jak widze faceta to mam

05.11.06, 21:48
ochotę go pobić w imieniu kobiet

takie oświadczenie złożyła mi dzisiaj moja koleżanka i momentami chyba mam
podobnie. Bardzo źle sobie mysle o tym rodzie męskim po tym co przeszłam ,
ciekawe czy mi przejdzie...
    • tricolour Przejdzie. 05.11.06, 22:07
      A jak nie, to dopiero będzie...

      smile
    • z_mazur Re: jak widze faceta to mam 06.11.06, 00:23
      To dziwne, ja jakoś nigdy nie żywiłem niechęci do kobiet jako takich.
      Ogólnie przyjmuję, że są takie jakie są i super.
      Z taką swiadomością mi się lepiej żyje.

      A przypuszczam, że przejdzie Ci to podejeście. smile
    • kasiar74 to mój ulubiony tekst, a juz w szczegolnośc refren 06.11.06, 07:19
      Yo, yo
      Yo, this song, yo
      This song is for all the women out there
      That been lied to by their men
      And I know you all been lied to
      Over and over again
      This is for y'all
      Yo, maybe you didn't break the way you shoulda broke, yo
      But I break, knowwhatumsaying, so
      This is how it goes, yo
      Psss...
      Damn
      Yo, yo

      Last year, Valentine's day
      You would spoil me and say
      "Babe, I love you, love you (Yo, he's lying) and I swear"
      Held you when you were sick, even ... (sucked yo dick)
      The whole time I think to myself, this isn't fair

      What is this I see (No)
      You don't come home to me (Oh, no)
      When you don't come home to me (Man)
      Can't deal, can't bear

      You keep tellin' me lies
      But to your surprise
      Look, I found her red coat
      And you're (Bitch) caught out there

      [1] - I hate you so much right now
      I hate you so much right now
      Ahhhhh...
      I hate you so much right now
      I hate you so much right now
      I hate you so much right now
      Ahhhhh...
      I hate you so much right now

      So sick of your games, I'll set your truck to flames
      And watch it blow up, blow up, (ha-ha-ha) tell me
      How you gonna see it now
      So far from sincere (I love you)
      Fabrications in my ear
      Drive me so far up the wall
      I come slidin' down

      What is this I see (I don't believe this)
      You don't come home to me
      When you don't come home to me
      I can't deal, can't bear (I won't)

      You keep tellin' me lies
      But to your surprise
      Look, I hope you're happy
      Since you're caught out there

      (Yeah, you've been caught)
      Yo', come on
      Come on

      [Repeat 1]

      (She's so)
      Raunchy, so vulgar, not me, why the hell her
      Look, she dresses (Look at her)
      A mess, what do you see (I don't know)
      It's not all about cash (Hell, no)
      Not how much you flash
      How I dress is a reflection of me

      What is this I see
      You don't come home to me (Uh-uh)
      When you don't come home to me
      Can't deal, can't bear (Told you I won't)

      You keep tellin' me lies
      But to your surprise
      Look, I got somethin' for y'all
      Since you're caught out there
      • z_mazur Re: to mój ulubiony tekst, a juz w szczegolnośc r 06.11.06, 08:24
        Hmm, a czyja to piosenka, bo jakoś nie kojarzę?
        • kasiar74 to jest kawałek Kellis 06.11.06, 08:42
          a w ogóle chodi mi po głowie mnóstwo tekstów ostatnio

          To chyba mój ostatni taniec
          Za chwilę już opuszczę Was
          Wyruszam tam, gdzie nikt nie kłamie
          I gdzie przyjaciół każdy ma

          Już nigdy więcej w środku nocy
          Nie będę stukał w Wasze drzwi
          Nie będę bitew z Wami toczył
          Powodów nie dam Wam do kpin

          Wierzyłem w Was
          Ostatni raz
          Znam na pamięć
          Wszystkie Wasze kłamstwa
          Więcej nabrać nie dam się

          Od lat wierzyłem Waszym słowom
          Choć mało prawdy było w nich
          I często odwracałem głowę
          By nie być świadkiem rzeczy złych

          Zostańcie sam na sam ze sobą
          Ja nie wierzę już w nic
          Zaraz wyruszam w długą drogę
          Co wiedzie na mych marzeń szczyt

          Wierzyłem w Was
          Ostatni raz
          Znam na pamięć
          Wszystkie Wasze kłamstwa
          Więcej nabrać nie dam się




          Jakoś mi ten tekst samoistnie się zmienia na : wierzyłam w nas ostatni raz,
          znam na pamięć wszystkie twoje kłamstwa, więcej nabrac nie dam się
          ale to jest juz tylko moja złośc, on tego juz nie usłyszy
          • misbaskerwill Re: to jest kawałek Alanis 06.11.06, 08:49
            Zawsze lubiłem ten kawałek, wyraża podobne kobiece uczuciawink.

            "You Oughta Know"

            I want you to know, that I'm happy for you
            I wish nothing but the best for you both
            An older version of me
            Is she perverted like me
            Would she go down on you in a theatre
            Does she speak eloquently
            And would she have your baby
            I'm sure she'd make a really excellent mother

            Cause the love that you gave that we made wasn't able
            To make it enough for you to be open wide, no
            And every time you speak her name
            Does she know how you told me you'd hold me
            Until you died, till you died
            But you're still alive

            And I'm here to remind you
            Of the mess you left when you went away
            It's not fair to deny me
            Of the cross I bear that you gave to me
            You, you, you oughta know

            You seem very well, things look peaceful
            I'm not quite as well, I thought you should know
            Did you forget about me Mr. Duplicity
            I hate to bug you in the middle of dinner
            It was a slap in the face how quickly I was replaced
            Are you thinking of me when you fuck her

            Cause the love that you gave that we made wasn't able
            To make it enough for you to be open wide, no
            And every time you speak her name
            Does she know how you told me you'd hold me
            Until you died, til you died
            But you're still alive

            And I'm here to remind you
            Of the mess you left when you went away
            It's not fair to deny me
            Of the cross I bear that you gave to me
            You, you, you oughta know

            Cause the joke that you laid on the bed that was me
            And I'm not gonna fade
            As soon as you close your eyes and you know it
            And every time I scratch my nails down someone else's back
            I hope you feel it...well can you feel it

            And I'm here to remind you
            Of the mess you left when you went away
            It's not fair to deny me
            Of the cross I bear that you gave to me
            You, you, you oughta know
            • kasiar74 Re: to jest kawałek Alanis 06.11.06, 08:57
              misabaskerwill ale hardcorowy tekst, zawsze lubiłam Allanis
          • z_mazur Re: to jest kawałek Kellis 06.11.06, 08:56
            > Jakoś mi ten tekst samoistnie się zmienia na : wierzyłam w nas ostatni raz,
            > znam na pamięć wszystkie twoje kłamstwa, więcej nabrac nie dam się

            A mnie się własnie wydaje, że tak jest w oryginale.
            • kasiar74 Lombard-ostatni taniec 06.11.06, 09:04

              wyglada na to że masz racje, czyli internet kłamie, tekst powyższy znalazłam na
              jakies innej stonce
    • kasiar74 Antitodum Kowalskiej 06.11.06, 08:52
      Już nie czekam
      Już nie trwonię mych dni na żal
      Jestem pewna
      Trzeźwym okiem dziś widzę jak

      Każdy z nas robi błąd
      Czeka aż przyjdzie ktoś
      Kto wypełni nam świat
      Każdy z nas cierpi, bo
      Wierzy, że przyjdzie ktoś
      Kto ukoi nasz strach

      Co może przyjść tego nigdy nie wiesz
      Za całe zło przestań winić siebie
      Wiarę masz, siłę masz by zmienić to

      Zrzucę ciężar twych kłamstw
      Powtarzanych co dnia
      Zacznę wierzyć w to
      Że żyć bez ciebie się da
      Obiecam otrzeć swe łzy
      Już wiem nie po to mam być
      By się zadręczać
      Do wnętrza swój krzyk chować
      Nie tego chcę
      Dziś nie tego chcę

      Już nie czekam


      Nie odpowiem, że sił mi brak
      Jestem wdzięczna
      Antidotum dziś w sobie mam

      Co może przyjść tego nigdy nie wiesz
      Za całe zło przestań winić siebie
      Wiarę masz, siłę masz by zmienić to

      Zrzucę ciężar twych kłamstw
      Powtarzanych co dnia
      Zacznę wierzyć w to
      Że żyć bez ciebie się da
      Obiecam otrzeć swe łzy
      Już wiem nie po to mam być
      By się zadręczać
      Do wnętrza swój krzyk chować
      Nie tego chcę
      Dziś nie tego chcę

      Zrzucę ciężar twych kłamstw
      Powtarzanych co dnia
      Zacznę wierzyć w to
      Że żyć bez ciebie się da
      Obiecam otrzeć swe łzy
      Już wiem nie po to mam być
      By się zadręczać
      Pamiętaj, dziś nie tego chcę
    • mamba234 Przejdzie ;-) 06.11.06, 08:55
      Mnie przeszło, po ostatnim weekendzie w Krakowie wink))

      Mamba
      • kasiar74 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 08:58
        kurde ja jakas jestem dziwna chyba, wszystko u mnie długo trwa, za długo
        • kruszynka301 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:07
          kasiar74 napisała:

          > kurde ja jakas jestem dziwna chyba, wszystko u mnie długo trwa, za długo

          Kasiu, bo Ty przeżyłaś kilka rozstań i powrotów, to dlatego u Ciebie trwa
          dłużej, długo nie wiedziałaś, co dalej.
          Ale przejdziewink.
          U mnie stan alergii na płeć przeciwną trwał kilka miesięcy, potem zrozumiałam,
          że mój eks zalicza się do niechlubnych wyjątków rodzaju męskiego, i takie typy
          wcale nie są normą.
          • kasiar74 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:24
            chyba trzeba będzie to z czasem zracjonalizowa, choć jak trafiam na czatach na
            90 % żonatych facetów to się zaczynam zastanaiwać czy ja nie jestem przypadkiem
            z innej bajki
            • z_mazur Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:32
              No tak, ja w sumie tez jeszcze jestem zonaty
              • kasiar74 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:45
                ee tam takich zonatych to ja nie licze, a co powiesz że gosciu wysyła mi swoje
                zdjęcie, skóra, motor, a ja sie pytam: a to dziecko obok to nie twoj syn
                przypadkiem? Aaaa, tak faktycznie, a ta kobieta na motorze obok to nie twoja
                zona przypadkiem? Tak, o kurcze to moja żona. Normalnie ręce opodają
      • z_mazur Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 08:59
        > Mnie przeszło, po ostatnim weekendzie w Krakowie wink))

        Wychodzi na to, że Kraków to kuracyjne miasto, może powinien się ubiegać o
        dodanie Zdrój po nazwie.
        • to.ja.kas Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:04
          No cos z tym Krakowem jest na rzeczy smile)))
          Mi tez przeszło, a ZARZEKAŁAM sie po moim ex mezu ze w zyciu faceta,a jak ich
          widziałam to mną rzucało....
          Wiec mysle, ze przejdzie smile
        • mamba234 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:16
          3 X TAK wink))
          • kasiar74 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:25
            szczęsciarzewink
          • crazysoma Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:25
            Mamba, to jak ten 3 x tak ma na imie smile
            • mamba234 Re: Przejdzie ;-) 06.11.06, 09:44
              crazysoma napisała:

              > Mamba, to jak ten 3 x tak ma na imie smile

              Bardzo ładnie wink))
    • misbaskerwill Re: antytekst 06.11.06, 09:33
      Я девчонка правил, если слово дала
      То значит будет он моим как обещала тогда
      Навсегда, навсегда

      Я вся в белом - чудесная девочка
      И фата и под глазами две стрелочки
      Ну, спортсмен мой, я теперь твоя

      Ласковый и нежный у меня носорог
      Его я так люблю, что просто меня напрочь несёт
      Никуда, никуда

      Буду ему верной, очень честной женой
      И никаких шагов налево - я же буду собой
      Для тебя, для тебя

      Я вся в белом - чудесная девочка
      И фата и под глазами две стрелочки
      Ну, спортсмен мой, я теперь твоя

      Припев:
      Свадьба, свадьба, кольца, кольца
      Я люблю тебя любить, моё солнце
      Свадьба, свадьба - всё будет хорошо
      Свадьба, свадьба, кольца, кольца
      Я люблю тебя, моё солнце
      Свадьба, свадьба - всё будет хорошо

      Всё будет хорошо...

      Był jeszcze lepszy tekst tej samej autorki o tym,
      pt. "жениха захотела" (вот и залетелаwink.

      Wiem, że język a zwłaszcza czcionka nieprawidłowa, ale koledzy zadbali, by te
      disco-kawałki się mnie trzymały.
      W skrócie - teksty są o "złapaniu" (wiadomo "na co") narzeczonego.
      I oczywiście, o wielce nieskończonej miłości do niegowink
      • kasiar74 Re: antytekst 06.11.06, 09:53
        a gdzie jarkoni sie podział? on by piał z zachwytu
      • 13monique_n Re: antytekst 06.11.06, 09:54
        Misiu, dzieki wielkie. Bo przy tej pogodzie za oknem, to teksty wpedzaly w lekka
        depresje smile))
        Ten jest nieco zbyt optymistyczny, ale co tam. Taki lepszy. Zwlaszcza, ze zawsze
        jest nadzieja.
        • crazysoma Re: antytekst 06.11.06, 09:57
          Moni naprawde cokolwiek moze Cie wpedzic w nawet lekka depresje? smile))
          Buziaki, podwojne, za sobote tez smile
          • 13monique_n Re: antytekst 06.11.06, 10:15
            crazysoma napisała:

            > Moni naprawde cokolwiek moze Cie wpedzic w nawet lekka depresje? smile))
            Eeeeeeeeeee, no wiesz... pogoda, migrena tongue_outPPP Zadzwon, to sie dowiesz wink
            > Buziaki, podwojne, za sobote tez smile
            Sobota rozumiem byla baaaaardzo udana. No, czasem jednak zaluje, ze nie mieszkam
            w tej Waszej Warszawie
    • kasiar74 ładny wiersz Kofty znalazłam przypadkiem 06.11.06, 09:58
      --------------------------------------------------------------------------------
      "Świt." - Kofta Jonasz


      Miliard piosenek o miłości
      Nudzi, dosładza, ziewa
      A ja wyśpiewać chcę najprościej
      Tych kilka lirycznych zniewag
      Każdy z nas miewał poranne mdłości
      Nie mamy po co się łudzić
      Nieważne z kim się kładziesz w pościel
      Ważne jest z kim się budzisz

      Kiedy kochanków oczy uśpione
      Otworzy tani budzik
      Czy się rozejdą w swoje strony,
      Czy razem będą się nudzić,
      Czy,
      Kiedy ruszą za czasem w pościg,
      Zechcą do siebie wrócić?
      Na całej ziemi
      Noc nas łączy
      A świt
      A świt
      Oddala
      Ufajmy tylko rannej miłości
      Miłości dorosłych ludzi

      ...Tobie, Ja
      • west gazeta 06.11.06, 10:10
        No tak, zrobiło się poetycko, a ja tu z prozą życia.
        I w dodatku jestem facetem, co w tym wątku chyba nie jest mile widziane...

        Przygotowuję reportaż do Gazety Wyborczej (Wysokie Obcasy) o ludziach po
        rozwodzie. Chciałbym dotrzeć do kobiet i mężczyzn, do takich, którzy są z
        rozwodu bardzo zadowoleni, do takich którzy żałują i do takich - zapewne to
        większość - którzy są gdzieś między jedną a drugą postawą.
        Zależy mi na prawdziwych historiach z życia, widzę tu dużo takich na forum. W
        Gazecie nie muszę podawać imion, nazwisk, miejscowości (możemy się umówić na
        zmianę danych). Proszę o kontakt osoby, które chciałyby porozmawiać ze mną o
        życiu po rozwodzie.
        Moje namiary: wojciech.staszewski@agora.pl
        GG: 2553788
        • kasiar74 Re: gazeta 06.11.06, 10:13
          gro z nas jest w trakcie rozwodu..
      • crazysoma A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 10:10
        Jeszcze zdążymy w dżungli ludzkości siebie odnaleźć,
        Tęskność zawrotna przybliża nas.
        Zbiegną się wreszcie tory sieroce naszych dwu planet,
        Cudnie spokrewnią się ciała nam.

        Jest już za późno!
        Nie jest za późno!
        Jest już za późno!
        Nie jest za późno!

        Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę
        Z oknem na rzekę lub też na park,
        Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem,
        Schodzić będziemy codziennie w świat.

        Jest już za późno!
        Nie jest za późno!
        Jest już za późno!
        Nie jest za późno!

        Jeszcze zdążymy naszą miłością siebie zachwycić,
        Siebie zachwycić i wszystko w krąg.
        Wojna to będzie straszna, bo Bóg nas będzie chciał zniszczyć,
        Lecz nam się uda zachwycić go.

        Już jest za późno!
        Nie jest za późno!
        Nie jest za późno!
        Nie jest za późno!
        • 13monique_n Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 10:20
          tez chcialam ten wiersz wkleic. mam go u siebie od nowa juz od lutego big_grinDDD
          • crazysoma Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 10:40
            Widzisz, niby jestes we Wroclawiu, a okazuje sie, ze bardzo blisko smile
            Zadzwonie albo wieczorem do domu Twojego albo kolo 14.00. Spotkanie sobotnie
            zaskoczylo pozytywnie nawet nas, uczestniczki.
            Buziaki.
            • 13monique_n Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 10:44
              Jestem bardzo ciekawa opiwiesci smile
              • libra22 Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 15:03
                Jako "niejęzykowa" mam ochotę pobić Was, jak wklejacie teksty w obcych
                językachwink

                Jka mnie eks rzucał to często pętał mi się po głowie moty ze
                Stachury "rozdzierający jak tygrysa pazur antylopy plecy jest smutek
                człowieczy.." (choć mogłam pokęcić słowa, bo z pamięci piszę)
                • marcepanna Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 15:17
                  Cos w tym stylu
                  Zeby bylo smieszniej spiewal to zespol STare Dobre Malzenstwo
                  naprawde jestes smieszna libra
                  • crazysoma Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 19:36
                    > naprawde jestes smieszna libra

                    a ty naprawde zalosnie zle wychowana.
                    • 13monique_n Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 20:37
                      crazysoma napisała:

                      > > naprawde jestes smieszna libra
                      >
                      > a ty naprawde zalosnie zle wychowana.
                      Wiesz, Crazy, marcepanna jakoś chyba nie odbiera tak delikatnych przekazów.
                      Tricolour jest nam tu szybko potrzebny. Tylko zwiezłe cięcie przy samym nosie
                      może pomoże smile
                      • libra22 Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 21:11
                        Zaboleć mnie mogą słowa od kogoś, kto mnie zna lub kogo lubię.
                        Od obcego, który po prostu lubi dokopywać każdemu, nie boli, bo nie ma takiej
                        mocy.
                        Najlepszą metodą wg mnie jest totalne ignorowanie. Każde podejmowanie dyskusji
                        jest tzw "wodą na młyn" takiej osoby.
                        Choć wiem, że kusi, szczególnie, że jest to czasem wygodny wentyl na różne
                        negatywne emocje, których nie możemy wyrazić gdzie indziej.
                        Czasem np mam ochotę się z kimś pokłócić, a nie mam z kim, bo wszystkich z
                        otoczenia za bardzo lubię, a tu proszę: taki ktoś na forum i już mam powodysmile
                        • pudeleczko_75 Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 21:13
                          libra
                          co tam czesem możnasmile)
                          byle wiedzieć kiedy przestaćsmile
                        • 13monique_n Re: A ja Stachury nie_przypadkiem :-) 06.11.06, 21:13
                          Uffff, libra. Niby racjonalnie podchodzisz, ale przykro mi się zrobiło.

                          PS w temacie "obcojęzycznych" przynajmniej niektórych, dawaj znać - może coś da
                          się zrobić dla Pomorzanki smile
                        • marcepanna bingo 06.11.06, 21:13
                          to jest wlasnie powod dla ktorego wpadam na forum od czasu do czasu
                          • libra22 Moniq 06.11.06, 21:15
                            masz maila
                            • libra22 Re: Moniq 06.11.06, 21:19
                              I dziękuję za chęć pomocy w mojej indolencji językowejsmile
                              • kasiar74 libra 06.11.06, 21:22
                                robisz tak: wrzuczasz w google tytuł piosenk i ewentualnie wykonawcę, pojawiają
                                sie stronki z tekstami piosenek z tłumaczeniamismile)
                                dzisiaj dowiedziałam sie jak jest po angielsku robienie laskiwink
                                • pudeleczko_75 Re: libra 06.11.06, 21:24
                                  kasia
                                  jak obejrzysz - tak jak ja- wszystkie sezony seksu w wielkim mieście w
                                  oryginale, to takie slownictwo same wejdzie do głowysmile)))))
                                  • libra22 :-) 06.11.06, 21:26
                                    Czyli jak jestem żądna wiedzy to jest na wszystko sposóbwink
                                    dzięki
                                    • pudeleczko_75 Re: :-) 06.11.06, 21:26
                                      pewnie, że jest, czasem tylko trzeba wiedzieć gdzie szukaćsmile)))
                                  • kasiar74 Re: libra 06.11.06, 21:35
                                    nie wątpię że poszerzyłby sie mój zasób słownictwawink
                              • 13monique_n Re: Moniq 06.11.06, 21:43
                                Nie ma za co. maila juz szukam smile)))))
                            • 13monique_n Re: Moniq 06.11.06, 21:44
                              libra22 napisała:

                              > masz maila
                              Buuuuuuuuuuuu, nie ma!!!!!
                              • crazysoma Re: Moniq 06.11.06, 21:46
                                Moni, "badz cierpliwy a trawa zamieni sie w mleko", a telefon stacjonarny masz
                                gdzies pod reka? smile
                                • 13monique_n Re: Moniq 06.11.06, 21:48
                                  crazysoma napisała:

                                  > Moni, "badz cierpliwy a trawa zamieni sie w mleko",
                                  Hahahhaha, chyba taka cierpliwa nie jestem big_grinDD
                                  a telefon stacjonarny masz
                                  > gdzies pod reka? smile

                                  mam
                          • crazysoma Re: bingo 06.11.06, 21:35
                            > od czasu do czasu

                            wlasnie teraz, 6 listopada, o 21.35 wyczerpalas limit obecnego "od czasu do
                            czas", az do nastepnego nigdy.
                            papapa
                            • 13monique_n Re: bingo 06.11.06, 21:45
                              crazysoma napisała:

                              > > od czasu do czasu
                              >
                              > wlasnie teraz, 6 listopada, o 21.35 wyczerpalas limit obecnego "od czasu do
                              > czas", az do nastepnego nigdy.
                              > papapa
                              Crazy, Slonko smile)) Ty mi lepiej dzwon tu do mnie, a nie kolezanke frustratke
                              dolujesz. przeciez ona jest.... (lista superlatywow - zlosliwych ofc. tongue_outPP)
                              • crazysoma Re: bingo 06.11.06, 21:48
                                Moni, "Ksiezycowa panienko" smile czytasz w moich myslach?????
                                • 13monique_n Re: bingo 06.11.06, 21:49
                                  crazysoma napisała:

                                  > Moni, "Ksiezycowa panienko" smile czytasz w moich myslach?????
                                  ostatnio robie specjalizacje z telepatii smile)) Mam postepy wink
                                  • crazysoma Re: bingo 06.11.06, 21:50
                                    To juz normalnie habilitacja smile za 3 minuty zadzwonie
                                    • west Rozwód po polsku w Gazecie Wyborczej 28.11.06, 14:45
                                      Cześć
                                      Jakieś trzy tygodnie temu szukałem na tym forum chętnych do rozmowy o
                                      rozwodach - do reportażu w Gazecie Wyborczej. Dziękuję za odwagę. Efekt był w
                                      poniedziałkowym dodatku Gazety Duży Format. A w sieci tu:
                                      www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3754713.html
                                      A TERAZ PROŚBA. Chciałbym wrócić do tego tematu w trochę innej formie.
                                      Porozmawiać z oboma stronami. Porównać, jak była żona z byłym mężem widzą
                                      przyczyny rozpadu małżeństwa.
                                      Mam nadzieję, że powstanie w ten sposób nie tylko efektowny tekst. Ale że
                                      kobiety więcej dowiedzą się dzięki temu o mężczyznach i ich sposobach myślenia,
                                      a mężczyźni o kobietach.
                                      Wiem, że to trudne. Sam (jako rozwiedziony) nie wiem, czy zdecydowałbym się na
                                      taką rozmowę. Ale może są wśród was osoby, które rozwiodły się w taki sposób,
                                      że teraz mogą spytać swojego byłego/byłą, czy nie zgodziłyby się na udział w
                                      takim reportażu?
                                      Będę wdzięczny za kontakt. Gwarantuję anonimowość. Niezdecydowanym mogę
                                      doprecyzować, jak sobie to wyobrażam. Przypominam moje namiary:
                                      mail: wojciech.staszewski@agora.pl
                                      numer gadu gadu 2553788
                                      • pudeleczko_75 do pana redaktora 28.11.06, 14:47
                                        ponownie proszę o wklejanie takich informacji w wątkach, które dotyczą tej
                                        sprawy - jest watek od redakcji, jest wątek o artyykule!!!
                                        ułatwi to nam uczestnikom forum odnajdywanie informacji.
                                        dziękuję,
                                        pudełeczko
                                      • z_mazur Re: Rozwód po polsku w Gazecie Wyborczej 28.11.06, 14:48
                                        No właśnie w wątku na temat tego artykułu napisałem, że dobrze byłoby poznać
                                        punkt widzenia obu stron.
                                        • 55555p Re: Rozwód po polsku w Gazecie Wyborczej 02.12.06, 14:52
                                          przeczytałam artykuł o polskich rozwodach.było tam dużo ciekawych informacji.
                                          Z jedną tylko się nie zgadzam,mianowicie tą,że odbierają dzieci i ograniczają
                                          prawa rodzicielskie tylko matkom alkoholiczkom,narkomankom,psychicznie chorym.
                                          Jestem matką siedmio letniego syna,nie piję,nie biore narkotyków,nie palę,mam
                                          stałą pracę,według opini psychologa i pedagoga jestem dobrą matką,syn jest
                                          bardzo ze mną związany uczuciowo,mieszkamy z moimi rodzicami,tu syn chodzi do
                                          szkoły ,dobrze się uczy.najważniejsze jednak,że chce ze mna mieszkać i jest
                                          szczęśliwy.mimo to sąd odebrał mi syna i przyznał go ojcu,który wedłóg opinii
                                          ośrodka diagnostycznego jest porywczy,syn boi się go,jego charakter i sposób
                                          traktowania syna,nie będzie sprzyjał jego prawidłowemu rozwojowi.
                                          gdzie tu sprawiedliwość,bo napewno nie w sądzie.nie wiem co teraz robić.gdzie
                                          szukać pomocy?
                                          milena
                                          • tricolour To jeszcze zacytuj uzsadnienie wyroku... 02.12.06, 15:04
                                            ... bo diabeł tkwi w szczegółach...
    • meg303 Re: jak widze faceta to mam 02.12.06, 21:59
      Oczywiscie,ze przejdziesmileJa miałam ochotę kopnąć każdego faceta który na mnie
      patrzył po rozwodzie.Minęło trochę czasu i znalazłam kogoś ...jest diametralnie
      inny niż mój były.Jesteśmy razem już dwa latoa jest ok
    • marek_gazeta Re: jak widze faceta to mam 03.12.06, 21:42
      > ochotę go pobić w imieniu kobiet
      Jak mnie spotkasz, dobrze celuj...
      • meg303 Re: jak widze faceta to mam 03.12.06, 22:05
        Ale to juz byłosmileTeraz już nie mam takich pomysłow.
        Pozdrowionka
    • crazyrabbit Re: jak widze faceta to mam 03.12.06, 22:28
      Ja tak nie mam. A niektórych facetów nawet lubię smile
      Może dlatego , że mój prawie_ex jakoś strasznie mnie nie skrzywdził. Ot , po
      prostu nam nie wyszło...
      • 13monique_n Re: jak widze faceta to mam 03.12.06, 22:33
        crazyrabbit napisała:

        > Ja tak nie mam. A niektórych facetów nawet lubię smile
        > Może dlatego , że mój prawie_ex jakoś strasznie mnie nie skrzywdził. Ot , po
        > prostu nam nie wyszło...
        Króliczku smile)) No sama widzisz, ile w Tobie odporności. Uszy (sic!!!) do
        góry smile
        • crazyrabbit Re: jak widze faceta to mam 03.12.06, 23:51
          ... i ogonkiem jeszcze pomerdam... wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja