jestem taka zmęczona.

03.08.06, 21:44
strasznie zmeczyła mnie moja sytuacja, nie tylko psychicznie ale i fizycznie.
spię cale noce, ale czuję sie jakbym nie spała tydzień. ten sen to też chyba
ucieczka przed problemami. jutro mój maz przyjdzie wziąć kolejną porcje
rzeczy, strasznie to trudne, ale muszę sie z nim spotkać - może to pozwoli
przegonić demony.
boje się weekendu - własciwie od lat nie spedzałam go sama.
    • 13monique_n Re: jestem taka zmęczona. 03.08.06, 22:14
      Jeśli tylko możesz, i dopóki możesz - śpij. Gdy pojawi się etap bezsenności -
      miej gotową herbatkę z podwójnej melisy i odpalony komputer do pisania postów.
      zawsze jakiś nocy marek się zasiedzi po nocy i poklepie Cie po plecach, poleje
      wina, piwa, czy drynia (jak mawiają niektorzy), albo whiskacza smile
      Ściągnij kogoś do domu na weekend. Nie zostawaj sama w pustym mieszkaniu, to
      może byc naprawdę trudne... trzymaj się.
      • pudeleczko_75 Re: jestem taka zmęczona. 03.08.06, 22:24
        wiesz miesiac temu wlasnie kupilam sobie komputer. wcześniej cieszyłam się, że
        będe obrabiala zdjęcia itd, a teraz widze, że wykorzystuje go w zupełnie innym
        celu - mogę popisac, połazić bez sensu po internecie.
        własnie przed chwila moja koleżanka smsowala, czy sobie dam radę czy ma
        zadzwonić.. dookoła jest tylu cieplych ludzi. jakie to budujące.
        • 13monique_n Re: jestem taka zmęczona. 03.08.06, 23:35
          korzystaj, kochana z tego ciepla. Kiedy przyjdzie czas, przekazesz je dalej.
          Teraz lap wszystko, co dobre leci do Ciebie. Komputer dobrze, ze sie przydal. I
          zdjecia na nim tez jeszcze bedziesz obrabiac, tylko musisz to troche przelozyc.
          odpowiedz kolezance. Niech zadzwoni. Niech dzwonia wszyscy,ktorzy czuja i chca
          Ci pomoc to przetrwac. Chyba nikt, kogo to spotkalo, nie dal rady sam, a na
          pewno nie na tyle, zeby sie usmiechac znowu cala twarza i oczami. Kiedys pewnie
          tak sie usmiechalas, i niedlugo znowu bedziesz. big_grin
    • majeczka2310 Re: jestem taka zmęczona. 04.08.06, 09:26
      Kochana, wyjdziesz z tego! I zobaczysz jak szybko Ci minie przygnębienie!!!!
      Dzisiaj moja kochana pani Ela powiedziała mi tak: jak nie ma chłopa w domu to
      jest więcej przestrzeni!!!!! Święte słowa!!!! Głowa do góry!!!!! Dasz radę!!!!!
      A przecież zawsze możesz zrobić się na bóstwo, zamknąć chałupę na 4 spusty
      i ..... np. iść na całą noc na dyskotekę. Mnie się tak marzy, ale nie mogę.
      Trzymaj się, a o draniu nie myśl, kopnij go w tyłek i tyle!!!! Nie zasługuje na
      Twoje mysli nawet.
      • ladyhawke12 Re: jestem taka zmęczona. 04.08.06, 10:16
        a może spacer w parku, lub gdzies indziej, wyciszenie pomaga, może wyjście do
        kawiarni na lody lub dobre ciastko, lub kubek kawy i dobra książka lub film.
        Samotność nie jest taka zła czasami potrzebna, trzeba tylko chwilke pomyślec co
        lubię i do dzieła. Odpocznij....
    • berek_76 Re: jestem taka zmęczona. 04.08.06, 10:39
      Będzie dobrze. Dziewczyny mają rację, przede wszystkim trzeba korzystać z
      pomocy. Dookoła jest pełno fajnych ludzi i oni lubią i chcą pomagać, a ta pomoc
      jest strasznie ważna, bezt tego się nie da.

      Na początku zawsze boli. Ale wszystko, jak zwykle, ma swoje plusy i minusy.
      Always look at the bright side of life big_grin Mimo deszczu.

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
    • 1234ola Re: jestem taka zmęczona. 04.08.06, 16:31
      czemu czesc rzeczy ile jeszcze bedzie cie nawiedzal niech sobie wezmie
      wszystko i spada a ty zacznij patrzec w przyszlosc i mysl pozytywnie twoj maz
      dokonal wyboru za was dwoje on bedzie mial teraz nowa rodzine a ty musisz zyc
      dalej ten rozdzial juz za toba ale ile przed toba dobrego
      • pudeleczko_75 Re: jestem taka zmęczona. 04.08.06, 17:30
        nie nowej rodziny ne będzie miał- ona zostaje z mezem - z tego co wiem, mój maz
        srednio nalegał, aby tworzyli nowy zwiazek. to paradoks całej sytuacji i stawia
        go w jeszcze gorszym świetle.
        A część rzeczy z prozaiznej przyczy - jest ich dużo, więć zabierze ile da radę,
        najwyżej przyjdzie jak mnie nie bedzie.
        trochę się denerwuję bo niedlugo ma przyjść, ale co tam dam radę.
    • der1974 Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 00:24
      No dasz radę nie masz wyjścia. U mnie duża część garderoby stoi zawalona Jej
      gratami. I niech bierze co chce. Nie masz wpływu na decyzje innego człowieka.
      Musisz się z tym JAKOŚ pogodzić.
    • 1234ola Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 08:57
      no i jak bylo byl po te rzeczy a swoja droga ciekawe co na to maz tej jego
      kochanki niezle ten twoj chlop namieszal w swoim zyciu tez namacil
      • pudeleczko_75 Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 09:28
        no był wczoraj, bardziej pogadać w konsekwencji niż wziąć rzeczy - ustlilismy
        tylko co wezmie i ze zrobi to jak mnie niebedzie. No cóż dopiero wczoraj do
        niego dotarło, ze ja z nim już nie chcę byc, że nie zniose tego co zrobił i nie
        zaakceptuję sytuacji i dziecka z inna.
        Bo pomijajac kłamstwo, oblude i zdradę, to to dziecko to jakis dodatkowy
        koszmar - ja bardzo chciałam mieć własne i już byłam na nie gotowa.
        Ale co tam, wyspałam się, pójde na zakupy i jak nie bedzie padac to się może
        wyborę na rower - SAMA.
        pudełeczko.
        • 1234ola Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 09:41
          to dziecko to dla ciebie szok bezmyslny z niego facet w sumie co on przez to
          zyskal stracil ciebie mozliwosc posiadania normalnej rodziny i ma dziecko dla
          ktorego takim prawdziwym ojcem raczej nie bedzie zoczaczysz teraz jest jak jesy
          ale juz za miesiac bedzie lepiej tylko nie radzilabym ci godzic sie z nim bo za
          jakis czas on ci moze to proponowac pamietaj zdrajca zdradza niejednokrotnie
          • pudeleczko_75 Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 09:45
            olu,
            on to caly czas proponuje, już teraz.
            ja nie chcę zyć z nim w nienawiści, ale w przyjażni i w małzeństwie też nie -
            zreszta tego nie jestem w stanie.
            No niestety był strasznie bezmyslny, zreszta podobnie jak ta kobieta- meżatka,
            5 letnie dziecko i drugie z kochankiem w drodze... Ludzie czasem myslą, że ich
            działanie nie przyniesie konsekwencji, że da się ich uniknąc.
            A to nieprawda. Zawsze trzeba je ponieść, jak nie od razu to potem. Mnie tak
            wychowano.
            teraz musze zająć się sobą.
            • 1234ola Re: jestem taka zmęczona. 05.08.06, 09:53
              nieodpowiedzialny bezmyslny podobnie jak ona ja tez nie umiem wybaczyc zdrady
              nie wiem jak bym kochala nie potrafie zapomniec i wybaczyc no przede wszystkim
              nie umiem drugi raz zaufac i tyle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja