niejakixx
25.11.06, 22:52
Po trzech latach małżeństwa,w wieku 28 lat powiedziałem dość! Mimo rozmów,
obietnic, prób naprawy naszego związku pewnego dnia powiedziałem koniec - nam
sie juz nic nie uda. Zabrałem szczoteczkę do zębów i .... wyjechałem do
innego miasta. Po ośmiu miesiącach byłem znów kawalerem z odzysku. Zacząłem
wszystko od nowa. Ciężko było,nawet kilka razy pogubiłem się. Ale w koncu
spotkałem Ją - właściwie to Ona mnie spotkała

. I spróbowaliśmy.... Też
była po przejściach, też szukała czegoś zupełnie innego niż dało Jej życie.
Trafiliśmy na siebie! Dziś stanowimy związek oparty na milości i
doświadczeniu. Jesteśmy ze sobą już trzy lata. Zbudowaliśmy cudowny dom,
jesteśmy szcześliwi! Tylko czasem gdzieś we mgle pojawiają się wspomnienia
(tych nie można wymazać) po których zadajemy sobie pytanie: Dlaczego nie
udało się nam za pierwszym razem? Ale na to pytanie znamy odpowiedź: bo nam
zawsze wszystko wychodzi dopiero za drugim

Niestety, drugi raz nie możemy
wziąć np. ślubu kościelnego, niestety jest wiele rzeczy których drugi raz nie
można zrobić... ale takie jest życie: coś za coś! Czasem trzeba coś zburzyć
by powstało nowe - lepsze, z całym szacunkiem dla tradycji i pamięcią o
przeszłości.