Randki Netowe...

02.04.06, 12:21
... badzo polecam.

Nie jest to jedyny sposób na znalezienie sobie kobiety, ale skuteczny. Oto
podstawowe cechy:

1. Jak ktoś sie ogłasza, to znaczy, że chce. To poważny postęp, bo kobiety w
realu im bardziej chcą, tym sie lepiej kryją - w przypadku randek jest
zbieżnośc między potrzebami, a stopniem determinacji w pisywaniu.

2. Można podrywać kilka babek jednocześnie, co jest trudne w realu. Trzeba
tylko prowadzic skrupulatne notatki, co sie której napisało, bo znajdują
nieścisłości w mig. Przydaje się na przyszłość.

3. Prosty mechanizm preselekcji odrzuca sztuki niespełniające kryteria. Można
nawet "zapomnieć" o tych bez zdjęć zakładając, że jak ktoś nie publikuje
zdjęcia, to ma cos do ukrycia. Albo nie ma aparatu i nie zna nikogo z aparatem
- tu sie pojawia pytanie: kogo w takim razie zna?

4. Trzy zdania na kszysz i od razu wiadomo coś o ortografii. Z reguły większoś
randkowiczów wykonuje "wolny zawód" lub jest "właścicielem" i ma "wyższe
wykształcenie". Ortografia weryfikuje takie deklaracje.

5. Jak się znudzi, to jeden post i babka znika, co jest niemożliwe w realu.
Potrzebny co najmniej rozwód, a to rzecz kosztowna emocjonalnie i finansowo.

6, 7, 8, 9...

10. Powyższy opis dotyczy obu płci, a pisałem dlatego o kobietach, że nie
szukam sobie faceta. Brrr...
Swoją Przyjaciółke poznałem w Necie.
    • 374.4w Re: Randki Netowe... 02.04.06, 12:33
      .> 4. Trzy zdania na kszysz i od razu wiadomo coś o ortografii. Z reguły większoś
      > randkowiczów wykonuje "wolny zawód" lub jest "właścicielem" i ma "wyższe
      > wykształcenie". Ortografia weryfikuje takie deklaracje.
      >
      oj, wiadomo, wiadomo
      • scriptus Re: Randki Netowe... 03.04.06, 16:38
        To o ortografii jest dobre smile))))) tongue_out
    • kruszynka301 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 13:07
      3. Prosty mechanizm preselekcji odrzuca sztuki niespełniające kryteria. Można
      > nawet "zapomnieć" o tych bez zdjęć zakładając, że jak ktoś nie publikuje
      > zdjęcia, to ma cos do ukrycia. Albo nie ma aparatu i nie zna nikogo z aparatem
      > - tu sie pojawia pytanie: kogo w takim razie zna?

      No tutaj się nie zgodzęwink. Bez zdjęcia są również osoby bardzo atrakcyjne, które mają dość natrętów w realuwink)). Tak np postępował mój mąż. Wysłał mi co prawda swoje zdjęcie tuż przed spotkaniem w realu, ale wybrał takie sprzed 10 lat, na którym delikatnie mówiąc nie prezentował się najlepiejwink). Ponieważ mi jeszcze oznajmił, że siedział 3 godziny u fryzjera i zrobił sobie blond pasemka, na spotkanie szłam pełna najgorszych obaw co do jego wygląduwink)). Z drugiej strony, on o mnie wiedział, że jestem niska, gruba i piegowatawink))). A tu taka niespodzianka z obu stronwink.
      • tricolour Zapytam z ciekawości... 02.04.06, 13:20
        ... co robisz na forum dla "rozwodników i co dalej" skoro jesteś szczęśliwie mężata?

        tongue_out
        • kruszynka301 Re: Zapytam z ciekawości... 02.04.06, 13:25
          Ponieważ jestem rozwódką, po paskudnej zdradzie i stosunkowo łagodnym rozwodzie.
          Teraz jestem szczęśliwą mężatką z przeszłością.
          Wcześniej bardzo mi się pomogli pozbierać znajomi, właśnie przytając mi opowieści, że powtórny związek jest jak najbardziej możliwy.
          Czytając posty niektórych, doskonale wiem, jak się czują, bo sama przez to przechodziłam, jednak wiem, że jest to wyłącznie stan przejściowy.

          A na forum "młodziutkie mężatki" również bywam, jak róznież na "zdradzonych żonach kontra kochanki". Przejścia jednak zostawiają ślad, tego się nie zapomina.
        • kasiar74 Tri 02.04.06, 14:33
          a ty co robisz na forum rozwód i co dalej skoro jesteś w udanym związku?
          • libra22 dziękuję 02.04.06, 14:38
            Za celne uwagi.
            Z których zapewne skorzystam. Ale z tym zdjęciem też się nie zgodzę.
            Wyślę chętnie jak już zacznę z kimś pisać.
            Powody swoje mamsmile
          • tricolour Jestem współadminem :PPPPPPPPPPPP 02.04.06, 14:52
            • libra22 Re: Jestem współadminem :PPPPPPPPPPPP 02.04.06, 14:55
              o - jaki długi język ma adminwink
              • tricolour Długi, zwinny... 02.04.06, 14:56
            • kasiar74 Re: Jestem współadminem :PPPPPPPPPPPP 02.04.06, 14:55
              ta od dwóch tygodni a siedzisz tu już kupę czasu
              • tricolour Polubiłem to forum... 02.04.06, 14:58
                ... kiedys pisywałem więcej. Teraz kiedy jestem sam w domu, to mam zwyczajnie
                włączony komputer i cos tam pisuję na kilku forach.
                To jest bardzo dobry sposób sprawdzenia, czy moje opinie są "społecznie
                akceptowane".

                No i po nosie zbiera sie łagodniej...
        • anja_pl tri i inni zainteresowani 02.04.06, 22:22
          przecież to forum jest także "..i co dalej" wink
    • aika3 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 15:05
      Tylko jeszcze pytanie w jakim celu te randki? Matrymonialny moim zdaniem zbyt ryzykowny, towarzyski ok - każdemu przydaje się czasami dowartościowanie własnego niskiego ego.
      • libra22 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 15:15
        aikawink
        ale dołożyłaś misad
        z tym niskim ego
        buuu

        ps może żeby spotkać kogoś fajnego? bo w realu z wiekiem krąg znajomych się
        zawęża, a nie wypada chodzić po ulicy z karteczką na czole "szukam miłego pana
        po 40..."
        • aika3 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 15:45
          Nie ma czegoś takiego jak "pewien wiek", w każdym wieku można spotkać fantastycznego faceta to zależy moim zdaniem od nastawienia. Jeżeli jesteś przekonana, że mając swoje lata nie spotkasz już takiego to poddajesz się przed bitwą - przestajesz szukać okazji do poznania (mówię o realu), przestajesz dbać o siebie przez co stajesz się mniej atrakcyjna, zaczynasz szukać desperacko innymi sposobami (net) "bo lata lecą". Skąd masz pewność, że ten inernetowy przyjaciel okaże się tak samo fajny w realu? Nie twierdzę, że nie, ale większe ryzyko że mocno się rzeczywistością rozczarujesz. A tyle czasu poświęciłas na tę znajomość i tyle nadziei w niej pokładałaś. To takie trochę kupowanie kota w worku.
          • libra22 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 16:14
            Aikosmile
            Przyjęłaś błędne założenie, że poprzez net szukają tylko totalnie zdesperowani.
            Wbrew temu, własnie net stawarza możliwość mniejszego rozczarowania, czas na
            weryfikację i większy dystans emocjonalny (ładnie to wyłuszczył już tri w swoim
            wstępnym poście).
            Nie poddaję się "przed bitwą", nie zaniedbuję się, rozglądam się realnie (od 2
            miesięcy więc niedługo), ale nie widzę powodów nie skorzystania z formy
            poznawania, którą mam dostępną w domu, gdy mam oko na syna, ogarniam dom i
            przygotowuję się do pracy. Ile czasu zaoszzędzone! Realne poszukiwania są
            trochę bardziej czasochłonnewink
            (wyobraziłam sobie siebie przez chwilę, jak myśliwego na łowach w realusmile

            Poza tym widzę, ze Ty masz swoje zdanie, ja swoje i chyba dyskusja tego nie
            zmieni.
            pozdrawiamsmile
      • kruszynka301 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 15:23
        spotykałam się wyłącznie w celu towarzyskim, kino, teatr, czy rower - wtedy miałam zresztą kilkumiesięczną córeczkę, więc od początku jasno pisałąm, o co mi chodzi - miałam tygodniowo tylko kilka godzin dla siebie, więc starałam się je maksymalnie wykorzystać. Absolutnie nie miałam niskiego egowink.

        Cel matrymonialny moim zdaniem odstrasza na wstępie, no i wydaje mi się zbyt poważną deklaracją.
        Jednak spotykanie się w ściśle towarzyskim celu wcale nie przeszkodziło mi umówić się na tygodniowy wyjazd na Słowację w trzecim dniu od poznania, a po powrocie zamieszkać razemwink. Mąż ostatnio się przyznał (po 6 latach), że wiedział, że ja to ja już w pierwszym dniu (tzn po wspólnej nocy spędzonej na wałęsaniu się po krakowskich pubach), tylko nie chciał mnie wystraszyćwink.
    • maheda Re: Randki Netowe... 02.04.06, 17:12
      Ja też polecam. Drugiego też spotkałam w necie.

      smile
      • aika3 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 17:36
        Nie jestem przeciwniczką iternetowych znajomości, sama kilka takich zawarłam, ale na zasadzie luznych kontaktów towarzyskich, albo niewinnego flirciku. Co do głębszych uczuć to chciałoby się powiedzieć "nie uwierzę, dopóki nie doświadczę"
        • maheda Bo przecież to tak samo, jak z realem... 02.04.06, 18:28
          ... na tysiące poznanych osób, zakochujesz się w jednej-dwóch.
          Identycznie w necie - ludzie wciąż ci sami wink
          Spotkać kogoś można w barze, na ulicy, w necie, ale do poznania potrzebna jest
          codzienna rzeczywistość.
          Na pewno i Tri, i inni, którzy spotkali swoją Miłość w necie, zgodzą się w tym
          wypadku ze mną.
          • scrivo Re: Bo przecież to tak samo, jak z realem... 02.04.06, 19:33
            net to tylko narzędzie i obszar poznania się, sposób na zawarcie znajomości taki sam jak impreza, księgarnia czy stacja beznynowa. a statystyki we wszystkich przypadkach są bezwzględnie takie same, na tysiąc poznających się niewielki procencik prztrwa fazę wstępną. łucik szczęścia, przypadek, inne te metafizyczne tłumaczenia...jak w realu. o tyle bardziej intrygująco że na początku nie ma etapu wizualnego ani audio co może byc plusem bo daje czas na wymianę słów które same w sobie są nośnikiem idei, postaw, upodobań.
            potem, gdy zapda decyzja o spotkaniu na jawie, może zdarzyć się przyjemny a niespodziewany finał, albo i nie lub całkiem odwrotnie. gra wstępna z odroczonym spełnieniem.
            Drugiego poznałam w necie, zapulsowało cos od początku ale mineło kilka tygodni do wymiany zdjęć, kilkanaście do telefonu a parę mieisęcy do spotkania. i była to najbardziej romantyczna i niesamowita randka w moim długim życiu. w świetle gwiazd, wśród pól lipcowej pszenicy i brzęku polnych koników. jechalismy oboje na nią po kilkaset kilometrów z róznych stron świata.
            warto było.
    • hela74 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 17:59
      Tri, sorry, ale nie zgadzam się z tym, co napisałeś w punkcie trzecim- nigdy
      nie publikowałam swojego zdjęcia w necie, choć nie miałam nic do ukrycia.
      Dlaczego tego nie robiłam? Bo nie chcaiałam, żeby później znalazło się ono na
      jakiejś stronie porno, choć wielu może się to wydawać głupie. Ponadto w realu
      też nie daje się wszystkim ledwo poznanym osobom swojego zdjęcia, więc nigdy
      nie zgadazałam się z tym, że mam je wysłać komuś, kogo na oczy nigdy nie
      widziałam. Ale moje doświadczenia z czatem są nikłe, więc pewnie niemiarodajne-
      byłam tam tylko dwa razy- tak a propo skłoniły mnie do tego słowa na tym forum,
      napisane przez kasia74 -i w ogóle mi sie tam nie pobobało, ale pewnie miałam
      pecha, skoro inni maja sporo pozytywnych wrażeń. Po prostu jak wszędzie trzeba
      mieć szczęście i tyle.
      Pozdrawiam smile
      • kasiar74 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 18:33
        oo a co ja napisałam??smile)
        • hela74 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 19:30
          Kasiu, ja miałam na myśli nasz dialog, znajdujący się tutaj:

          gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - gotyma 11.04.05, 09:28
          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - kasiar74 11.04.05, 09:47
          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - kasiar74 11.04.05, 10:39
          • Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - hela74 11.04.05, 11:08
          • Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - kasiar74 11.04.05, 11:22
          • Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje - hela74 11.04.05, 11:25


          gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: gotyma Data: 11.04.05, 09:28

          "mamy poniedzialek! do tego wiosna! czas na zmiany i postanowienia, ale...ale
          samemu sie nie chce sadjak tu znalesc (poderwac) faceta i gdzie???????jakies
          sugestie moze albo wskazowki?????ludzie porady potrzebuje! innym tez sie
          przyda..."


          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: kasiar74 Data: 11.04.05, 09:47

          "może przez internet?wink"

          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: kasiar74 Data: 11.04.05, 10:39

          "ja naprawdę wiem co mówiewink)mam dwóch stałych adoratorówjeden od 3 lat ,
          drugi od rokunic tam wielkiegoale zawsze miło poflirtowac niecono teraz trochę
          zgrzeczniałam bo w końcu się dogaduję z mężemale net no to całkiem całkiem się
          nadaje"

          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: hela74 Data: 11.04.05, 11:08

          "Jak Cię znaleźli Kasiu? Pytam, bo znajoma opowiadała mi nawet o małżeństwach
          zawartych poprzez internetowe znajomości, ale mi to się jakieś nierealne
          wydaje, choc takie pary znam"

          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: kasiar74 Data: 11.04.05, 11:22

          "przypadek, obaj poznani na czacie fantastyczna rozmowa potem gg potem telefon
          a potem bardzo łatwo przekroczyc pewne granice oboje z mezem ciagle szukalismy
          gdzie indziej a nie w nas potem jak byłam w sepracji z mężem to jeden mi sie
          praktycznie oswiadczylwinka drugi czekal teraz mysle sobie że wykorzystałam obu
          panów na otarcie łez ale dla osoby wolnej net daje sporo mozliwosci"

          Re: gdzie ci mezczyzniiiiiiiiii..... jeje Autor: hela74 Data: 11.04.05, 11:25

          "aha, dzięki Kasia, może masz rację smile"


          • kasiar74 Re: Randki Netowe... 02.04.06, 21:05
            a wiesz ze z jednym z tych panów utrzymuje caly czas kontakt, ostatnio nawet
            miał urodzinki i rozmawialismy, żeby było smieszniej jest to jedna z niewielu
            osób która zawsze pamieta o moich urodzinach i zawsze mogę liczyc na życzenia
            przed świętami itd. niby nic ale jak miło
            ale sama byłam jakiś czas temu na czacie i sami palanci i ponieważ w necie
            spedzam teraz naprawde mało czasu, sa tygodnie że w ogole nie zaglądam to jakoś
            cięzko mi było gadac o duperelach i marnowac czassmile)
            więc wszystko jest kwestią nastawienia, siedząc godzinami na czacie gadając z
            wieloma osobami jest jakas wypadkowa że spotka się kogos godnego uwagi, a można
            wcale nie spotkać

            • libra22 ortografia i poczta:-) 03.04.06, 17:34
              dwa w jednym chciałam:
              1. robię niestety czasem błędy ortograficzne ( głównie pisownia razem i
              rozdzielnie)
              z góry przepraszamsmile

              2. do tricoloura - możesz zajrzeć na skrzynkę gazetową?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja