Kobieta to ma zdrowie....

25.10.06, 17:09
...a dokładniej, chodzi o Liz Taylor.
Wychodzi za mąż po raz... dziewiąty.

A oto jej exowie: www.samsloan.com/taylor-h.htm

Ja będę szczęśliwy jak przeżyję ten jeden rozwód...
Może chodzi o to, że rozwód rozwodowi nierówny...
Niepojęte to dla mnie.
    • puch.marny Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 17:29
      zdrowie? ale chyba fizyczne, bo z psychicznym - to chyba coś nie bardzo...
      dziewięć razy? nieeeeeee, raz, a nie więcej...
    • madii77 Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 18:17
      i jaką musi też mieć pamięćsmile

      zapamiętać co lubił 2 , albo 5 mąż.. nie może być żadnej pomyłkismile

      a jak pomyli ich imienia...?? haaa

      jestem pełna podziwu..hihi

      • libra22 Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 19:36
        Jak ktoś gdzies powiedział: zwycięstwo wiary nad rozsądkiemsmile
        Ale można podziwiać też, że chce legalizować - mogłaby w końcu w dzisiejszych
        czasach mieć po prostu kochankówsmile
        • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 19:42
          Kochankow tez - miala.
          • libra22 Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 19:48
            A ja myślałam, że tak wszystkich legalizujesmile
            • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:10
              libra22 napisała:

              > A ja myślałam, że tak wszystkich legalizujesmile
              Cos Ty!!!!! to w setki musialoby isc tongue_out
    • 1madzia Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:06
      A ile w niej uporu w szukaniu tego JEDYNEGO, a dziewiątego z kolei ideału i
      wiary, że takowy idealny mężczyzna istnieje.
      • crazysoma Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:13
        A ja mysle, ze ona i tak tylko tego Richarda najbardziej kochala...
        • 1madzia Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:16
          Richard już byłby dla niej za stary. Co będzie marnowała swoje wdzięki na takim
          rumowisku smile
          • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:21
            Madzia!!!!!!!!!!!! Herbatke mialam w rece (i ustach) przez zapomnienie. A teraz
            mam na monitorze! sciereczke potrzebuje big_grinDD
            Crazy, Ty uwazaj, bo Pho Ci ten TV pomaluje... w kwiatki big_grinDD
            • 1madzia Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:29
              Moniczko, zupełnie nie rozumiem Twojej reakcji smile. Kto jak kto, ale ta
              wspaniała aktorka i doświadczona w kwestii rozwodowo-małżeńskiej, na pewno już
              dawno zrozumiała tę odwieczną prawdę, że kobieta powinna brać sobie za męża
              dużo młodszego mężczyznę. Nie wiadomo tylko, dlaczego mężczyźni tego nie
              rozumieją?
              Chyba nie oglądasz się za prykami, starszymi od Ciebie o rok albo, co gorsza, o
              całe dwa lata !!!
              • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:35
                Madziu, moge na razie nie odpowiadac na tak proste, wydawaloby sie,
                pytanie??? big_grinDDD
                a monitor oplulam znowu!

                Ide sie napic do kuchni!
                • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:36
                  już dawno nie jem i nie piję przy kompie - za dużo sprzątania
              • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:36
                a wiesz, że chyba masz rację,
                ja patrzę na tych młodszych, starsi jakoś mi nie podchodzą big_grinbig_grinbig_grin
                • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:39
                  anja_pl napisała:

                  > a wiesz, że chyba masz rację,
                  > ja patrzę na tych młodszych, starsi jakoś mi nie podchodzą big_grinbig_grinbig_grin
                  Anju!!!!!

                  juz nie pilam tongue_outPP
                  • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:47
                    czyli odpadło Ci czyszczenie monitora big_grinbig_grin
                    i tak się dzisiaj napracowałaś wycierając go do sucha wink
                    • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:54
                      W pracy tez raz nieopatrznie zajrzalam, wiec czyscialm tam raz i dwa razy w
                      domku smile))
                      • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 23:02
                        no widzisz jaka Ty pracowita jesteś... big_grinbig_grinbig_grin
                • 1madzia Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:42
                  "ja patrzę na tych młodszych, starsi jakoś mi nie podchodzą "

                  Pewnie. Lepiej młodego nauczyć niż staremu pomagać...
                  • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:46
                    1madzia napisała:

                    > "ja patrzę na tych młodszych, starsi jakoś mi nie podchodzą "
                    >
                    > Pewnie. Lepiej młodego nauczyć niż staremu pomagać...
                    big_grinDDDDD Z aforyzmow pomocnych to jeszcze mi znajomi tlumaczyli, ze ci mlodsi
                    brak doswiadczenia nadrabiaja entuzjazmem big_grinDDDD
                    • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:48
                      a pamiętacie:
                      " co pan robi, nie można, nie ch pan mrówki łowi,
                      panowie tylko prosic są zawsze gotowi,
                      a mnie tu mrówki gryzą..."

                      big_grinbig_grin
                    • 1madzia Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:51
                      ci mlodsi
                      > brak doswiadczenia nadrabiaja entuzjazmem big_grinDDDD

                      Tak, ale było też coś, że młody jak kelner: wcześniej rozleje nim doniesie...
                      • 13monique_n Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:54
                        Mam wrazenie, ze teoretyzuje w tej materii big_grinDDD
                        • 1madzia Re: Na razie teoria 25.10.06, 23:00
                          "Mam wrazenie, ze teoretyzuje w tej materii big_grinDDD"

                          a później opowiesz jak było.
                          I tak dochodzimy do konkluzji, że dziewiąty mąż, to wcale nie tak dużo
                          urozmaiceń.
                          • 13monique_n Re: Na razie teoria 25.10.06, 23:07
                            Ale dziewiaty??? madziu... no, ja mam wrazenie, ze ona uwielbia powtarzac
                            jeden i ten sam blad. Jakem wielblondynka, no! Po jaka chorobe ona sie za nich
                            wydaje? nazwisko? - nie. Majatek ?- raczej na odwrot! A kochac kogos mozna,
                            jesli sie kocha, takze nieformalnie, bo formalnosci nie sa gwarantem stalosci.
                            no!
                            • crazysoma Re: Na razie teoria 25.10.06, 23:29
                              Moni, jej chodzi pewnie o te reke co szklanke na starosc podaje, musi byc
                              mlodsza, zeby sie woda nie rozlala.

                              p.s. nie wykonam telefonu albowiem moja Mlodsza wciaz nie spi. Wyspala sie po
                              poludniu. Juz mi brakuje argumentow i piosenek o zolnierzu smile
                              • 13monique_n Re: Na razie teoria 25.10.06, 23:34
                                crazysoma napisała:

                                > Moni, jej chodzi pewnie o te reke co szklanke na starosc podaje, musi byc
                                > mlodsza, zeby sie woda nie rozlala.
                                Aaaaaaaaaaaaaaaaaa, i dlatego trzeba wychodzic za maz? a profesjonalna
                                opiekunka/opiekun nie wystarcza? tongue_outPP
                                >
                                > p.s. nie wykonam telefonu albowiem moja Mlodsza wciaz nie spi. Wyspala sie po
                                > poludniu. Juz mi brakuje argumentow i piosenek o zolnierzu smile
                                OKI - to ja sie ewakuuje do kapieli i do lozeczka. Bo mam teraz trzy poduszki -
                                srednie zupelnie (co do wielkosci) w zasiegu wzroku i bezposrednim sasiedztwie
                                glowy (haahaha). Zdzwonimy sie jutro w dzien big_grinDDD
                                Zreszta, Pho dzwonila i sie bez.granicznie pochwalila swoim fartem big_grinDDD
                                • crazysoma Re: Na razie teoria 25.10.06, 23:42
                                  > Zreszta, Pho dzwonila
                                  a, to dobrze.
                                  >bez.granicznie pochwalila swoim fartem big_grinDDD
                                  no, ja mysle, ze to fart... graniczacy z absurdem, ale jednak fart smile
                                  • 13monique_n Re: Na razie teoria 26.10.06, 00:00
                                    Jej powiedz o tym farcie, bo moje zdanie podwazyla pytajac, czy ja chcialabym
                                    tak? No ale ja przeciez nawet obok takiego fartu, jak jej nie stalam na moich
                                    niby-nozkach, wiec wyobraznia szwankuje smile
                                    Crazy, padam do lozeczka. Ju ucaluj, jak sie da zlapac (sugeruje raczej
                                    wierszyk "Slonko sie kladzie, i jablka w sadzie, na polu kwiaty, i laska taty.
                                    Cala ta brac kladzie sie spac! Kladz sie i Ty. Dam Ci bajeczke pod poduszeczke,
                                    niech z Toba spi". W zamierzchlych czasach na moje paskudy dzialalo smile
                                    Dobranoc.
                                    • phokara Do Moni i Crazy! 26.10.06, 09:41
                                      Wiecie co...
                                      Wy jestescie po prostu BEZGRANICZNIE stukniete!
                                      • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 09:43
                                        phokara napisała:

                                        > Wiecie co...
                                        > Wy jestescie po prostu BEZGRANICZNIE stukniete!
                                        Myyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy????? Crazy, slyszalas???? Ale "why" sie pytam, why?
                                        (no, ja nie mowie, ze bez.granicznie normalna jestem tongue_out)
                                        • phokara Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 09:57
                                          WHY??????????
                                          why not?

                                          Zreszta Wasza stuknietosc przekracza wszelkie granice. Bez paszportu, zreszta.
                                          • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:11
                                            phokara napisała:

                                            > WHY??????????
                                            > why not?
                                            Because!!!!!
                                            >
                                            > Zreszta Wasza stuknietosc przekracza wszelkie granice. Bez paszportu, zreszta.
                                            PO co paszport do przekracza granic??? My mamy znajomosci i nas nikt juz nie
                                            zatrzyma tongue_outPP
                                            • phokara Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:12
                                              >My mamy znajomosci i nas nikt juz nie zatrzyma tongue_outPP
                                              Albo wrecz przeciwnie, albo wrecz przeciwnie... haha.


                                              • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:17
                                                phokara napisała:

                                                > >My mamy znajomosci i nas nikt juz nie zatrzyma tongue_outPP
                                                > Albo wrecz przeciwnie, albo wrecz przeciwnie... haha.
                                                grozisz???
                                                No to wyobraz sobie blondynke i brunetke, obie bezradnie i z PODZIWEM wpatrzone
                                                w ospowiednigo funkcjonariusza.... ZADEN facet sie temu spojrzeniu nie oprze tongue_outPP
                                                A jak dorzucimy "pan jest taaaaaaaaaaki madry"! (Crazy, jaki masz kolor oczu?)
                                                >
                                                >
                                                • crazysoma Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:19
                                                  (Crazy, jaki masz kolor oczu?)

                                                  -niebieski
                                                  • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:21
                                                    crazysoma napisała:

                                                    > (Crazy, jaki masz kolor oczu?)
                                                    >
                                                    > -niebieski
                                                    big_grinDDDD To juz calkiem jestesmy uratowane - dwa niebieskie spojrzenia brunetki i
                                                    blondynki... big_grin Jaki facet sie oprze?
                                                  • crazysoma Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:26
                                                    > Jaki facet sie oprze?

                                                    Zaden? Ja mysle, ze powinnysmy patrzec na niego np w styczniu, jak sie slonce
                                                    od sniegu odbija, wtedy to na pewno sie nie oprze smile))))
                                                  • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:42
                                                    Perfidia! big_grin Może dodać do tego niebieskiego jeszcze troszke bezradnej niewiedzy
                                                    (hehehe) big_grin
                                          • crazysoma Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:12
                                            Pal szesc to stukniecie... Ale, rany, Pho, Ty nie wiesz jak ja sie ciesze,
                                            O_jej... O kurcze.... Juz drugi raz uzylas slowa granica, granice! Ojej...
                                            Zaprzyjaznilas sie z tym slowem, pokochalas je... Ach... Cudownie. Jestes
                                            taaaka madra.

                                            ("can`see my face", tralalalala.......)
                                            • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:18
                                              Crazy! Ty.... tyyy..... czemu ja nie widzac Twojej twarzy czuje (!!!!), ze cos
                                              nie halo... wink
                                              • crazysoma Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:23
                                                bo jestes wiedz, tfu czarownica.
                                                Mnie sie dzis wszystko pomieszalo, i moze dlatego tak sie dziwnie zachowuje? Ju
                                                zasnela po polnocy, ja po 2, (w miedzyczasie do Ju wstawalam ze 4razy) Nat
                                                wstala do szkoly, nie wiem czemu o 6, ja dzielnie razem z Nia, ale siadalam na
                                                kanapie i... jak sie ocknelam to sie okazalo, ze wszedzie mam zapalone swiatlo,
                                                Ju spiaca obok mnie, Nat nie ma... Boze co to bedzie dzisiaj? Chyba pojde z ta
                                                resztka przeziebienia na caly dzien, moze padnie wieczorem jak nalezy bo
                                                inaczej to kaplica.
                                                • 13monique_n Re: Do Moni i Crazy! 26.10.06, 10:43
                                                  crazysoma napisała:

                                                  > bo jestes wiedz,
                                                  Wiedzma tez
                                                  >tfu czarownica.
                                                  I czarownica smile
                                                  >Nat wstala do szkoly, nie wiem czemu o 6
                                                  A o ktorej powinna?
                                                  > Ju spiaca obok mnie, Nat nie ma... Boze co to bedzie dzisiaj? Chyba pojde z ta
                                                  > resztka przeziebienia na caly dzien, moze padnie wieczorem jak nalezy bo
                                                  > inaczej to kaplica.
                                                  zajezdzij malucha w parku, bo inaczej to ona bedzie gora big_grinD - zameczyc i sama
                                                  pdanie wink
                      • anja_pl Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 22:58
                        > Tak, ale było też coś, że młody jak kelner: wcześniej rozleje nim doniesie...

                        ok, będę uważać na kelnerów ;-P
    • akacjax Re: Kobieta to ma zdrowie.... 25.10.06, 23:03
      a tam misiu..pierwsze koty za płoty...
      następnym razem będzie łatwiej...

      A poza tym, czy ona przeżywa? czy tylko kończy formalnością?
      My to przeżywamy, bo miało być na dłużej..może nawet na zawsze.
    • misbaskerwill P.S. Sprostowanie - a jednak.... 28.10.06, 21:24

      "9. mąż jeszcze nie teraz"

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3706303.html

      Jakby stwierdzili złośliwi - mądrości na starość jednak przybywa wink.
      • marcepanna Re: P.S. Sprostowanie - a jednak.... 05.11.06, 17:40
        Tam sie ianczej postzrega rzeczywistosc a poza tym Liz ma sztab prawnikow i
        zapewne rozwody nie nadszarpnely jej majatkiem

        JA tez sie Tobie dziwie Misiu, popatrz ale w mezczyznach jest cos takiego ze
        niektorzy MUSZA miec kobiete vipa, juz samo jej zdobycie to satysfakacja
        seksualna
        Stad Liz nie narzekala na brak adoratorow bo jej uroda nie byla wg mnie jakas
        oszalamiajaca
        Nie dziw sie bo to samo zycie
        Ale Zsa Zsa Gabor zdaje sie jest w szczesliwym zwiazku z dziewiatym aktualnie
        mezem (mlodszym rzecz jasna)-warto szukac jak widac ))))

        ps. poza tym czytujesz kobieca prase??
        • misbaskerwill Re: P.S. Sprostowanie - a jednak.... 06.11.06, 09:10
          marcepanna napisała:

          > JA tez sie Tobie dziwie Misiu

          No i ja sie sobie dziwie nieustannie. To chyba dobrze, bo, jak twierdzą chłopaki
          ze Śląska, "Umieramy wtedy, gdy nasze życie przestaje być ciągłym zdumieniem".
          Więc jeszcze-żonie też powinienem być chyba wdzięczny, że ciągle mnie czymś
          zadziwia. Co z tego, że negatywnie...

          > Nie dziw sie bo to samo zycie

          Uwielbiam kobiecą logikęwink

          >popatrz ale w mezczyznach jest cos takiego ze niektorzy MUSZA miec kobiete vipa

          Bardziej się to przejawia u kobiet... vide np. raport, w którym praktycznie
          stwierdza się, że min. Giertych jest najbardziej pożądanym facetem w Polscewink

          > ps. poza tym czytujesz kobieca prase??

          A co mi pozostało... żona przecież już za mnie tego nie zrobi.

          P.S. Są ludzie, którzy twierdzą, że GW zeszła na psy, ale żeby tak od razu
          "kobieca prasa"?wink
          • marcepanna Re: P.S. Sprostowanie - a jednak.... 06.11.06, 10:09
            Cos takiego ! Z tym Giertychem, a ja myslalam ze najlepsza partia w Polsce jest
            nieustraszony pogromca wampirow czyli Ziobro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja