1% winy

30.09.06, 12:15
jak widzicie drąże ten temat...
ale jeszcze nikt z was nie udzielił mi odpowiedzi...
kochani liczę na wasze doswiadczenie i obycie z tematem..
jaki 1% winy może spowodować ..iż wyrok możę być niekorzystny dla mnie
"wina obopólna"

proszę o konkrety z którymi się spotkaliście"
załużmy że maz wysówa takie zarzuty"


była bladynką
chodziła do fryzjera 2 razy w roku
gotowała gęste zupy
nosiła buty o rozmiarze 37
pracowała cięzko
lubiła rower i długie spacery...a ja krótkie
była domatorką
za bardzo mnie kochała( taki zarzut mąż wysunoł w kontrpozwie...nie wiem czy
to wada???)
pytała gdzie wychodzę ( a ja wychodziłem się bawić .. czasem trwało to dwa dni)
meczyła mnie abym poszedł do pracy( a ja nie chciałem robić u kogoś za 1200zł)
ciagle mnie upominała " nie pij tyle"( a przecież 5-10 piw dziennie to dla
zdrowia)
była zazdrosna ( w prawdzie mam kochanke ...mieszkam z nią . kochanka jest
naszą przyjaciólka ..ale przecież żona ja lubiała...powinna się pogodzić
z faktem a nie węszyć i dochodzić prawdy)
to wszystko zarzuty mojego męza do mojej osoby!!!!!

jakie mogą być racjonalne zarzuty ze strony męża ...które mogą mi
zaszkodzić i spowodować że sąd jednak orzeknie ten 1% winy!!!!!!!!?????
    • tricolour Nie wierzę w taki pozew... 30.09.06, 12:21
      ... więc trudno zająć stanowisko.

      A jeśli taki pozew był w istocie, to 5-10 piw CODZIENNIE podpada pod alkoholizm.
      Zażądałbym badania psychiatrycznego albo oddalenia pozwu.
      • jarkoni Re: Nie wierzę w taki pozew... 30.09.06, 12:24
        Tri, pachnie mi trollem...
        • a.niech.to Re: Nie wierzę w taki pozew... 30.09.06, 12:30
          Mnie też zalatuje. Komu i do czego mogłoby być użyteczne procentowe określanie
          winy? W ten sposób tylko opinia publiczna ferruje wyroki, ale to już inna
          bajka, w ktorej odegram rolę rynkowej ukrytogrzesznicy.
          I kto by to pomyślał? No niech pani powie...!!!
      • alexolo O RANY!!! 30.09.06, 23:12
        oczywiście że nie sa to teksty z pozwu mojego męża!!!!!!
        poza 2-3 punktami.

        ale ... te zarzuty słyszałam z jego ust!!!!.... oczywiście że są bzdurne...
        ale prawdziwe..np:
        zawsze byłam blądynką..ale od 2 lat przestało się to mężowi podobać...
        ciągle sugerował abym farbowała włosy
        kupił tanio rolki... i był bb wkurzony żę nie pasuja na moja stopę...37 rozmiar
        i tak dalej!!!!


        czy mnie nie rozumiecie!!!!!
        chodzi mi czy spotkaliście się z orzekaniem winy obopólnej... i jakie
        moga być zarzuty ...jakiego rodzaju( alkocholizm, zdrada, opuszczenie
        współmałżonka, niechęć do dzieci, nie podejmowanie pracy, trwonienie majatku
        wspólnego, kradzież..... ja dałam przykłady w wiekszości bzdurne...które są
        wręcz śmieszne...( w oczach męża poważne) co ta druga strona może
        przeskrobać aby udowodnić jej choć 1 % winy!!!??????
    • kruszynka301 Re: 1% winy 30.09.06, 13:22
      eee, tam, troll - alexolo już kilka miesięcy pisze, a ten pozew wcale mnie dziwi - część facetów to kretyni, i jestem w stanie uwierzyć, że eks alexolo naprawdę wierzy w te bzdury, które napisał. Mój napisał, że go ciągle biję, i dlatego nie może ze mną mieszkaćwink)). Faktem było, że go zdrowo walnęłam, kiedy usłyszałam o kochancewink)).

      Ja niestety się spotkałam z orzeczeniem (rodzice bratowej się rozwodzili, rozwód najpaskudniejszy z możliwych, ciągnący się latami, do chwili obecnej dzwonią do siebie i się wyzywają).
      Sędzina (w Krakowie) orzekła, że chociaż winę żony widzi w 1-2%, to jednak żona również jest winna i Sąd orzeka winą obopólną. Tak więc 1% jest jak najbardziej możliwy.
      Inna sprawa, że w przypadku akurat tamtego małżeństwa, to w moim przekonaniu jedno było warte drugiego.
      • majkel01 Re: 1% winy 30.09.06, 19:22
        gwoli scislosci. Sad nie ustala winy procentowo. Ustala jedynie czy bylo
        zawinienie czy nie. Wiec nawet jesli bylo male to gzodnie z orzecznictwem SN
        orzeka wine obu stron bowiem sad zajmuje sie jedynie ustalaniem kto zawiniel ale
        nie stopniuje winy wskazujac kto bardziej. Conajwyzej w uzasadnieniu moze
        napisac ze jedna strona zawinila wiecej a druga mniej, ale we wyroku sie to nie
        znajdzie.
        • pomidorowa5 Re: 1% winy 30.09.06, 22:50
          Alexolo prosze Cie nie panikuj. Ja bedac dokladnie w tym samym miejscu jeli
          chodzi o rozwod tez myslalam o tym jednym % cencie , ktorego sie powiedzmy
          dopatrzy sad na podstawie zeznan i dowodow na sprawie.Sprawe masz o rozwod z
          jego wylacznej winy bo zdardzil , odszedl , masz kuuuupe dowodow kochana na
          to,ze tak bylo , ja nawet tyle nie mialam. To,ze faceci plota bzdury ,
          oczerniaja i robia z zony wlasnie te najgorsza. Tam nie siedza durni ludzie i
          takich pozwow czytaja mase ...Zeby sad mial watpliwoci co do winy ,ex musialby
          miec niezbite dowody.Wiekszosc spraw z orzekaniem o winie wynika ze zdrady, i
          sad zna takich frajerow co wlasnie w takich sytuacjach robia z zony ta winna
          wszystkiego a z siebie robia ofiare a zarzuty sa prawie takie same typu :
          nie sprzatala
          nie zajmowala sie domem
          nie gotowala
          nie zajmowala sie dzieckiem bo sie gdzies wloczyla
          unikala sexu
          iii takie tam inne ble ble ble

          acha jeszcze jedna wazna kwestia: na kazdej sprawie sa lawnicy. Jesli dwoch
          lawnikow beda zgodni co do wyroku sedzia nie ma prawa tego zmienic , natomiast
          jesli choc jeden z lawnikow ma odmienne zdanie to zaczyna sie problem dla sadu
          jak to rozpatrzec .Wygrasz ! Zobaczysz ! Masz za duzo naprawde za duzo dowodow
          na jego wine...smile
          • majkel01 Re: 1% winy 30.09.06, 23:07
            dla uzupelnienia. To ze ktos nie sprzata, nie gotuje itd nie moze byc uwazane za
            zawinienie bowiem w dobie rownouprawnienia o to samo mozna posadzic rowniez
            faceta bo tez moze wykonywac te czynnosci.

            Co do lawnikow.... no coz. Instytucja ta jest instytucja martwa i zupelenie
            zbedna. Lawnicy nigdy sie nie wychylaja poza to co powie sad. Glosowanie nad
            wyrokiem to tylko teoria. Macie doswiadczenia ze spraw o rozwod i sami
            powiedzcie czy lawnicy o cokolwiek was pytali ? A jak pytali to czy bylo to z
            sensem.
            Zreszta nie oszukujmy sie. Lawnicy to ludzie ktorzy nie maja wiedzy prawniczej
            na tyle by uwazac ze cos stanowi zawinienie a cos nie stanowi zawinienia.
            Reasumujac, problemu z lawnikami nie ma (bowiem to wlasnie w zdaniu lawnikow
            dopatrywal bym sie jakiejs nieroztropnej decyzji). Co do kwestii samego
            glosowania (teoretycznego w istocie) to decyduje wiekszosc. Tak wiec nawet gdyby
            jakis lawnik byl odmiennego zdania to wtedy i tak sa glosy 2:1.
          • alexolo pomidorowa!!!!!!!! 30.09.06, 23:37
            kochana e.
            dzieki za d. słowo jak zawsze..
            ale mnie teraz , jak ciebie kiedyś... nurtuje ten 1 nieszczęsny %
            dowodów mam tyle ...jak określił detektyw.. że mogła bym obdarować pół wrocka
            hihi
            ale czuję żę nie mam jednego... poparcia sędziny.. przywalona dowodami..
            jest ewidentnie wku....
            a ja tylko dbałam aby miała pełny obraz sytuacji hihihi

            i dla tego uroiłam sobie , żę mimo że mąż nie wniósł ani jednego
            dowodu..jego świadkowie nie powiedzieli ani jednego słowa złego na mnie!!!
            boję sie tej sędziny!!!
            może przesadzam..ale uwazam żę jest stronnicza...( ciagle znajduje jakieś
            dokumenty albo nowe dowody pojawili sie nowi świadkowie ...ale już boję się
            o nich mówić w sądzie bo sedzina się wścieka!!
          • lady.godivia Re: 1% winy 01.10.06, 13:50
            wszystko super, ale nie zmienia to faktu, że trafi na taka a nie inna pania
            sedzie, ze trafi na takich a nie innych lawniokow i okaze sie ze ona tez jest
            winna z jakiegos aksymalnie bzdurnego powodu ale jest i juz bedzie rozwod z winy
            obojga.
            Wiesz mi ze moze tak byc.
            moj maz znalazl sobie inna kobiete, wyprowadzil sie i zyl z nia. A momo tego
            pani sedzi twierdzila ze powinnam wycofac pozew i dla dobra dziecka zejsc sie z
            mezem. A pozniej orzekla rozwod z winy obojga w uzasadnieniu podajac ze moja
            bezsprzeczna wina to to ze rozpoczelam studia zaoczne bez zgody meza i ze nie
            ustalalismy pzred slubem ze bedziemy uzupelniac swoje wyksztalcenie. Smieszne??
            Zalosne?? ale niestety prawdziwe.
            • alexolo Re: 1% winy 02.10.06, 00:13
              porzestań... to że studiowałaś było powodem zdrady....
              i paranoja
              przestaqń bo zaczynam się bać ..
              no to zarzut do mmnie .. winna bo pracowita była...jest murowany!!!!!!
        • alexolo majke 30.09.06, 23:27
          ok. nie obchodzi mnie czy we wniosku bedzie 1 czy 15 % winy

          mojej winy nie ma żadnej...może jestem wyjatkiem ..ale w to wierzę.

          ważne jest żę sędzina od 2 sprawy.. za każdym razem pyta mnie " czy nie zgodzę
          się na rozwód za obopólna wina ????? bo jeśli pani udowodnimy nawet 1% winy
          to i tak orzekniemy rozwód za obopólna wina !!1
          powtarzała to już 3 krotnie... jeżeli jest w notatce sądowej w kancelarii
          skopiuje i wystawie na forum...
          więc pytam co możę być tym 1 %

          jakie czynności ..jekie postawy zwykle uchodzą za te które, powoduja wine
          !!!????
      • alexolo kruszynko!!!!! 30.09.06, 23:20
        ale właśnie te 1-2 % o co sędzinie chodziło... czy ta współwinna piła, nie
        pracowała... biła, nie dbała o dom?????!!!!
        za co te 1-2 % winy!!!!!!

        a co do pozwu... zawierał wiele kłamstw... pisany był przez prawnika więc
        takich bzdur - w prost nie zawierał!!!
        ale te zarzuty słyszałam od męża,, te rzeczy go wkurzały...i on jest
        przekonany , że właśnie z tego powodu nagle w zeszłym roku ( od romansu)
        spowodowały nasz koniec.
        a fakt iż nie byłam w stanie znieść opuszczenia , poniżenia i permanętnej
        zdrady z moja przyjaciółka ...w pozwie opisał jako:" głównie zarzucam żonie
        iż od roku jest nieuzasadnienie zazdrosna!!!)
        pozdrawiam
        • to.ja.kas Re: kruszynko!!!!! 30.09.06, 23:35
          Moj eks małżonek napisał w kontrpozwie ze nigdy nie pracowałam bo byłam leniwa,
          a pare zdan potem ze zbyt czesto wyjezdzałam w delegacje smile)))
          Czasem ludzie w pozwach takie idiotyzmy tworza, że nie trzeba byc trolem by cos
          takiego pisac smile
        • kruszynka301 Re: kruszynko!!!!! 01.10.06, 10:57
          > ale właśnie te 1-2 % o co sędzinie chodziło... czy ta współwinna piła, ni
          > e
          > pracowała... biła, nie dbała o dom?????!!!!
          > za co te 1-2 % winy!!!!!!
          >

          Nie byłam na rozprawie, wiem tyle, co mi powiedział brat - ale tamci ludzie nawzajem się wyzywali w sądzie, oboje są antypatyczni, kłótliwi, nikt ich n ie znosi - więc śmiem przypuszczać, że obopólną winę dostali za całokształt wypowiedzi. To nie był związek kat-ofiara, zdrady nie było.
          Myślę więc, że w Twoim przypadku wina eksa będzie oczywista.

    • omega333 Re: 1% winy 01.10.06, 13:16
      ja równiez zastanawiam się jak będzie w sądzie, to już 11 X druga sprawa.M
      siedzi za znęcanie ma dwa wyroki ale on twierdzi,że ja wychodziłam z domu i
      piłam. A wyglądało to tak,że 8 lat temu ukończyłam kurs komputerowy i od tamtej
      pory spotykamy sie w 9 osób co miesiąc, dwa lub pół roku(same kobiety)w domu u
      kolejnej koleżanki. Wypijamy drinka z 3/4 l. alkoholu(na 9 osób)i poplotkujemy.
      M twierdzi,że wracam do domu pijana i spotykam sie tam z facetami co mi udowodni
      (udowadnia to 28 lat i nie udowodnił. Czy to też może buć ten 1% przeciwko mnie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja