Czy rozwód uznajecie za porażkę ?

10.04.06, 13:56

bo ja uznaję-porażkę mojego :wyboru,decyzji, umiejetności
przewidywania,własnych umiejętności taktycznych itp,itd

Nadal boli,bo jestem sama...
    • to.ja.kas Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 13:58
      za porażkę uważam swoje małżeństwo. Rozwód to było wyzwolenie.
      • kurka_wodna2 Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 14:03

        tak lepiej,ale chodzi mi głównie o decyzję i jej konsekwencje.
        Dlaczego tego wybrałam,o właśnie...
    • mindsailor Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 13:59
      pewnie, że tak.
      porazka życiasad
    • brzoza75 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 14:04
      nie nie uznaję za porażkę, bardziej za lekcję z której nauczyłam się wiele,
      niektórzy patrzą na mnie i mówią "młoda jesteś ułożysz sobie życie jeszcze".
      Niech mówią, więcej we mnie świadomości, przestaję się bać cieni za rogiem,
      żyję dla mnie i dziecka.Najbardziej boję się o małą jak to będzie i czy kiedyś
      mnie zrozumie...
    • brzoza75 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 14:07
      a co do wyboru sprzed kilku lat... przestałam się tym obwiniać, nie byłam w
      stanie przewidzieć jak to się wszystko skończy, już kiedyś pisałam że znalazłam
      stare listy jego do mnie pelne uczuć i ciepła, miałam prawo się pomylić...
    • joasia69 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 14:14
      małżeństwo było porażką....
      rozwód był porażką....
      wiele się nauczyłam i za to eksiowi mogę tylko podziękować
      zoskałam dwie najważniejsze w moim życiu osoby....dzieci...bez niego by ich nie
      było smile)
      • libra22 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 14:36
        Co prawda jeszcze się nie rozwiodłam..ale tak, uznaję za porażkę - w jakimś
        sensie, bo nie tak generalnie np że zakładałam, że mnie to nie spotka, że
        wyznawałam pewne zasady, że skoro przysięga przed ołtarzem, to na całe życie, a
        teraz już jestem bardziej liberalna w poglądach..
        Nie żałuję, że byliśmy razem, bo było i pięknie, i jest syn.
    • kruszynka301 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 10.04.06, 17:01
      mój obecny mąż nie uznaje rozwodu i perypetii z pierwszym mężem za porażkę - wg niego, musiałam przez wszystko przejśc, aby docenić, jaki skarb mam teraz w domuwink)).

      Tak na serio - no cóż, sam rozwód był naturalną konsekwencją zdrady, jedyne, czego żałuję, że jeszcze przed ślubem nie reagowałam na pierwsze oznaki fascynacji innymi kobietami.
      • woman-in-love Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 14:46
        Małżeństwo jest Loterią. Jeśli nie trafię w Totka - mam sie zadręczać? Po
        prostu kupiłam pusty los. Trzeba życ dalej, spróbowac natepnego losu...
        • kurka_wodna2 Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 17:58

          Myślę,że ryczałt pustych losów już wyczerpałam.
          Latka lecą, zaczął się m.i. wiek nadumieralności mężczyzn-to też zmniejsza
          ilość możliwości.
          Nie jest to proste,jesteście młode i chyba trudno jest to Wam zrozumieć.
          Porządni mają swoje rodziny,a ta reszta-wolna-jest wolna nie bez powodu; ciężko
          na to pracowali sad
          • brzoza75 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 18:06
            skąd wiesz że jestem młoda?smile
            • kruszynka301 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 18:08
              Brzoza75 - 75 to na 90% rok urodzeniawink.
            • libra22 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 18:10
              Brzozo - gdyż masz dziecko w przedszkolusmile
              Ja rozumiem kurkę, ja też już młoda nie jestem, a i kilogramów przez te lata
              kilka przybyłowink Wielu mężczyzn w moim wieku rozgląda się już dużo młodszymi.
          • joasia69 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 14:55
            to tak jak z kobietami....cięzko część pracowała na to aby być wolna
            a czy mozna powiedzieć, że porządna częśc kobiet ma swoje rodziny, a wolna-to
            ta cześć mniej porządna???
    • zwierciadlo0 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 11.04.06, 23:02

      N A J W I E K S Z A jak do tej porysad

      Nie lamentuje juz, ale nie pogodzilam sie, choc bardzo sie staram.
      Czuje sie inna na zawsze juz przez rozwod. Inna nie znaczy gorsza wcale.
    • szarafela1 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 12:27
      Zwierciadełko, dokładnie to samo czuję.
    • scriptus Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 14:40
      Też uważam rozwód za porażkę, zatem, albo można walczyć i nigdy się nie
      poddawać, wtedy jest, jak u mnie, Pyrrusowe zwycięstwo, albo przekuć porażkę w
      sukces, czego życzę wszystkim, którzy poddając się odnieśli porażkę .

      Kurko, nie wszyscy mężczyźni są nadumieralni, nie wszyscy wolni są draniami i
      nie wszyscy szukają kobiet w wieku córek. Nie załamuj się. Moja opinia opiera
      się na tym, że od każdej reguły są wyjątki smile)))))
      • mindsailor Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 14:47
        a właśnie, Scriptus, mozna zapytac jak sie u Ciebie sprawy mają?
        • scriptus Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 15:03
          Mindie, dziękuję, dobrze.
          Staramy się być uprzejmi i mili dla siebie.
          Skończyły się chyba (przynajmniej na razie) pomysły z rozwodem, separacją,
          wyprowadzką, itd.
          Pełna poprawność polityczna. Nie wiem, czy tak to powinno wyglądać, ale na
          załączonym przykładzie widać, że tak wyglądać może.
          Dziecko jest zadowolone, spokojniejsze. To ważne, bo wchodzi w okres dojrzewania.
          • kurka_wodna2 Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 15:16
            Tak poza tematem:
            wszystko u mnie jest super od lat oprócz tej bardzo osobistej sfery życia.
          • mindsailor Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 12.04.06, 15:24
            a Wy jesteście zadowoleni?

            może się jeszcze wszytko dobrze ułoży, a nie tylko porawnie. zyczę Ci tego
            baaaaardzosmile))))
            • kurka_wodna2 uznajecie za porażkę ? 14.04.06, 16:50
              Wszystkiego najlepszego i ...
              kartki.onet.pl/2485,kartki.html
    • likusia1 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 19.04.06, 23:50
      niestety tak,
      chociaz gdyby nie ostateczna decyzja o odejsciu, nie przeszłabym takiej zmiany
      wewnętrznej jaka sie przez ponad kilka miesiecy we mnie dokonała.
      To, że teraz potrafie cieszyć sie samotnością i wierzyć w przyszłość (we dwoje)
      to największa radość z jaką się budzę każdego dnia.
      Nie jest to takie proste jak pewnie brzmi ale konsekwencja w działaniu to moje
      skuteczne małe zwycięstwo
    • czekolada72 Re: Czy rozwód uznajecie za porażkę ? 20.04.06, 09:32
      I to za wielka - kleska marzen, planow
      gdzies popełniłam bład, czegos nie zauwazylam, cos przegapiłam...
      Zachwiało, a wlasciwie zupelnie zrujnowalo moja wiare w ludzi, w siebie sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja