tak na serio, to też polecam portale internetowe, czaty - przynajmniej oceniają Cię za inteligencję, a nie za urodę. Co za tym idzie, więcej wartościowych ludzi, z którymi można pośmiać się, pogadać, umówić do teatru czy na rower, poznałam właśnie na czatach (gdzie poznałam też męża), natomiast w realu, chyba niestety "dzięki" mojemu wyglądowi ciągle mi się narzucali faceci w Corwettachwink)). Brrrwink
                • libra22 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 14:28
                  "Pierwsze słyszęwink. Kobiecie wystarczy być, a mężczyzna musi się natrudzić, żeby
                  > wogóle zwróciła na niego uwagęwink)). To kobieta wyboera, a mężczyźni się muszą
                  > się wykazaćwink"

                  Weź jednak pod uwagę, że ja nie mam już 25 lat, nie wyglądam jak Miszel
                  Pfajfer* ani nawet jak Danuta Stenka (nie mam kompleksów, tylko lustrowink i mam
                  wrażenie, że wielu mężczyzn w moim wieku woli młodsze. Mężczyzna z wiekiem
                  przeważnie przystojnieje, jego 5 kg za dużo jest uroczym elementem urody;
                  kobieta - rzadko, a jej 5 kg więcej to już "puchatość". Mężczyzna po 30 jest
                  atrakcyjny, gdyż ma pracę, jest dojrzały, wie czego chce i to jest atrakcyjne
                  dla kobiet - także młodszych. Kobieta po 30 ma to samo, ale czy to jest
                  atrakcyjne dla większości mężczyzn?
                  Acha - wiem, że uogólniam, więc prosze nie oburzać się panowie stądwink

                  * pisownia celowawink
                  • kruszynka301 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 14:46
                    Moja teściowa, aktualnie wdowa, również teraz na necie szuka kogoś, z kim mogłaby pójść do kina, czy do teatru. Z tego, co widzię, bardzo wiele osób dużo powyżej 25 lat szuka partnera - z niezłym skutkiem.
                    Jednak mnie się wydaje, że znalezienie partnera jest bardziej sprawą nastawienia, psychiki, umiejętności cieszenia się życiem niż wyglądu.
                    I naprawdę, polecam poszukiwania przez internet, argumenty w innym wątku przytacza Tricolour.
                    • libra22 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 15:00
                      Dziękismile
                      Nastawienie mam pozytywne do życiasmile
                      I pewnie skorzystam z randek, jak mi się czasowo w życiu trochę "luźniej"
                      zrobi, bo obecnie dość zalatana jestem (częsta obecność tu w tych dniach jest
                      wynikiem choroby i zwolnienia).
                      Z tego co pisałaś o swojej przygodzie z netem, trafiliście w swoje poczucie
                      humoru ze swoim obecnym mężem. Fajna opowieśćsmile
                    • biedroneczka33 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 16.04.16, 08:28
                      Trzeba uwierzyć w siebie..ja uwierzyłam bo na tym forum poznalam kiedys osoby ktore mi w tym pomogly. Byłam sama z 3 dzieci w tym 2 było niepełnosprawnych. Męża znalazłam na sympati wśród tysięcy anonsów , nie miał żadnego zdjęcia , ani wzruszajacego opisu...do tego kawaler. Moja uwagę zwróciło 1 zdanie .Kogo szuka : osobe która ma to "cos" . I tak się zaczęło ..to "coś " sprawiło że mam cudownego męża Mamy wspaniałą 6 letnią córeczkę. Życzę powodzenia w poszukiwaniach.

                      --
                      Uwierz w siebie :o))) możesz wszystko ! odnajdź silę , cel jest blisko.To co wczoraj niemożliwe dzisiaj staje się prawdziwe :o)))
    • aika3 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 15:23
      Atrakcyjna, interesująca, pogodna, miła, inteligentna, bez szczególnych wymagań i oczekiwań, znająca swoją wartość, itp. Jezeli kobieta takie cechy posiada to faceta szukać nie musi, sam się znajdzie. Jeżeli takich cech nie posiada to faceta szuka ale z marnym skutkiem. Dlatego jest sama. Proste.
      Dokładnie to samo odnosi się do mężczyzn.
      • libra22 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 15:31
        > faceta szukać nie musi, sam się znajdzie.

        Na ulicy będzie leżał?

        Pracuję wśród kobiet, z pracy po syna i do domu, czasem z koleżankami gdzieś
        wychodzimy.
        To tylko tak prosto brzmi, poza tym jakoś tak - "skoro nie masz faceta to
        znaczy, że nie jesteś fajna". Znam dużo kobiet fajnych, a nie mających
        mężczyzny.
            • aika3 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 16:15
              Jeżeli taka "fajna" nie ma faceta to: albo nie jest jednak taka "fajna" (nie wszyscy muszą być), albo jest fajna ale nie stwarza lub unika okazji do poznawania nowych ludzi (czyt. mężczyzn), albo jeszcze nie spotkała co nie znaczy że nie spotka np.jutro, albo jest sama z wyboru.
              • tk_s Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 20:39
                Faktem jest, że niektóre kobiety i niektórzy mężczyźni mają to coś, co
                powoduje, że długo sami nie pozostają po rozstaniu z poprzednim partnerem (np.
                moja "ex"). I niekoniecznie chodzi o atrakcyjność fizyczną, aika ma trochę
                racji, że tajmnica tkwi w naszych głowach często. Jak siebie lubimy to i dla
                innych jesteśmy interesujący...
                --------------------------------------------------------
                Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
                Carter)
                --------------------------------------------------------
                • libra22 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 20:58
                  Statystyka kochani: z wiekiem zachodzi stosunek odwrotnie proporcjonalny
                  sensownych wolnych mężczyzn do sensnownych wolnych kobiet.

                  I z twierdzenia, że jak kobieta nie ma mężczyzny to znaczy, że nie jest
                  atrakcyjna, inteligenta, lubiąca siebie i życie...itp wynika, że tylko się
                  załamać, bo muszę mierzyć siebie obecnością kogoś u boku!
                  • tk_s Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 21:13
                    Trochę w tym racji jest, podobno w wawie są proporcje w grupie wiekowej 25-35
                    117 babek na 100 facetów. I jeszcze faceci maja opcje na panny mlodsze, a chyba
                    zadna 30 latka przy zdrowych zmyslach nic powaznego z 20 letnim gosciem miec
                    nie bedzie (poza goracym romansem byc moze)
                    --------------------------------------------------------
                    Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych... (Jack
                    Carter)
                    --------------------------------------------------------
    • aika3 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.04.06, 23:27
      Aja przekornie stwierdzę, że bez męzczyzny da się zyć!
      Śrubkę miły sąsiad ci przykręci, samochód mechanik naprawi, do kawiarni czy kina możesz z kolezanką pójść, na dyskotekę kuzyna zabrać, przytulić się do dziecka, a seks - z tym jak wiadomo nie ma dziś problemu...I po co nam faceci?
      • tricolour Pogadamy za dwa lata... 02.04.06, 23:45
        ... kiedy sąsiad w łeb dostanie od swojej za latanie do Ciebie, koleżanki dojdą
        do wniosku, że gadanie z Tobą na te same tematy już nudne jest, kuzyn znajdzie
        sobie miłość, dziecko wydorosleje... a seks zachcesz uprawiać z jednym, a nie
        kompanią wojska.

        tongue_out
        • aika3 Re: Pogadamy za dwa lata... 03.04.06, 00:10
          Do tego czasu śrubki nauczę się przykręcac sama, koleżanki znajdę sobie inne, dziecko tak szybko nie dorośleje, a na dyskoteki będę chodziła z żołnierzykiem z owej kompanii wojska (i dlaczego od razu cała kompania?)
          • tachazit Re: Pogadamy za dwa lata... 03.04.06, 11:25
            Ja też jestem zosia-samosia, ale trwałości związku bardzo mi potrzeba.

            aika3 napisała:
            > Do tego czasu śrubki nauczę się przykręcac sama, koleżanki znajdę sobie inne,
            d> ziecko tak szybko nie dorośleje, a na dyskoteki będę chodziła z
            żołnierzykiem z > owej kompanii wojska (i dlaczego od razu cała kompania?)

    • isztar.6 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 04.04.06, 18:06
      moje pierwsze małżeństwo trwało 6 lat (rozwód nie z mojej winy), mimo że to
      może się wydawać dziwne od razu po rozwodzie zaczęłam szukać kolejnego męża,
      oczywiście jak bardzo się chce to nic nie wychodzi. Samo przyszło jak najmniej
      się tego spodziewałam, wyszłam za mąż za mężczyznę który był zupełnym
      przeciwnieństwem mojego pierwszego męża, nie był w moim typie i na początku nic
      do niego nie czułam, ale był dla mnie bardzo dobry i kochał mnie za nas oboje.
      To mi wystarczyło mimo że znaliśmy się chwilę i jest on ode mnie 5 lat młodszy,
      chciałam także by moja córka miała w miarę normalny dom. Teraz po kilku latach
      jestem bardzo zadowolona że podjęłam wtedy taką decyzję (a nie była łatwa w
      chwili ślubu on miał tylko 20 lat a moja córka 6.
    • kasia_ia Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 02.06.06, 18:21
      No więc nadal jestem sama, ma to swoje wady i zalety, ostatnio przyszło mi do
      głowy, że wcale nie wiem czy potrafiłabym znów z kimś żyć... zamieszkać, kłócić
      się godzić, dopasowywać swoje życie do cudzych planów...
      jest jednak pewien problem-myślę o drugim dziecku... sama je mogę wychować, ale
      do reszty potrzebna jest para smile
      Z trzeciej strony ten świat jest urządzony idiotycznie, pełen połówek, które
      nie mogą się spotkać...
      --
      If at first you don't succeed you are running about average!
      • anka611 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 03.06.06, 15:47
        Ja mam chętnych przynajmniej kilku w tygodniu-z pracy, portali internetwych,
        biura matrymonialnego(tak, tak jeszcze jest ta opcja).Niestety mam wysokie
        wymagania (facet z klasą, bez zobowiązań /czyt.dzieci,nie nieudacznik, nie za
        stary). Nie zależy mi, żeby mieć portki w domu, jak to robią moje koleżanki (te
        wolne głównie), nie interesuje mnie sex z żonatymi (bo to poniżej mojej
        godności), nie mam zamiaru utrzymywać faceta (u moich atrakcyjnych koleżanek
        pomieszkuja na ich koszt panowiesmile). To ja wybiorę jak przyjdzie czas.














    • cyberski Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 05.06.06, 09:35
      Po prostu nie szukaj (znaczy: nie szukaj zbyt intensywnie)
      A poza tym rób to wszystko co można też robić będąc z kimś...
      Chodź do kina, teatrum na koncerty...
      Wyjeżdżaj...
      "Szlajaj się po lokalach" jeśli oczywiście to lubisz...
      JEśli chcesz naprawdę kiedyś na kogoś trafisz...

      --
      Raz: dla forsy... Dwa: dla zabawy... trzy... bo trzy jest przed cztery...
      • farrukh2 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 05.06.06, 11:54
        Popieram. Odpusc sobie, bo faceci jakos tak potrafia "wyczuc" ,gdy babeczka
        jest na lowach.
        Oni jednak wola przejac paleczke i byc w roli mysliwego. A zreszta, gdy sie
        wyluzujesz, bedzie to tylko z korzyscia dla Ciebie, pod kazdym wzgledem.
        Bez faceta tez mozna zyc.
        --
        "Budzi mnie szary swit , widze Cie przy mnie i ,wtedy plyne ,plyne , chwytam w
        zagle wiatr, jakby szczescie mialo chwile trwac.."
    • nikol1999 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 29.03.16, 22:18
      Ja po blisko 10 latach od rozwodu nie czuje się wolna psychicznie ani gotowa do nowego związku - nie czuję takiej potrzeby. I najbardziej drażnią mnie panowie, którzy pojąć nie mogą, że chcę być sama, że nikomu już nie zaufam, że skrzywdzić mnie i nadużyć mego zaufania można było tylko raz, że stworzyłam sobie mój świat, oparty na przyjaciołach i znajomych, do którego żaden kandydat wstępu nie ma, choć wiem, że jestem tzw dobrą partią (całkiem niebrzydka, życiowo ustawiona, z dorosłym samodzielnym od dawna dzieckiem, o szerokich horyzontach myślowych i jeszcze szerszych zainteresowaniach, a zawarcie ponownego związku małżeńskiego absolutnie wykluczone - żaden tam dodatkowy stwór do dziedziczenia po mnie - córka wszystko otrzyma).
      I najgorsze chyba w tym jest to, że panom trudno zrozumieć, że mnie nie potrzeba kogoś, z kim będę dzielić łazienkę, konsultować wyjścia, a może jeszcze uzgadniać, na co wydam swoje pieniądze. Ja sobie już dawno obiecałam, że nikt mnie już w życiu nie skrzywdzi - a to tak trudno panom zrozumieć. Zrobiono mi kiedyś krzywdę, to prawda, ale mój dzisiejszy świat nie jest wcale taki zły a kandydatom wstęp do niego wzbroniony. I to chyba właśnie tak przewrotnie jest, że jak się szuka to nie ma, a jak się nie szuka to niestety....
      • lamaik Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 31.03.16, 00:32
        A ja nie nie wiem czy nie umię czy też, nie chcę tak żyć...normalność dla mnie, to zasypiać spokojnie i budzić się radośnie obok kogoś bliskiego... kochać i być kochanym ... i doświadczać tego w codziennych , drobnych, dobrych gestach...radości z bliskości ... rozmowach czy chwilach w milczeniu przy kominku , ognisku ...spacerach ... wyjazdach bliżej lub dalej...od kilku miesięcy mieszkamy osobno....muszę jeszcze tylko rozwieść się, Żonie na tym nie zależy a to była jej decyzja ....
        Dajcie mi proszę wiarę...nadzieję w nadziei, że mając 56 lat można jeszcze ułożyć sobie życie...że jest po co żyć...że warto żyć..wszystko w życiu ma sens, życie też musi mieć sens... jestem na portalach randkowych ...narazie przyglądam się ale wydaje mi się, że wiekszość Pań szuka tam kogoś na bywanie a nie na wspólne życie i bycie...pracuję u siebie i na swoim, w domu poza miastem... zamknąłem sie dość hermetycznie w swoim świecie tylko tu jakby czując się bezpiecznym ...czy da sie zapomnieć ... odciąć... zapomnieć po32 latach bycia z sobą?
      • ann.k Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.16, 18:55
        Dzieki za ten wpis! Ja co prawda dopiero 2,5 roku po rozwodzie, ale coraz częściej zadaję sobie te same pytania, a odpowiedzi na nie sa podobne jak Twoje. I coraz częściej dochodzę do wniosku, że to czego chcę ja, to życie w pojedynkę. A o facecie myślę tylko dlatego, ze wszyscy od zawsze i nadal wciąż przekonują, że trzeba byc z kims. Że tak jest łatwiej. A ja pod skórą czuję, że łatwiej mi jest samej. Bo tak jak napisałaś - nie musze nic z nikim dzielić (no narazie muszę, bo mam małe dziecko jeszcze), ale ono za chwilę podrośnie i zostanę sama. I nie przeraża mnie ta myśl a cieszy. Mam mnóstwo planów i pomysłów co jeszcze mogłabym w życiu zrobić. Nie muszę nic uzgadniać, z nikim się szaprać, manipulować, być manipulowana, uzgadniac na co wydać pieniądze, gdzie pojechać na wakacje.
        Ale akurat koło mnie tłumów mężczyzn nie ma. I dobrze wink
        • zabapo11 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.16, 22:57
          To jest chyba tak, że często zaraz po rozwodzie wydaje się, że można zacząć od zera, kwestia chęci. Rozglądasz się, czegoś tam próbujesz, a potem okazuje się, że jednak nie, obiektywnych przeszkód jest za dużo. I tak dojrzałam, podobnie jak Ty, do tego, żeby nie szukać i nawet już nie chcieć znaleźć. Dobrze mi tak, jak jest. A pewne ewidentne braki (towarzystwa, seksu, noszenia zakupów czy mycia samochodu...) nie są aż tak uciążliwe smile
          • nikol1999 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 01.04.16, 23:46
            Generalnie uważam, że bez zaufania nie ma związku , a ponieważ w ramach mego zaufania już mnie skrzywdzono wykorzystujac to zaufanie, stad nie zamierzam nikomu zaufać i wybrałam jak wybrałam, z czym mi dobrze. Na brak towarzystwa nie narzekam: jestem członkiem wielu grup tematycznych, bo i szerokie moje zainteresowania i żeby mogła tylko mogła wszędzie być gdzie bym byc chciała... ochhh! A czasu na wszystko brak, bo tyle się w mieście i wśród znajomych dzieje! I doprawdy nie jest to tak, mówiąc językiem Donny z "Mamma Mii", że każdej kobiecie potrzebny jest podtatusiały samiec z andropauzą... wink Jeszcze chrapiący może, co?
            Dziś, zamieszkując z kimś, pogorszyłabym sobie standard życia - pytam: czemu miałabym to zrobić? Na moje szczęście majątkowo wyszłam dobrze z mojego związku, ale tu mój mąż miał honor i ugodowo u notariusza podzieliliśmy się "każdemu według zasług": strach myśleć, że mogłabym się szarpać latami przed sądem...
            Naprawdę, jak napisała poprzedniczka: wszystko da się przepięknie zorganizować i wcale nie jest to takie trudne smile
            I kiedy od kilku lat słyszę moich sąsiadów, którzy średnio dwa razy w tygodniu kłócą się zawzięcie - myślę, czemu ci ludzie są razem, czemu nie pozwolą sobie żyć, tak jak każde z nich by żyć mogło smile Naprawdę kwestia wyboru.
    • diament132 Re: 3 lata po rozwodzie... jak znaleźć faceta 23.03.20, 03:00
      Poszukaj sobie czegos w internecie w sensie na portalach randkowych ja sam w sumie od tego zaczynałem i poznałem tam na prawdę fajną kobietę z którą jestem do dzisiaj a za 4 miesiące mijają 4 lata naszego związku więc jeżeli ktoś by chciał odnośnik do tych stron z których sam korzystałem to mogę dać małą podpowiedz seks-spotkanie24.pl/ oraz poznajemy24.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka