bilans dorosłego zycia

25.03.06, 19:19
męża poznałam parę miesięcy po skończeniu studiów. Po 10latach małżeństwa
wniosłam wniosek o rozwód-było mnie coraz mniej byłam bardzo przez niego
ograniczana, czułam , że niedługo ze mnie nic nie zostanie. Z moich mysli
zainteresowań, no ze mnie. Ponad to był bardzo nieodpowiedzialny finansowo
również, twierdził, że jestem materialistka, a ja na to z uporem, że bez
pieniedzy nie umiem zapłacić rachunków kuoić jedzenia itp. Gdy dotarło do
mnie, po wielu latach, co sie dzieje usiłowałam to zmienićtzn."trzymać
kasę"-nie dało się. Stracił m. in pieniedze ze sprzedanego mieszkania. O
wszystko jednak oskarżał mnie. Teraz, 2 lata po rozwodzie, musze płacic
niepłacony przez niego ZUZ _ja bo firma zarejestrowana była na mnie-ufałam mu.
Moja sytuacja finansowa: jeszcze 24 lata spłaty kredytu za mieszkanie, debet
1200 na koncie, na innym "zgromadzone" 1700. Nie wiem czy płakać, czy smiać się.
PS. 8 lat temu zmieniłam w "imię rodziny" dobrze płatną pracę na inną
spokojniejniajszą, bardzo żle płatną. Nic ro nie zmieniło, a teraz wegetuję...
PS2. gdy byłam chora-rak- moj mąż krzyczał: i tak zdeczniesz. Niedawno
zaproponował zebysmy nyli razem
    • hela74 Re: bilans dorosłego zycia 25.03.06, 19:22
      A czemu ma służyć ten wpis? Chcesz jakiejś rady czy po prostu chciałaś się
      podzielić swoimi doświadczeniami?
      • 374.4w Re: bilans dorosłego zycia 25.03.06, 19:25
        hela74 napisała:

        > A czemu ma służyć ten wpis? Chcesz jakiejś rady czy po prostu chciałaś się
        > podzielić swoimi doświadczeniami?

        a jak sie nazywa to forum? Pytanie dziwne, jesli temat Ci nie pasuje, nie musisz
        odpowiadać
        • hela74 Re: bilans dorosłego zycia 25.03.06, 19:38
          Chyba mnie źle zrozumiałaś. Bardzo chciałam odpowiedzieć, bo wpis jest jak
          najbardziej konkretny do tego forum, tylko nie wiem, czy oczekujesz rady, co
          powinnaś zrobić, czy też chciałaś, by odnieść się ogólnie do całości wpisu.

          Pozdrawiam smile
          • 374.4w Re: bilans dorosłego zycia 25.03.06, 19:51
            rada jest jedna: dobrze płatna praca.Nie mam pomysłu jak ją znależć. Od razu
            watpliwości; bo jednak sił mniej niż jeszcze pare lat temu, czy ktoś bedzie na
            tule wyrozumiały żeby tolerować moje kontrole w ins.onkologi-czasami ciagną
            się...4 miesiące, i stan mego umysłu wtedy.
            i może jeszcze jedna: znaleźć sponsora wink
            pozdrawiam
            • kasiar74 Re: bilans dorosłego zycia 25.03.06, 19:58
              po prostu spokojnie się rozglądaj za nową pracą, szamotanie się nie rozwiąże
              problemu, przy odrobinie szcześcia można znaleźć dobrze płatną prace w której
              nie wymagają pracy po 16 godzin na dobę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja