do czego brakuje męża-sprawy przyziemne?

05.08.06, 20:49
kupilam słuchawki z mikrofonem do mojego nowego komputera i za nic nie moge
ich podłączyć w taki spsoób, zeby działały obie jego funkcjesmile
udaje mi się tylko uruchomić slyszenie a mikrofornu za nic. a chiałam pogadac
na skype....

do tego mi w tej chwili brakuje faceta, a Wam?
pudeleczko
    • agash4 Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 05.08.06, 21:12
      wlasnie, brak odczuwa sie w roznych sferach. Ja np bylam przyzwyczajona w domu
      rodzinnym, ze w domu jest "zlota raczka" , a moj maz nie przepada za takimi
      pracami. Obnizylam poprzeczke w tej kwestii, ale jak mu pomagam to nam idzie i
      ladne rzeczy robimy. Na szczescie mam brata i zawsze pomogl jak bylam sama, ale
      i tak robilam duzo wiecej "meskich zadan" w tamtym czasie.
    • kruszynka301 Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 05.08.06, 21:14
      pokombinuj z ustawieniami skypa - te ustawienia mikrofonu to odwieczny problemwink.

      po kilku miesiącach stwierdzisz jednak, że w przyziemnych sprawach faceci tylko przeszkadzająwink)).
      • pudeleczko_75 Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 05.08.06, 21:39
        oj kombinuje i kombinuję i mi nie wychodzi - nic to trzeba będzie skorzytac z
        pomocy bratasmile
    • gad_forumowy Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 06.08.06, 01:57
      Wtyk słuchawek w zielone gniazdo, a wtyk mikrofonu w czerwone (różowe). Czy działa sprawdzisz programem Rejestrator dźwięku. W Regulacji głośności jako źródło nagrywanego dźwięku musisz wybrać mikrofon.
      • gotyma Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 06.08.06, 08:45
        oj, przeciez pilniczkiem do paznokci da sie rozkrecic pralke, tylko trzeba pomyslowosci typowej
        dla kobiet. nalezy uzbroic sie w zestaw majsterkowicza, zestaw klejow szybko schnacych oraz
        wszelakich tasm dwustronnie klejacy. jak juz to zawodzi - zawsze sa przyjaciele, brat, szwagier.
        z tym wszyskim damy rade kobitki.
        najbardziej brakuje mi tego kawalka rekawa do ktorego mozna sie przytulic i poplakac.
        dzis tak mam, chce jakis rekaw z doczepionym facetem!!!!
        • asia4x Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 06.08.06, 09:21
          Do pozbycia się pająka, tudzież innych insektów. Na szczęście mam kota, który
          lubi polować na robaki, więc wystarczy poszczućwink
        • scriptus Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 06.08.06, 19:47
          Do tego rękawa można kupić gumowego faceta smile))
          Widziałem na jakimś filmie pana, który miał gumową panią - towarzyszkę życia.
          Nie był to pornos, tylko kryminał, zatem gumowa pani siedziała grzecznie przy
          stole, podczas kiedy detektyw zadawał pytania jej właścicielowi, ten rzecz
          jasna, odpowiedzi konsultował z nią. Miał jednak od niej inne oczekiwania, niż
          wielu facetów od swoich kobiet, otóż, żałował, że ona nie umie gadać smile)))))))
          Nobody is perfect...
          • jarkoni Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 04:24
            Scriptus right...nobody's perfect....Czasem marzę o takiej milczącej
            gumowej..Bez tokowania smile
            • gotyma Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 08:22
              jarkoni i zeby byla taka zimna, niedostepna i zeby nie plakala bez sensu i kasy nie chciala i przede
              wszystkim dobrze smierdziala guma!
              litosci!!! juz wole kogos z wadami, ale zeby mial tetno big_grin
              • jarkoni Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 08:44
                gotymka ja tylko mówiłem o tym, żeby non stop nie gadała i nie narzekała smile
                • gotyma Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 09:11
                  big_grin
                  jarkoni, ale myslisz, ze Wam tez mozna dogodzic! o nie jestescie tacy sami jak my. po exie mialam
                  przez chwile jednego przelotnego exa. postanowilam nie gadac, nie narzekac, nie dac wyprowadzic sie
                  z rownowagi, nie klocic. byc oaza spokoju, poprostu tym ... wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora.
                  i co? i tylko bylo: czego nic nie mowisz? czemu tak patrzysz? na pewno cos ci sie nie podoba?
                  powiedziala bys cos w koncu!!!!
                  • scriptus Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 13:11
                    Gotymko, idziesz ze skrajności w skrajność....

                    Przyszło mi coś do głowy. Zamiast gumowej lali, wirtualny partner / partnerka.
                    Facet z filmu nie miał internetu, my mamy smile))))). Można w końcu pogadać przez
                    internet, nawet pokłócić się. Można nawet zapewne utworzyć internetowe stadło z
                    wykorzystaniem Skype, GG, lub czegoś innego. Tylko zastanawiam się, o co się
                    tacy wirtualni partnerzy mogą kłócić, jeżeli nie mogą nabrudzić w łazience,
                    przypalić ciasta, czy przesolić zupy?? Czy na temat wyboru wirtualnej oferty
                    wczasów ?? Doboru sukienki, czy krawata?? Nie bardzo jest sie o co kłócić,
                    zatem takie internetowe stadło powinno żyć nad wyraz zgodnie wink))))))
                    • akacjax Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 13:21
                      Od razu chciałby się kłócić...
                      Kłotnia o dobór, wybór, czy metody, to przecież wierzchołek góry lodowej kłótni o zasady, wyobrażenia, pragnienia, wizje....
                      Niełatwo spierać się o to elegancko, gdy przebywa się z sobą non stop(nuda, nuda, nudawink
                      Za to w necie, łatwiej o elegancki spór (pomijam chamskie nietrzymanie się netyliety)
                      • scriptus Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 15:48
                        Czyli lepszy netowy partner niż prawdziwy?? bo mniej nudny i bardziej
                        elegancki ??

                        Jestem przerażony takim wnioskiem i coś sie we mnie buntuje przeciw. Coś mi
                        mówi, że jednak gumowa lala i wirtualny rozmówca, to coś jak kolacja z mistrzem
                        kuchni, np. Makłowiczem na ekranie... niby wszystko pyszne, ale ...
                        • akacjax Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 16:05
                          A czyj to pomysł był?
                          Niby wirtualna rozmowa jest uboższa od realnej-o mowę ciała. Daje inną perspektywę, możliwości, ale niesie wymiane myśli, dania na ekranie-to obrazki zaledwie.
                          O lalach się nie wypowiadamwink



    • akacjax tez tak myslałam, ale wyleczyłam się z tego 06.08.06, 22:20
      Faktem jest, że ja nie jestem póki co w stanie przemóc się i polubić wiertarkę(w sumie i tak jej nie mam, bo m. wyniósł się z nią..), hydraulikiem na małą skale bywam, ale nie lubię.
      Informatykę na poziomie powyżej mojego(czyli powyżej zera) załatwia mój syn. Ale gdybym musiała..no kiedyś wymieniałam płytę graficzną i zadziałało, ale dzieci były małe...a kompy mniej wymagające...

      Wydawało mi się, że mi go brakuje, bo dziurę w ścianie trzeba było wywiercić, przemyślałam-nie jego, wiertarki.
      W sumie udało się znaleźć goscia z wiertarką...niestety zajęty, do tego 70 lat na karku...smile))))))
      Złotoraczkowość(nawet gdyby m. był odszedł z nią, ale i tak jej nie miał) można zastąpić.
      Gorzej, gdy wszystko, co dotyczy naszych synów-tak, tak, nawet jak dziecko skończy 18 lat, to jeszcze są sprawy dla rodziców....musze załatwić sama, a nie zawsze to dobre, że mama....ale tata się wypisał...
      • kangur241 Re: tez tak myslałam, ale wyleczyłam się z tego 07.08.06, 02:41
        ach...kobiety swietnie sobie daja rade bez facetow w niektorych sprawach(sorry
        faceci)...nie wstyd im przeczytac instrukcje( cos czego faceci nie znosza
        robic,bo sam wie lepiej),albo spytaja kogos o porade, albo same chwytaja
        srubokret.Mlotek mi nie obcy,sama sciany pomaluje...ech...po co facet....
        • jarkoni Re: tez tak myslałam, ale wyleczyłam się z tego 07.08.06, 08:45
          P.S. mam kran do naprawienia w łazience, chyba tylko uszczelka, woda
          cieknie...Czy jakaś Pani pomoże?? smile
          • 1madzia Re: A wpuścisz ją do łazienki? 07.08.06, 09:34
            Jak przyjdzie w japonkach, za krótkich spodniach i w stringach?

            • brzoza75 Re: A wpuścisz ją do łazienki? 07.08.06, 13:26
              bravo Madzia ubiegłaś mnie wink
          • kangur241 Re: tez tak myslałam, ale wyleczyłam się z tego 07.08.06, 15:57
            kup uszczelke,rozkrec kran (kluczem a nie srubokretem),nie zapomnij zakrecic
            zaworu wody wczesniej...he,he
            Chyba ze nie chodzi Ci o naprawiony kran a ta pania wypacykowana dla
            Ciebie...ale to juz nie hydrauliczny serwis wtedy...smile
    • agaki Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 15:48
      Od pół godziny kombinuję do czego brakuje mi męża i nic nie wymyśliłam (nie
      licząc sexu - ale czy do tego koniecznie musi być mąż? wink).
      Po 2 latach po rozwodzie nauczyłam się liczyć na siebie (np. dziś mi przyszedł
      zderzak do samochodu zamówiony przez allegro) big_grin
      • scriptus Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 16:06
        Przez jakiś czas byłem sam, żona na wczasach. Na pytanie, do czego mi żona bez
        namysłu odpowiedziałbym - do towarzystwa. Po powrocie w ciągu godziny
        zatęskniłem za świętym spokojem, nawet kosztem samotności. Wprawdzie po 24
        godzinach wszystko było już jak przed wyjazdem, już byłem uodporniony na zamęt
        i bałagan, czepianie się wszystkiego, do czego można się przyczepić,
        ignorowanie mnie, itd. Jakoś się nie może sprawdzić ta moja kobieta. Wymagania
        naprawdę mam niewielkie, żeby po prostu była miła.... nic więcej.
    • sinsi Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 15:56
      przychodzisz do domu i nie ma kogo opieprzyc... to straszne wink)
      • scriptus Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 16:08
        sinsi napisała:

        > przychodzisz do domu i nie ma kogo opieprzyc... to straszne wink)

        Ooo to, to właśnie jest to, o czym napisałem. Niektóre Panie uważają, że ich
        faceci o niczym innym nie marzą, tylko o opieprzeniu.
        • sinsi Re: do czego brakuje męża-sprawy przyziemne? 07.08.06, 16:19
          a kto tu mowi o tym o czym marzą faceci? wink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja