DTV łże jak łgał

02.05.06, 01:02
Pozwoliłem sobie przytoczyć to zapomniane hasło.... choć nie o polityce i
wiadomościach, tylko o ... filmach, czy jest choć trochę prawdy w tym, co
widać w telewizorze??
Mam długi, samotny weekend, więc patrzę w ten głupawy telewizor. A na filmach,
co facet, to głupi, psiakość, chyba jeszcze głupszy ode mnie. I ma żonę. Ta
żona, jakaś taka inna, dbająca, troskliwa.
Pomijam te sprawy, których się w kulturalnych filmach nie pokazuje, lub
pokazuje w ograniczonym zakresie, na pewno facet jest super, albo jeszcze
bardziej, na pewno ponad oczekiwania swojej połowicy, skoro tak o niego dba.
No, i tak patrzę na film, durny facet się nachlał, która żona to lubi.... rano
go przytuli i mówi "ty chyba za dużo wypiłeś, a trzeba do pracy"
Przychodzą koledzy, Jadźka, "zróbże no porządek na tym stole i postaw
kieliszki", a ona robi, koledzy myślą "qrrrr...czaki, ale wytresował babę",
ale w tym domu rządzi kobieta.... to wynika z innych scen z filmu. wcale się
nie poczuła obrażona, że jej mąż kazał postawić kieliszki, kiedy goście
przyszli, a kiedy byli sam na sam, realizowała swoją politykę, czy może -
"rodzinną" nieważne, w każdym razie rozumną.
Inny jest ten świat, od czasu, kiedy moja babcia rządziła finansami rodziny,
robiła zakupy, decydowała o tym, co w domu trzeba zrobić, a dziadek zajmował
się zarabianiem pieniędzy, zdobywaniem pracy, klientów, zatrudnianiem
pracowników w swojej małej rzemieślniczej firmie, a dziś. Dziś, to facet musi
postawić kieliszki na stole, popitkę i zagryzkę, a jak nie pozmywa wieczorem,
tylko rano, to "wypominki" są do następnych świąt.
Cóż, rozumna rada, której powinienem udzielić mojemu synowi, to "nie żeń
się..." ale to wbrew interesowi rodziny.
Ech, czy nie ma lepszego sposobu na życie, na samotność, na posiadanie
potomstwa, niż się żenić?? Czy trzeba kochać? Konia z rzędem temu, kto potrafi
podać trzy dobre powody, dla których człowiekowi jest potrzebna kobieta.
Ugotuje? Sam to potrafię. Posprząta? Sam to potrafię. Pokocha, seks, ? Urodzi
dzieci ?, dobrze, tego nie potrafię, a gdzie trzeci powód??
Dobrze, mam doła, nie trzeba było patrzeć na tę kłamliwą telewizję.
Tri, tylko mi nie pisz, że piszę głupoty, to tylko wpływ telewizji, obiecuję,
że od jutra będę unikał oglądania.
    • ladyhawke12 Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 08:01
      Jest jeszcze trzeci powod to bliskosc, zrozumienie i cieplo ktore moze dac
      prawdziwa kobieta. To przykre ze kobieta tylko kojazy Ci sie ze sprzataniem,
      gotowaniem, a gdzie zainteresowania, a gdzie ta cala reszta.
      • scriptus Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 09:20
        Bliskość... przyjaźń... ciepło. Wieczorne rozmowy, wspólne wyprawy (nie do
        sklepów, rzecz jasna). Szkoda, że po urodzeniu dzieci tak wiele kobiet zapomina,
        że mężczyzna, to też człowiek, że przytulenie, rozmowa, udział w rozwiązywaniu
        domowych problemów to tez element więzi. A kiedy mają cokolwiek zrobić... czyste
        wariactwo. I jeszcze twierdzą, że robią to dla nas, mężczyzn. Nie znoszę
        weekendów, bo w sobotę kobiety zabierają sie maniakalnie za sprzątanie domu i
        psują cały weekend. Nie ma na to sposobu. Próbowałem kilka razy posprzątać w
        piątek, kiedy ich nie było i zaproponować jakiś wyjazd z domu, nie da rady. To
        maniactwo, muszą "dom ogarnąć", sprzątają, nawet jak jest czysto, szkoda tych
        wszystkich płynów. I lepiej się w to nie mieszać, bo się jeszcze człowiekowi
        dostanie. To jak mi się ma kobieta nie kojarzyć ze sprzątaniem ??
        No dobra, dość złośliwości...
        Bliskość, zrozumienie i ciepło zawarłem w słowie "pokocha", cały nasz problem
        bierze się właśnie z braku tej bliskości, zrozumienia i ciepła. To moje zdanie
        "podaj trzeci dobry powód" wynika tylko z frustracji, potrafię podać wiele
        powodów. Po prostu popatrzyłem na film, gdzie facet traktował żone byle jak, a
        ona go mimo to kochała. Była dla niego czuła, ciepła, serdeczna. Stąd mój odruch
        żalu, musiałem sobie gdzies krzyknąć, że takie kobiety, to science fiction,
        dobra, kochane Panie, już mi przeszło... A telewizja, to złodziej czasu
        • ladyhawke12 Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 11:53
          Ja sprzatam w piatek, staram sie tez zrobic zakupy juz w piatek, aby w sobote
          poleniuchowac, pogadac, pobyc,poczytac poprzytulac, gdzies wyjsc albo pomilczec
          blisko. to fakt ze telewizor to zlodziej bliskosci, pogaduszek, czulosci, i
          bycia ze soba. Fakt ze kobiety potrafia kochac mimo iz sa ponizana i traktowane
          jak gorszy gatunek czlowieka, potrafia latami trwac przy draniu, jeszcze go
          rozgrzeszac, i byc jeszcze lepsza a noz ja zobaczy doceni, ale tak nie jest,
          nie wszystkie maja sile odejsc i zaczac wszystko od nowa.
      • sylwiamich Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 09:46
        Nie do końca łże...ja byłam taką żoną.Nie przeszkadząło mi że mąz wychodzi z
        kolegami, gościłam chętnie jego znajomych.Nigdy tego nie nadużywał. Z
        przyjemnością gotowałam i sprzątałam. Bywaja takie kobiety. A teraz po rozwodzie
        nigdy nie powiem że zmarnował mi zycie....Bo to nieprawda.Robiłam wszystko dla
        niego bo sprawiało mi to przyjemność...do kogo mam mieć pretensje i za co?
        • wena10 Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 10:11
          Scriptus, a nie przyszło Ci do głowy, że po prostu źle trafiłeś?
          Twoje uogólnienia co do kobiet nie są sprawiedliwe. Wady swojej wybranki
          przenosisz na wszystkie. I co? Mamy się teraz prężyć, jakie to jesteśmy
          świetne, potrzebne, i och, i ach? smile
          Pewnie, że bez kobiet można żyć, podobnie jak bez ...telewizora.
          Pozdrowionka smile
          • scriptus Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 10:38
            Pewnie, że masz rację. Jak się kobiety "prężą", mężczyznom się poprawia nastrój,
            zwłaszcza, jak to czy owo wyprężą tongue_out big_grinDDDD. Muszę troszkę pouogólniać, to się
            przynajmniej do mnie odezwie jakaś kobieta na forum. Mam wtedy pewność, że wady
            mojego ideału nie są powszechne....
            Nie masz racji w ostatnim zdaniu, można owszem żyć bez telewizora, ale bez
            kobiet się nie da. Jedzenie, porządek i kobiety są potrzebne każdemu normalnemu
            człowiekowi do życia. Dedykuję Wam, kochane Panie starą piosenkę, jeśli mnie
            pamięć nie myli, Rosiewicza, "Zenek Blues", czyli "Wstań Zenek wstań":

            Dzisiaj nad ranem coś żonce się stało
            Jakaś choroba, czy co
            Wypiła za dużo, czy zjadła za mało
            Odeszło żonce wszystko zło
            "Zenuś" - mnie rzekła - "dziś będą pieszczoty
            Dziś poznasz, co miodu smak
            Nie pójdziesz, Zenuś, dziś do roboty
            Co, dobrze mówię?" "Oj tak, Hela, tak"

            całość pod isa.pol.pl/z-zenek.html big_grinDDDDDD
            • 1madzia Re: Kobiety wpływają na aktywność 02.05.06, 11:04
              Twoją, Scriptus. Budzę się dziasiaj rano, o przyzwoitej porze, tj. kole 10.13.
              Zaglądam na to Forum i co widzę? Aż ręką oczęta przecieram. W każdym wątku -
              Scriptus - mądrze gada. Do kobiet i o kobietach. Co prawda o dziwnych porach
              głęboko nocnych, ale skoro wtedy budzi się Jego aktywność...No, to na zdrowie..
              Pisanie, czytanie i myślenie rozwija percepcję, wyższe procesy umusłowe. A
              wszystko to, dzięki kobietom. I to jest pierwszy powód dla którego kobieta jest
              potrzebna mężczyźnie - aby rozwijał się umysłowo.
              Na drugi sam sobie odpowiedziałeś - "nie da się bez nich żyć".
              A nad trzecim - muszę jeszcze pomyśleć, to później napiszę.
              Ale, jak wymyślę, to jaka czeka na mnie nagroda? Bo już zapomniałam, co
              obiecywałeś?
              smile
              • scriptus Re: Kobiety wpływają na aktywność 02.05.06, 11:32

                • 1madzia Re: No i zachowała się 02.05.06, 11:39
                  jak klasyczny facet. Jak zapytałam o nagrodę - a w pisał, pisał o tym - to
                  zamilkł!
                  A ja, Scriptus, jak oglądałam filmy, to tam pokazują takich mężczyzn, którzy
                  dotrzymyją danego słowa...
                  "Gdzie Ci mężczyźni, gdzie? Gdzie?..."
                  • scriptus Re: No i zachowała się 02.05.06, 12:22
                    Napisałem, że muszę zdobyć ten rząd... ale Ty też jeszcze nie podałaś tego
                    trzeciego powodu tongue_out
              • scriptus Re: Kobiety wpływają na aktywność 02.05.06, 12:01

                Racja, normalni ludzie w nocy śpią, a jeśli się zbudzą, to czule przytulają
                swoje żony/mężów, myślą "jak to dobrze, że jesteś ze mną" i dalej śpią. Ja z
                całą pewnością nie jestem za bardzo normalny, bo zamiast spać siedzę przy
                komputerze, z nadzieją, że może ktoś poklika ze mną. Może to trzeba leczyć,
                zanim przybierze jakąś groźniejszą formę sad
                • 1madzia Re: Live is brutal... 02.05.06, 12:29
                  • 1madzia Re: trzeci powód 02.05.06, 19:44
                    dłuuuugo myślałam, ale wymyśliłam: po trzecie kobiety potrzebne są mężczyznom
                    po to, aby było na kogo zwalić i kogo obwinić za: źle wychowane dziecko,
                    nieudane małżeństwo, kłopoty w pracy, brak czasu na realizację własnych
                    zainteresowań, za nadmiar tuszy (tak dobrze gotuje, że grzech, żeby się
                    zmarnowało), za brak tuszy (nie gotuje, więc rodzina cierpi),za....
                    Dzięki temu mężczyźni stanowią, co prawda - brzydszą, ale tę lepszą stronę
                    świata.
                    • misbaskerwill Re: trzeci powód 02.05.06, 20:09
                      na nagrode zasluzylassmile))))))
                      Niestety, jesli chodzi o mnie trafilas w sedno... nawet zdrada kobiety to tylko
                      i wylacznie wina mezczyzny... bo nie dopilnowalsmile)))
                      • 1madzia Re: wysiłek intelektualny bez nagrody 02.05.06, 20:19
                        bo mężczyzna, który miał mi ją dać...zwiał.
                        "Gdzie Ci mężczyźni? Gdzie? Gdzie?"
                        • misbaskerwill Re: wysiłek intelektualny bez nagrody 02.05.06, 21:02
                          spoko...zawsze sie znajdzie chetnysmile))))

                          P.S. to nie ja...Ja juz nawet swojej "nie daje". Za karesmile
                          • 1madzia Re: Nie wiem, co słonko myślało... 02.05.06, 21:06
                            ale ja czekam na konia z rzędem. Taka miała być nagroda.
                            Konie bujane wykluczone...smile
                            • scriptus Re: Nie wiem, co słonko myślało... 03.05.06, 01:09
                              Słowo się rzekło, kobyłka u płota...
                              Nigdzie nikt nie zwiał, tylko czasem musi zakupy zrobić, do domu pojechać,
                              posprzątać, coś ugotować...
                              czy zamiast konia (w sklepie nie ma nawet koniny) może być inny produkt
                              bezpośrednio i blisko z koniem związany - koniak .. z rzędem kieliszków ??
    • berek_76 Re: DTV łże jak łgał 02.05.06, 22:29
      A mówiłam, nie oglądać telewizji!

      Ech, Scriptus, Scriptus, ejdna zdechła jaskółka nie marnuje wiosny smile Są na
      świecie wspaniałe kobiety, które podetkną świezo upieczoną chałeczkę pod nos,
      piwo przyniosą...

      A jesli chodzi o nie sprzątanie w soboty, to ja się polecam big_grin Pod tym względem
      jestem doskonała! Zwłaszcza ostatnio w ogóle nie sprzątam, ale to już inksza
      inkszość... najlepszy dowód, co przepracowanie robi z człowiekiem, to fakt, że
      wzdycham z utęsknieniem do momentu (który kiedyś przyjść musi) kiedy będe sobie
      mogła spokojnie sprzątnąc chałupę big_grin big_grin big_grin

      Dobra - jazda od pudła, pilot za okno, kurteczka na grzbiet i spacerek. Nawet
      najbardziej samotny spacer jest lepszy od gapienia się w ekran. To, co tam
      widzisz wydaje Ci się takie nieprawdziwe nie daltego, że jest nieprawdziwe,
      tylko że patrzysz na to przez szybkę. Nikt nie lubi się czuć jak dziewczynka z
      zapałkami. jazda, zaprosić dowolnie wybraną koleżankę na wieczorny spacer i nie
      smęcić!




      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • scriptus Re: DTV łże jak łgał 03.05.06, 01:38
        Na ogół nie oglądam TV, taki wypadek przy pracy się wydarzył tongue_out...

        Chwileczkę...
        Chałeczkę, powiadasz?? Świezą jeszcze ciepłą??
        A to piwo, to aby zimne??
        I bez sprzątania w sobotę??
        Brzmi nierealnie, za dużo dobrego naraz...
        To chyba utopia, niemożliwe, w tym musi być jakiś hak, albo pewnie to widziałaś
        w TV smile)))

        No dobrze, droczę się troszeczkę, wiem, że istnieją kobiety, dla których warto
        wszystko. Jednak, weź to na logikę, taka doskonała kobieta należy do dóbr
        rzadkich, wysoko cenionych, z wysokiej półki. Zatem, jest dobrze pilnowana przez
        swojego mężczyznę, a na pewno kilku dalszych ukradkiem obserwuje i czeka z boku
        na okazję, jak zdobyć taka kobietę. Tak więc jest równie mało prawdopodone, że
        taka kobieta znajdzie się w "wolnym obrocie" jak to, że Ci ktoś w sklepie wyda
        reszty rzadkimi, numizmatycznymi monetami.

        Właśnie wróciłem ze spacerku, obejrzałem wiadomości, gdzie , jak zwykle łżą jak
        psi... (piękne powiedzenie, nawiasem mówiąc nie widziałem jeszcze nigdy
        łgającego psa wink))) )
        • jarkoni Re: DTV łże jak łgał 03.05.06, 10:17
          Scriptus rulez.....Ale mi się podoba ten wątek smile
          • gochaszcz Re: DTV łże jak łgał 04.05.06, 01:32
            Wiesz jednak, jak to jest, żyć obok kogoś...
            Jak słyszę o kolejnym facecie co sprząta,pomaga,wyręcza,dba...to dla mnie
            abstrakcja.Pewnie dlatego,że ja nie mam.
            Dziwne,ale jak obserwuje moja pulchną,zaniedbaną koleżankę,która ma takiego
            męża, zastanawiam się... co ze mną nie tak.
            Wydziela mu kase,miga się od sexu,gania do roboty,a on...ją kocha.Dlaczego???
            Kolega pyta...czego Ty jej zazdrościsz?? To ona moze zazdrościć Tobie...A ja...
            Masz rację na te z wyższej półki czają się faceci...potrafią czekać...tylko one
            boją się kolejnej porażki.Ciagle naiwnie wierzą,ze w ich związku sie coś
            zmieni,to chyba tak jak u Ciebie???
            KIedyś zwątpisz i zaczniesz myśleć mocniej o swoich potrzebach...i zatęsknisz za
            normalnością...
            Teraz idę położyć się koło mojego ,,łóżkowego mebla",ktory i tak mnie nie
            przytuli, podobnie jak...
        • joanna591 Re: DTV łże jak łgał 04.05.06, 11:50
          Ja też nie wiadziałam łgającego psa,bo pies potrafi kochać bezwarunkowo i
          napewno jest najlepszym przyjacielem człowieka i mam tu na myśli kobietę.
          • scriptus Re: DTV łże jak łgał 04.05.06, 14:38
            Trochę niejasno napisałaś, o tym psie i kobiecie... Czy to pies nigdy nie łże,
            czy kobieta i kto jest najlepszym przyjacielem człowieka smile))

            Skoro już skierowałas moje myśli w tym kierunku, to powiem, że jestem dziś w
            nastroju nieco filozoficznym. I tak sobie myślę, że o ile pies jest zawsze
            wierny i kocha bezwarunkowo, to na pewno nie da się tego powiedzieć o wszystkich
            kobietach. Cóż, dowód odwrotny, czyli na to, że istnieją takie kobiety, jest
            bardzo trudny i mało przydatny, choć wystarczy wskazać jedną taką kobietę i
            byłoby, jak to w logice - CBDU (co było do udowodnienia). Bardzo trudno jednak
            dowieść, czy kobieta służąca do dowiedzenia twierdzenia spełnia określone w nim
            warunki, zgodnie z zasadą - nie chwal dnia przed zachodem... Na pocieszenie
            dodam, że w życiu realnym ten dowód o wierności kobiet, pomimo jego trudności,
            byłby mało przydatny, jeżeli bowiem wzmiankowana kobieta jest naprawdę
            kochająca i wierna, to my, mężczyźni nie mamy u niej raczej żadnych szans. Z
            kolei niewierne kobiety ... no cóż, czasem się zapewne niektórym też do czegoś
            przydają, z braku laku sad.
            Tyle nudnej logiki, pozdrawiam wszystkie, bardziej i mniej wierne i kochające
            Panie. Jakoś nie zdecydowałem jeszcze, czy już sobie może kupić psa, bo jeszcze
            jestem na etapie kobiety sad
            • joanna591 Re: DTV łże jak łgał 05.05.06, 02:13
              Pies napewno nie,a kobieta no cóż są różne,ale z autoposji wiem,że mężćzyźni
              raczej lgną do kobiet przewrotnych,a nie kochających bezwarunkowo,nie za coś
              ale pomimo czegoś.
        • berek_76 Re: DTV łże jak łgał 04.05.06, 16:26
          > Chwileczkę...
          > Chałeczkę, powiadasz?? Świezą jeszcze ciepłą??
          > A to piwo, to aby zimne??
          > I bez sprzątania w sobotę??
          > Brzmi nierealnie, za dużo dobrego naraz...
          > To chyba utopia, niemożliwe, w tym musi być jakiś hak, albo pewnie to widziałaś
          > w TV smile)))

          Chałeczka chrupiąca, z migdałami albo bez, jak kto woli.
          Piwo może być zimne, lodówka sprzęt powszechny.

          A hak? No pewnie, że jest - mam zły charakter suspicious . Jak się wkurzę, to wrzeszczę.
          Jak się wzruszę, to płaczę. Jestem nieopanowanie logiczna, co zwłaszcza w
          kłótniach nie bywa dobrze widziane smile Mam luzackie podejście do spraw
          materialnych i kamienne do etycznych. I tak dalej... Straszna ze mnie cholera.

          A wniosek? Nie ma ideałów. Jak miła i łagodna, to przypali wodę. Jak umie piec
          chałkę i robić czekoladę na gorąco, to za to w ataku złości drze się jak stare
          prześcieradło i fochy miewa.

          Ja to w ogóle od jakiegoś czasu uważam, że łączenie się w trwałe pary powinno
          być dozwolone dopiero powyżej 30, a może nawet 35 roku życia, kiedy już cżłowiek
          zdąży sobie ustalić pewne priorytety i zadecydować, na czym mu zależy smile
          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • 1madzia Re: łączenie się w pary... 04.05.06, 18:27
            po 30 też nie gwarantuje stałości związku. Znam to z autopsji. Mój jeszcze-mąż
            miał więcej w metryce, w głowie znacznie mniej...
            Też nie wyszło. Nie ma reguły. Jedyna, jaka funkcjonuje (do niej się
            przychylam) to: na kogo wypadnie, na tego bęc...
            • 374.4w Re: łączenie się w pary... 04.05.06, 19:33
              1madzia napisała:

              > po 30 też nie gwarantuje stałości związku. Znam to z autopsji.

              Madzia, my trafiłysmy na felerny rocznikwink
              • 1madzia Re: Bez martini (nie mieszane) 04.05.06, 19:41
                myślę, że to my jesteśmy tym rocznikiem. Czarnobyl nam zaszkodził?
                • 374.4w Re: Bez martini (nie mieszane) 04.05.06, 19:51
                  1madzia napisała:

                  > myślę, że to my jesteśmy tym rocznikiem

                  Madzia, my jestesmy najlepszym rocznikiem, tylko odpowiednie męskie jeszcze o
                  tym nie wiedzą
                  • 1madzia Re: No, to.. 04.05.06, 19:58
                    transparent wielki robimy i w Polskę ruszamy?
          • scriptus Re: DTV łże jak łgał 04.05.06, 19:20
            Bardzo sobie cenię logiczne osoby, natomiast krzyk na mnie nie działa, bardziej
            łzy. Nie wzbudzam się na tyle, by można się było ze mną kłócić. Przekonać mnie
            można tylko za pomocą argumentów ad rem, argumenty ad personam kończą rozmowę.
            To znaczy rozmowa może trwać, ja się nie obrażam, jednak staje się wtedy raczej
            rozmową jednostronną, czymś w rodzaju monologu. Jak widzisz, jestem niełatwym
            partnerem dla osoby impulsywnej i cholerycznej, cóż, taka jest moja żona. Trudno
            Jej, bo krzykiem niewiele zwojuje, natomiast bardzo rzadko płacze. Nie
            zauważyła, jak dotąd, że to jedyne pozamerytoryczne postępowanie, które na mnie
            wpływa.
            Łączenie się w udane pary moim zdaniem nie zależy od wieku, tylko od wychowania.
            Na pewno łatwiej jest utworzyć udane związki ludziom, którzy zostali nauczeni
            szacunku dla innych. Niełatwo zaś nauczyć dziecko szacunku dla innych komuś, kto
            sam go nie ma. Ten szacunek zaś ma chyba cechy genu recesywnego, jeżeli choć
            jedno z rodziców go nie posiada, z dużym prawdopodobieństwem, dziecko też go nie
            posiądzie sad
            • joanna591 Re: DTV łże jak łgał 05.05.06, 02:24
              otóż to(dotyczy dwóch ostatnich akapitów) o szacunku
            • berek_76 Re: DTV łże jak łgał 05.05.06, 15:41
              > Łączenie się w udane pary moim zdaniem nie zależy od wieku, tylko od wychowania

              nie uważam, że wiek gwarantuje udany związek. Uważam natomiast, że dopóki
              człowiek nie wie, jak wygląda normalne życie, często nie ma posobu, żeby ocenić,
              na ile dany ktoś będzie do tego normalnego życia partnerem. Co mój mąż wiedział
              o dorosłym, normalnym zyciu, poznając mnie, skoro nigdy przedtem nie był za
              siebie całkiem odpowiedzialny, bo mieszkał z mamą, skoro nie miał pojęcia o tym,
              jakie obowiązki ma dorosły człowiek i jakie musi mieć priorytety, skoro nie
              zastanawiał się, jak będzie się żyło na co dzień z osobą taką jak ja i skoro
              wreszcie sam nie miał okazji poznać od środka normalnej, pełnej rodziny? A co ja
              - mimo swojego doświadczenia na własnych śmieciach - wiedziałam o tym, jakie
              problemy wynikają ze wspólnego życia z kimś, kto nigdy nie widział normalnego
              związku?

              Wydaje mi się, że trzeba dorosnąc do tego, żeby umieć dostrzec pewne problemy. I
              zaczynam podejrzewać, że ktoś, kto nie miał okazji posmakować dorosłego życia z
              odpowiedzialnością za własne sprawy, może trafić na dobrego partnera głównie
              dzięki szczęściu.

              Myśmy tego szczęścia nie mieli.

              -----------------------
              Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
              • 1madzia Re: DTV łże jak łgał 05.05.06, 16:19
                Berek szukamy przyczyn tego, co się stało. Są, ale nie ma reguł. Mój jeszcze-
                mąż poznał przed ślubem odpowiedzialność za samodzielne życie. Mieszkał w swoim
                mieszkaniu (bez mamy), wiedział co to są obowiązki (do tej pory sprząta
                określone rejony naszego mieszkania, których przez 14 lat "się nie tknęłam",
                tak jak ja wykonywałam inne obowiązki, z których on był zwolniony), kulturalny,
                dobrze wychowany, dojrzały (grubo po 30 wstępujący w związek małż.)itd....
                Tylko po 4 latach po ślubie mu się odwidziało z tą odpowiedzialnością...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja