marek_gazeta
21.12.06, 11:46
W wielu wątkach na tym forum zawarte są historie świadczące o tym, jak to okropni faceci:
- zdradzają swoje żony, często pozostając w nieformalnym związku przez miesiące i lata
- wyjeżdżają na imprezy integracyjne (skóra żonom cierpnie na samą myśl), gdzie wszelkie hamulce puszczają
- odchodzą nagle do kochanki, porzucając żonę i dzieci
- robią piekło podczas rozwodu, grożą, obrażają, próbują oskubać z kasy
- nie płacą alimentów albo walczą o ich jak najniższą wysokość
- porzucają własne dzieci i przestają się nimi interesować
Ale z drugiej strony, nachodzą mnie niepokojące myśli, że przecież:
- jakieś kobiety chcą być kochankami żonatych i dzieciatych facetów
- na imprezach integracyjnych panowie w zdecydowanej większości wolą integrować się z paniami - są zatem panie zainteresowane integracją, zarówno wolne (panny, rozwódki - tfu!

), jak i mężatki - które powinny zdawać sobie sprawę z faktu, że być może wykorzystują sytuację (np. kryzys) i rozbijają rodzinę (także własną)
- są kochanki, które z otwartymi rękami przyjmują wciąż jeszcze żonatych facetów i cierpliwie czekają na zakończenie targów okołorowodowych
- nie biorą pod uwagę, że to, co spotkało byłą żonę i dzieci, świadczy o klasie gościa i o tym, jak będzie wyglądać scenariusz ich ewentualnego rozstania. Jeśli nie miał skrupułów przy zdradzie żony, to i ją może zdradzić bez zmrużenia powieki. Jeśli porzucił dzieci tamtej, to prawdopodobnie porzuci i jej dzieci, nie płacąc w dodatku alimentów. Ją również będzie próbował oskubać itp. Być może chodzi tu o podobne zaślepienie, jak w przypadku dziewczyny biorącej sobie alkoholika za męża ("przy mnie, po ślubie, na pewno się zmieni").
To tyle. Ufff, ale ulżyło.