Toksyczna matka!

06.10.06, 09:31
Jestem zla !Wsciekla ! I nie wiem jeszcze co... fakt pisze to pod wplywem
emocji ,ale mam potrzebe wywalic to z siebie i chodzi mi o moja matke . Tak o
moja kochana matke,ktora chce rzadzic moim zycie , ma cala jego wizje jak je
powinnam sobie ulozyc i chce mnie od siebie uzaleznic...a moze juz to zrobila?
Mam dosc dyktowania zrob tak tak i tak bo to najlepsze rozwiazanie. Ona nigdy
sie nie myli, bledow nie popelnia poprostu trzeba jej pomnik postawic i
zatytulowac OTO NAJBARDZIEJ IDEALNY I NIEOMYLNY CZLOWIEK NA SWIECIE! Nie
jestem juz dzieckiem a ona ciagle mnie traktuje jak mala dziewczynke ,ktora
trzeba za raczke prowadzic.Kazda moja decyzja w jej oczach jest zla decyzja bo
nie po jej mysli! Ile tak mozna wytrzymac?
    • ladyhawke12 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 10:12
      Nie Twoja jedna, wierz mi wiecej jest takich matek, ja sie uodpornilam na moja.
      • la.loba Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 11:24
        ja nie mam problemu z matką, bo wiele lat temu się dogadałyśmy, ona stara sie
        mnie traktować poważnie, ja nie widze pewnych rzeczy które dyktuje jej matczyne
        serce, ale wiecie co , toksyczną to ja mam starszą siostrę , która wie lepiej ,
        a raczej NAJlepiej - jak powinnam żyć, co robić, co jeść no i oczywiście jak się
        rozwieść. To ona sie zachowuje jak toksyczna matka. Dobrze że mieszka daleko- bo
        kiedyś nie wyrobie.
    • 13monique_n Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 10:13
      Tak nie można wytrzymać. I Ty nie wytrzymalas wlasnie. Niestety, ten rodzaj
      "rozwodu" z rodzicem-"besserwisserem" jest trudniejszy niz rozwod z partnerem, z
      ktorym sie nie ulozylo. Trzymaj sie.
    • julka1800 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 10:21
      po prostu musisz bardzo często przypominac matce, ze jestes dorosła, i bierzesz
      odpowiedzialność za to co robisz, chetnie wysłuchasz jej rad, ale pod warunkiem
      ze nie beda one ladodnie podane, tyle. I byc konsekwentna, tzn nie biec do
      matki w sukurs wtedy gdy ktos cie zrani i plakac jej w rekaw.

      ps
      Sprawa trudniejsza do wykonania jesli mieszkacie razem lub bardzo blisko siebie
      • pomidorowa5 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 11:03
        Wlasnie jeszcze mieszkamy...jeszcze i mam nadzieje,ze to sie niedlugo zmieni
        ,chce wyjechac,wyprowadzic sie...i matka chyba czuje,ze jej ostatnie dziecko
        wyfruwa spod jej skrzydel.
        • julka1800 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 11:10
          no tak, moi rodzice jak dowiedzieli sie X lat temu ze nie bede mieszkac "pod
          reką", ani moja rok starsza siostra ...ech po latach mama przyznala sie ze
          kilkanascie nocy plakala w poduszke ze jej dziewczynki wyfruwają,
          a ja nigdy nie chcialam mieszkac przy rodzicach, choc dzialka duza ze 2 domy
          moznaby postawic, intuicyjnie czulam ze to nie wyjdzie nam na dobre

          i teraz jest ok
          • libra22 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 13:22
            Moja Mama też ciągle mnie poprawia i mówi "to nie tak...." i tu następuje jej
            koncepcja, zupełnie odmienna od mojej. Czasem się wściekam w środku, czasem
            mówię jej spokojnie (rzadziej niestety). Kilka lat temu zastanawiałm się o co
            mi chodzi? Czemu ja - taka świadoma pewnych rzeczy, swoich emocji, asertwyna w
            pracy, nie umiem jakoś ułożyć sobie emocji związanych z kochaną i kochającą
            mnie Mamą?
            I wymyśliłam: choć wiem, że ona mnie kocha, chciałabym jej akceptacji w tym co
            robię, chciałabym czuć, że jest ze mnie dumna, że widzi, że jestem całkiem
            mądrą kobietą. Niech czasem na coś zwróci mi uwagę i poradzi, ale nie ciągle,
            bo wtedy czuję się jak małą dziewczynka, która nic nie robi dobrze.
            Kiedy rzucał mnie mój mąż wyszło ze mnie moje beznadziejne poczucie wartości i
            moja Mama się dziwiła "ale czemu Ty tak nie wierzysz w siebie?". Nie chciałam
            jej zranić, ale przy następnej jej jakiejś uwadze do siebie
            powiedziałam "właśnie dlatego". Jednak w tym układzie to ja musze być tą
            mądrzejszą, która jakoś poukłada te nasze relacjesmile
            • brzoza75 Re: Toksyczna matka! 06.10.06, 14:25
              Pomidorowa zupko a jak się rozwija znajomość?smile
              • pomidorowa5 Re: Toksyczna matka! 08.10.06, 16:09
                Jaka znajomosc? Z kim?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja