Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną szansę!

25.11.06, 22:52
Po trzech latach małżeństwa,w wieku 28 lat powiedziałem dość! Mimo rozmów,
obietnic, prób naprawy naszego związku pewnego dnia powiedziałem koniec - nam
sie juz nic nie uda. Zabrałem szczoteczkę do zębów i .... wyjechałem do
innego miasta. Po ośmiu miesiącach byłem znów kawalerem z odzysku. Zacząłem
wszystko od nowa. Ciężko było,nawet kilka razy pogubiłem się. Ale w koncu
spotkałem Ją - właściwie to Ona mnie spotkała smile. I spróbowaliśmy.... Też
była po przejściach, też szukała czegoś zupełnie innego niż dało Jej życie.
Trafiliśmy na siebie! Dziś stanowimy związek oparty na milości i
doświadczeniu. Jesteśmy ze sobą już trzy lata. Zbudowaliśmy cudowny dom,
jesteśmy szcześliwi! Tylko czasem gdzieś we mgle pojawiają się wspomnienia
(tych nie można wymazać) po których zadajemy sobie pytanie: Dlaczego nie
udało się nam za pierwszym razem? Ale na to pytanie znamy odpowiedź: bo nam
zawsze wszystko wychodzi dopiero za drugim smile Niestety, drugi raz nie możemy
wziąć np. ślubu kościelnego, niestety jest wiele rzeczy których drugi raz nie
można zrobić... ale takie jest życie: coś za coś! Czasem trzeba coś zburzyć
by powstało nowe - lepsze, z całym szacunkiem dla tradycji i pamięcią o
przeszłości.
    • chochlinka Re: Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną sz 26.11.06, 01:31
      Gratuluję! Ja jestem w nowym związku drugi rok a znamy sie 3 lata.
      teraz jest inaczej bo mamy doświadczenie,zdobyte na błędach.Być może gdybym je
      miala kilka lat temu do dziś byłabym mężatką nie rozwodką.No ale nie miałam.
      Mój omałocomąż aktualny ma jeszcze mniej doświadczeń bo nie był żonaty.
      A ja go uwielbiam,jest dla mnie szczęściem i ..........na te wyspy szczęśliwe
      mnie zabrał i nie pozwolę nikomu (nawet nam samym) tego zniszczyc.
    • der1974 Re: Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną sz 26.11.06, 09:27
      A rozważałeś czy skoro jesteście już trzy lata czy to nie czas powiedzieć dość?
      • alicja611 Re: Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną sz 26.11.06, 10:00
        der1974 napisał:

        > A rozważałeś czy skoro jesteście już trzy lata czy to nie czas powiedzieć dość?
        ty to masz poczucie humoru, he, he.........
      • misbaskerwill Re: haha 26.11.06, 13:23
        > A rozważałeś czy skoro jesteście już trzy lata czy to nie czas powiedzieć dość?

        To samo pomyślałem... Trzy lata wydaje się tak krótkim okresem... Czasem jednak
        w zupełności wystarczy, by poznać najbliższego (w końcu) człowieka.
        Nawet jak się ten "najbliższy" dobrze kryjewink))

        Mimo wszystko, wydaje mi_się, że "człowiek po przejściach" nigdy nie powie
        "victoria" ani po 3, ani po 10, ani po 20 latach. Bo ludzie rozchodzą się nawet
        po 7, 11, a czasem 25 latachsad(((
        Na domiar złego, ludzie się zmieniają, zwłaszcza "la donna e' mobile"...

        P.S. O ile Wiktoria nie jest imieniem jego aktualnej partnerkiwink
        • 13monique_n Re: haha 27.11.06, 08:57
          misbaskerwill napisał:


          > Mimo wszystko, wydaje mi_się, że "człowiek po przejściach" nigdy nie powie
          > "victoria" ani po 3, ani po 10, ani po 20 latach.
          Bo może człowiek ma tak, ze jak powie "Victoria" to ten laur zwyciezcyz głowy
          ładuje sobie pod tyłek i na owym laurze spoczywa... a to chyba nie jest sposób.

          > Na domiar złego, ludzie się zmieniają, zwłaszcza "la donna e' mobile"...
          Misiu, a jest taka piosenka o mężczyznach???

          • z_mazur Re: haha 27.11.06, 08:59
            > > Na domiar złego, ludzie się zmieniają, zwłaszcza "la donna e' mobile"...
            > Misiu, a jest taka piosenka o mężczyznach???

            Nie, bo my jesteśmy stali...
            tyko czasem "one" się zmieniają. smile
            • 13monique_n Re: haha 27.11.06, 09:03
              z_mazur napisał:

              > > > Na domiar złego, ludzie się zmieniają, zwłaszcza "la donna e' mobil
              > e"...
              > > Misiu, a jest taka piosenka o mężczyznach???
              >
              > Nie, bo my jesteśmy stali...
              > tyko czasem "one" się zmieniają. smile
              Chłopaku z_mazur, to by znaczyło, że byłam totalnie ślepa i byc może
              niepoczytalna, i kiedyś pokochałam (...) kogoś, kto mnie po prostu nie kochał.
              Nigdy. A chyba jednak tak nie było smile

    • crazyrabbit Re: Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną sz 26.11.06, 10:52
      Cieszę się zawsze, jak komuś coś się w życiu zaczyna układać. A jak słyszę o
      udanych związkach "po" to cieszę się podwójnie bo.... daje mi nadzieję, że może
      też mi się uda.... kiedyś...
    • cosmopszczolka Re: Życie od nowa....Los daje Ci jeszcze jedną sz 26.11.06, 13:17
      To bardzo optymistyczne co piszesz, po tym wszystkim co można tu na forum
      wyczytać. Ja tez jestem teraz na krawędzi, nie chce aby moje małzeństwo sie
      rozpadło, nie chce sie pogodzić aby mąż odszedł, ślub kościelny jest dla mnie
      bardzo ważny..Boje sie tego co bedzie po...
Pełna wersja