tricolour
26.09.06, 23:23
No nie można i już.
Moja Jedyna jeździ tramwajem, bo swojego auta nie ma. Na dodatek ma
przestarzałe prawo jazdy - już nieważne, a przez to nieużyteczne więc
potrzebuje wyrobic sobie nowe. Na dość złego mam wolny jeden samochód i
mogłaby nim jeździć zamiast sterczeć po autobusach. Namawiam ją na szybkie
załatwianie tego prawa jazdy, bo mi jej żal, że jedzie do domu półtorej
godziny zamiast pół.
I wiecie co?
Już kilka miesięcy nie może wyrobić tego cholernego prawa jazdy, bo nie ma
czasu PÓJŚĆ DO FRYZJERA !!!! Bo trzeba koniecznie pójść do fryzjera, bo móc
pójść wyrobić prawo jazdy, by nie trzeba było chodzić tylko jeździć.
Czy ja jestem normalny?