scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:02 Mojej tak, wszystkie symtomy zebrały si swięta, po raz trzeci Juz mi to obojetnieje, nie zostało mi nic, ponad "tatusiu, kocham cię" Materialne wymagania mojej małżonki chyba wyślę tam, gdzie ich miejsce, na księżyc.... jedyne, jeszcze niepełnoletme dziecko siedzi u mnie w pooju i dżywia się kanapkami, co ja sobie zrobiłem do pracy.... Mój pokój jest poza Naszym mieszkaniem, gdzie rządzi Ona............. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link
libra22 Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:09 Współczuję scriptus. Trzymaj się ciepło! Moja zeszłoroczna Wielkanoc to był horror - po niej się wyprowadził. Odpowiedz Link
ba_mala Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:13 Nie bucz To sa moje pierwsze Swieta, bez meza.Wprawdzie spedzilismy kilka godzin razem- bo zaprosilam go ze wzgledu na dziecko. Najchetniej nie psulabym sobie humoru jego widokiem, ale uwazam, ze mimo rozwodu nadal jestesmy rodzina (dla naszego dziecka), wiec staram sie, aby czas spedzac wspolnie. Wczoraj bylo mi cholernie smutno,dzis tez nie lepiej, bo ciagle widze te usmiechniete rodziny... Ale w sumie zycie jest piekne-trzeba tylko dostrzec pozytywy. Nie smuc sie... trzymaj sie i badz dzielny pozdrawiam Odpowiedz Link
kurka_wodna2 Wytrzymaj, jeśli gdzieś jest sens... 17.04.06, 19:17 Podziel się ze mną świąteczną babką i kiełbaską ! 3maj się jakoś,jutro będzie lepiej,bo w święta wszystko bardziej boli Odpowiedz Link
scriptus Re: Wytrzymaj, jeśli gdzieś jest sens... 17.04.06, 19:42 kiełbasko nie ma za dużo, bo synek uznał, że to w wieku 13 lat dosknałe źródło białka, ąle nie będę mu żałował .... buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu samotny jestem, Odpowiedz Link
kurka_wodna2 Wytrzymaj, jeśli gdzieś jest sens... 17.04.06, 19:48 Piszę,bo u mnie zostało ... Trzymam ,weż i tak się podziel-w te święta nie ma przecież opłatka ale idea chyba podobna (?). Odpowiedz Link
libra22 Re: Wytrzymaj, jeśli gdzieś jest sens... 17.04.06, 19:44 Mi się wydaje, że boli jak się widzi drugą osobę obok, i jest źle, i jest obojętność.... Jak boli to trzeba to wypłakać, wywrzeszczeć... Moje tegoroczne święta były już w miarę. Jedynie smutek w kościele, w którym braliśmy ślub. Ale już nie ból. Odpowiedz Link
scriptus Re: Wytrzymaj, jeśli gdzieś jest sens... 17.04.06, 20:58 kurko, kiełbaskę JA kupiłem, jest OK. wpadaj, Żur w butelce ja kupiłem , nie było OK, powinienem chyba kupić w garnku, albo ugotować samemu (po świętach na pewno tob zrobię, bo mo się nie leni w żadną stronę)... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:37 Właściwie już święta mamy za sobą. Co w nich jest takiego, że nikt ich nie lubi? U mnie jest podobnie. Ze względu na dziecko i święta trzymamy się z jeszcze-mężem w bezpiecznej odległości, aczkolwiek w tym samym mieszkaniu, nie wchodząc sobie w drogę i kurtuazyjnie wymieniamy dzień dobry, proszę i dziękuję, dbając, aby nie dać się sprowokować. Ileż w tym kultury i zakłamania! Nie wiem, czy to dla Ciebie Scriptusie pocieszenie, że inni też mają tak samo... Może jutro biorytm będzie lepszy i wszystko się ułoży lepiej. Czego Ci życze i pozdrawiam. Odpowiedz Link
374.4w Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:43 u mnie w czasie imprezy imieninowej mojej zaczęło się Odpowiedz Link
libra22 Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:48 Wyszło mi na to, że święta u rodziców to jest to: w końcu u nich bardziej przypomina się czas dzieciństwa niż czas małżeństwa. A mój syn bardzo dobrze się u nich czuje. Polecam, jeśli ktoś oczywiście może. Scriptus: zobacz ile osób tu jest z Tobą, nie jesteś taki samotny. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:45 jeszcze jedne, kolejne święta na bezpieczną odległość chociaż miałem nadzieję na coś więcej ....... Odpowiedz Link
brzoza75 Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:48 u mnie nie natomiast ciężko mi było w kościele z koszyczkiem i z córką... na pytanie co mi jest w oczy odpowiadam że mam alergięciężkie to święta ale już jutro do pracy i będzie dobrze zapomnę,chyba nigdy nie znajdę odpowiedzi na pytanie czemu męzowe rozwodza się równiez z dziećmi, trafia do mnie tylko jedno że ten kto używał przemocy nigdy nie będzie dobrym ojcem i nie chce nim być Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 20:00 Koszyczekek postawił na stole synuś W trakcie, jak ksiądz gadał, mi się zrobiły łzy, jak grochy, wróciliśmy do domu pod wrażeniem, że jnic mi nie jest Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 20:02 dość mam świąt i wszyst=kich takich .... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 19:49 Bardzo mi Cię żal, więc wirtualnie Cię przytulam, skoro nie lubisz bezpiecznych odległości...Skoro nie można czegoś zmienić to pozostaje to zaakceptować. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 20:03 chyba te bezpieczne są najlepsze Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 20:49 Dooobra, święta świętami jutro na kika miesięcy zaczyna się normalne życie, będziemy udawać, że jest OK W Święta Boożonarodzeniowe może też się jakoś prześlizgnę... potem dziecko dorośnie, potem wyjadę w cholerę na drugi koniec świata i tyle... Będzie OK, jakoś przeżyję (((((( Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 20:58 oj obawiam się, że życie zgotuje Ci całkiem inny scenariusz nim to sobie wymyśliłeś. I na dodatek będziesz z niego zadowolony... Czytam z Twojej ręki.. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:01 Stary już jestem, coraz mniej mam ambicji Odchowam synala, jeszcze 5 lat i potrzeby, lub brak potrzeb mojej żony zrobią mi się obojętne Kochanki, precz..... Odpowiedz Link
374.4w Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:10 dlaczego akurat 5 lat, co wtedy sie stanie? Ja tak mojemu licze jak długo mnie bedzie jeszcze potrzebował i końca nie widać, mimo iż zyczę mu żeby szybko z domu wyfrunął Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:33 Za 5 lat moje ostatnie dziecko będzie pełnoletnie, a moja małżonka wolna od opieki nad nim... Ja również będę tylko, jak autobus na żądanie, daj, na bilet i pomóż z problemami.... Żona, za 5 lat mnie oleje... nie będę chyba jej do niczego potrzebny... Chyba u singli znajdę więcej zrozumienia Czy każdy facet musi dziś być feministą ... wiem, że taka moda, ale chyba jak już się ma dorosłe dzieci, to beż tych feministek łatwiej żyć... Nie wiem, czy tak myślę, zostałem dzisiaj porzucony, a ponieważ to Święta, bardziej boli Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:11 Nie obrażaj mnie, nazywając swój wiek starością!!! Jak nie będziesz chciał kochanek to nie musisz ich mieć, grunt że będziesz w tym szczęśliwy. Każdy jest na swój sposób szczęśliwy w zależności od tego, jakie przyjmie tego kryteria. Dzisiaj jesteś w dołku, stąd ten pesymizm a ja zjadłam kilogram czekolady, więc poziom melatoniny mi się podniósł i mam lepsze samopoczucie. Chwilowo.. Melatoniny czy seratoniny? Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:35 Jeżeli się rano budzisz, i nic Cię nie boli, znaczy, że nie żyjesz Odpowiedz Link
scriptus Re: To dotyczy 40+++++++++ 17.04.06, 22:15 Kurko, ja mam w dzisiejszym pięknym dniu 46 lat Wszyscy moi znajomi równolatkowie pławią się dzisiaj w rodzinnym szczęściu. Ergo, jestem nieudacznik Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: To dotyczy 40+++++++++ 17.04.06, 22:27 A moi równolatkowie(też 40+++!) dalece nie wszyscy. W każdym razie nie w tym samym rodzinnym szczęściu co parę lat temu. Na gruzach tego pierwszego,z nową naście lat młodszą... Odpowiedz Link
kurka_wodna2 STO LAT,STO LAT,STOOOOOOOOOOOOOOOOO 17.04.06, 23:15 Ale wstyd...nie wiedziałam,grzech zaniedbania; pewnie udałoby sie gdzieś znależć Wszystkiego najlepszego,sto lat, sto lat sto lat,nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeech żyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyje naaaaaaaaaaaaaam a kto z nami to pod stołem... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:39 No, właśnie. Ale to powiedzenie dotyczy tego dojrzałego wieku, w którym odkrywam też i wiele zalet Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:17 Magdalenko, vel Madziu Czy ja już jestem w dojrzałym wioeku ?? Sam nie wiem, po co .... Strasznie mnie ta dojrzałość frustruje Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:37 To tylko nasza powłoka się starzeje. Ja w środku (nie chodzi mi o wątrobę), ale o sferę mentalną, czuję się tak, jak dziesięć i ++++ lat wcześniej. Myślę, że Ty podobnie odczuwasz. Wiek dojrzały kojarzy mi się z mądrością - już nie kruszę kopii o byle co, bo wiem co jest istotne w życiu i nie szukam spektakularnych rozwiązań, tylko zastanawiam się co jest dobre dla innych i dla mnie. Do tego potrzeba czasu i różnych przeżyć, których nie mają Ci po 20-stce. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:47 Madziu, moja powłoka jest wspaniała, jak u 20 latka ))))) Mięśnie, bez zarzutu, możliwości, jakby nawet większe, do tego dodaj doświadczenie i spokój czterdziestoparolatka.... tylko ta potrzeba przytulenia i miłości, tego mi nie ubyło. Dochodzi wiedza o kobietach i wspomnienie cudownych chwil. Ech, facet, spoko, po co się roztkliwiasz, i tak już żadnej nie zaufasz Kobiety myślą tylko o jednym ...... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:56 Och, ci faceci. Autoreklama jak się patrzy (mięśnie.., możliwości.., sylwetka...). Jak bym czytała ogłoszenie z rubryki towarzyskiej. Ale na końcu - zastrzeżenie, że żadnej kobiecie nie zaufa! Rozdarty wewnętrznie...Oj, drogi Scriptusie ubawiłam się. No, ale to najlepszy dowód, że nasze towarzystwo dobrze wpływa na Twoje samopoczucie Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 23:07 Masz rację, choć Cię to bawi, towarzystwo kobiet dobrze wpływa na każdego mężczyznę... Kiepskie mięśnie, spadek możliwości źle wpływa na nasze "JA" W końcu ktoś Wam musi łapać te mamuty, inaczej byście nie miały nam z czego uszyć odzienia i z czego upiec mamuciej pieczeni. Nie miałybyście z czego nabrać ciałka i urodzić nam gromadki dzieciaków.... Staruszkom i słabeuszom nie będziecie rodzić dzieci i wybierać w kociołku tłustszych kawałków mamuciego boczku. To atawizm, choć dobrze umotywowany. Została z tego tylko potrzeba przytulenia i bliskości. Można bez tego żyć, ale trudno i smutno Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 23:21 Bawi ale bardzo pozytywnie. Bez złośliwości. I tak Cię lubię... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:40 Jesteś w pięknym wieku...I wszystko przed Tobą! Ale, żebyś nie poczuł się molestowany, to na wszelki wypadek, przeczytaj to, co napisałam ja i "daleko_..." poniżej Odpowiedz Link
374.4w Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:02 madzia poczytaj z mojej Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:03 oj moja kochana: jesteś nauczyielką nie-przedmiotowcem, masz fajnego syna, od niedawna własne mieszkanie i jesteś fajną kobietą. Zgadza się??? Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:05 komuś jescze powróżyć? Odpowiedz Link
374.4w Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:06 a wcześniej pisałam pod nickiem 159.9p, tylko hasła zapomniałam i hasła do hasła też, więc mam nowe konto Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:14 Mam pomysł, aby w następne święta spotkać się w rodzinnym kole "rozwodników". Może milej będziemy wspominać święta? Gdzie się umawiamy? Odpowiedz Link
kurka_wodna2 Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:26 Proponuję zamrożić te oświęcone wspaniałości na parapetówkę w mieszkaniu mojego syna... Może też się ono trochę oświęci i nie bedzie mi lucyferkami pachnieć Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:43 Chyba na dzisiaj żadne pomysły nie uleczą mojej depresji Żademn normalny człowiek, który ceni sobie spokój ducha, nie powinien się żenić.... bo po co Tylko, jak takie odkrycie przekazać dzieciom ... Skąd ja wezmę wnusie???? to chyba przekleństwo pokoleniowe Wrrrrrrr....... Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:48 Wygląda na to, że to forum dla nienormalnych. Może na tym polega życie: dotrzeć do 40, po drodze rozwód się i odkryć prawdę życiową, że małżeństwo jest bez sensu. Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 21:53 W Boże Narodzenie pod Adasiem??? Zmarzniemy. Ktoś tu na forum napisał, że w święta rozwodnicy źle wyglądają spacerując w niekompletnej rodzinie. Wniosek stąd taki, że jedynie święto zmarłych do nas pasuje. Można pograć na uczuciach żalu innych, że my właśnie w drodze na cmentarz, odwiedzić złożoną tam naszą kochającą połówkę. Odpowiedz Link
374.4w Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:06 Możemy wczesniej niż na Świeta. wiesz, że w Krakowie umawia się pod Adasiem, choć nie wiem ja teraz, bo Rynek w remoncie. I może wtedy nikt nie zauważy, że bez pary?? W Wentzlu są pycha ciastka Odpowiedz Link
kruszynka301 Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:41 "Możemy wczesniej niż na Świeta. wiesz, że w Krakowie umawia się pod Adasiem, > choć nie wiem ja teraz, bo Rynek w remoncie." Do Adasia jest dojście (przynajmniej było 2 tygodnie temu), jednak pod Adasiem umawiają się WSZYSCY, więc siłą rzeczy trudno się znaleźc, zwłaszcza, kiedy się nie zna wyglądu)). Czatowicze umawiają się pod fontanną pod Kościołem Mariackim, tam pytanie typu "przepraszam, czy to Krasnoludek" nikogo nie dziwi))). inne miejsce to skarbonka. Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:01 Popieram, tylko dlaczego na tego Adasia nie wpadłyśmy chociażby wczoraj?? Też ratuję się czekoladą... Pomaga niewiele... Scriptus - w Święta widać w nas to co najlepsze, albo to co najgorsze. Na codzień łatwiej kłamać, udawać. Trzymaj się. Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:12 Pomaga Scriptus... ???????? W czym może pomóc stary, samotny, sfrustrowany facet Czekoladę też lubię, ale jakkolwiek lubię przytulanie, niełatwo mnie skłonić do przytulania Obcych Pań, chociaż może tego by im było trzeba.. Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:18 Wybrałam czekoladę - zauważ. Nikogo do niełatwych czynów nie skłaniam...Przytulania trzeba każdemu! Ale niestety z kimś bliskim. Z Obcymi Panami?? Nie polecam Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:23 Wyjęłaś mi to z ust. Jednocześnie napisałyśmy prawie to samo. Jesteśmy fantastycznymi kobietami (czekolada działa). To kiedy się spotykamy??? Odpowiedz Link
daleko_do_siebie Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:29 Zaraz!! Podyskutujemy sobie na temat co nam z tego, że takie mądre jesteśmy. Odpowiedz Link
1madzia Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:21 Scri...ten motyw przytulania ciągle się przewija. Nie bój się nas! My, kobiety też nie lubimy przytulać obcych facetów. Taka czułośc jest zarezerwowana wyłącznie dla tego jedynego... Nasze wypowiedzi potraktuj jako formę pocieszenia Ciebie, innych a nawet siebie samych a nie jako propozycje składane Twojej osobie. Odniosłam wrażenie, że Twoje posty podyktowane są lękiem, że my chcemy Cię skrzywdzić. Mam (mamy?) wyłącznie czyste intencje. Czuj się tutaj bezpiecznie! Odpowiedz Link
scriptus Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 17.04.06, 22:55 Madziu, tak samo, jak Wy, kobiety nie lubicie przytulać obcych facetów, my, obcy faceci wolimy swoje kobiety, do obcych tez nie za bardzo lubimy się zbliżać, poza oczywiście nieliczymi wyjątkami. Przytulenie i eszczota nierówne przytuleniu i pieszcocie... to, czego ja pragnę, nie da się kupić za pieniądze... Nie ma tego na bazarze. Nie dysponuje tym moja żona, skończyło się, zapomniała kupić na zapas Wiem, że dzieci z Etiopii i Sudanu mają dużo bardziej podstawowe i trudniejsze do zaspokojenia potrzeby od moich, więc, siedzsę cicho Odpowiedz Link
czekolada72 1 - ja poprosze o wróżenie 17.04.06, 23:36 2 - mozna sie umówic takze pod skarbonka 3 - jak juz te Swieta tak "optymistycznie" nastrajaja - to moze znajdze sie ktos, kto by sie upił ze mna, teraz, chociaz wirtualnie? Odpowiedz Link
kimini Re: Czy rozpad Waszej Rodziny też rozpoczął się w 18.04.06, 00:51 mojej rozpoczal sie i zakonczyl. Niby pare dni a nic nie zostalo. To chyba okropne meczyc sie z kims pod tym samym dachem, kiedy kluje jego widok. Swiat nigdy nie lubilam, bo wszystkie braki widac wyrazniej i te paskudnie pseudowzruszajace obrazki w telewizji, jak to piekna rodzina sie kocha, wszystko to nas wpedza w jeszcze wieksze doly Ale wartosc rodziny doceniam, tej mojej, rodzonej, niech zyja dziadkowie, poki sa moje dziecinstwo trwa, kakao, miodek i ciepla pierzynka A jutro znow zderzenie z brutalna rzeczywistoscia Pozdrawiam cieplo wszystkich, moze wiosna nas odmieni, moze lato da zapomniec, laalalalaaa.. Odpowiedz Link
1madzia Do Czekolady i Libry :) 18.04.06, 12:18 Wróżby wychodzą mi doskonale - przynajmniej lepiej niż związki z facetami - ale Was nie mam sumienia oszukiwać. To, co napisałam 374 jest prawdą a mogłabym jej napisać jeszcze więcej, ale nie chciałam publicznie naruszać jej dóbr osobistych. A wszystko dlatego, że znam ją osobiście. Jak Was poznam z autopsji, to ho! hooooooo... Na razie w swoim plazmowym monitorze widzę - widzę, że czeka Was świetlana przyszłość!!! ))))))))) Odpowiedz Link