cosmopszczolka 29.12.06, 16:54 Z reguły widze piszą tu porzucone kobiety. Faceci, którzy nas porzucają mają juz wtedy nowe "przyjaciólki". Wiec rozwód i co dalej?, no właśnie z kim? i jak zaufac ponownie? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
phokara Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 19:07 Z kim? Ale co, mamy Ci namiary podac na jakiegos fajnego goscia...? O rety. Zartuje. Ja to sobie tak mysle (sic!), ze fajnych facetow byl zawsze deficyt i nie zauwazylam w owej sytuacji zadnej istotnej zmiany, ani w jedna ani w druga strone. Barachla w kazdym razie jest na tony, jak zawsze. Brylant trzeba wyczekac, jak sadze. Co do zaufania to moze tak. Na Exa juz nie trafie drugi raz, co jest doprawdy spora ulga. A next bedzie musial sobie to zaufanie 'wychodzic'. Na kolanach. Odpowiedz Link
weekenda Re: Klęczący facet... 29.12.06, 19:16 dżenereli Wam to wystarczy. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli widzicie kobiece uda to jest to dla większości z mężczyzn pełnia szczęścia. Odpowiedz Link
tricolour Racja. 29.12.06, 19:31 Dla większości facetów kobiece uda, to chwilowa pełnia szczęścia. Potem potrzeba innych, jeśli stare sie opatrzą (czytaj: nie ma nic innego, poza udami, do zaoferowania...) Odpowiedz Link
crazysoma Re: Racja. 29.12.06, 19:45 A jak sa i "uda" i reszta, bedaca dopelnieniem ud (lub odwrotnie) to co z tego wynika? Odpowiedz Link
weekenda Re: Racja. 29.12.06, 19:56 szkoda, że zwykle to właśnie mężczyzna czeka na to oferowanie, w zamian nie oferując nic... poza ofkors umiejętnością korzystania z ud (czasami bardzo wątpliwą i pozostającą w sferze gawędziarstwa). Gdyby mężczyźni wykorzystywali pełnię swoich umiejętności i możliwości jakie dała im natura do powodowania aby kobieta zawsze chciała oferować coś więcej niż tylko uda to pewnie świat by inaczej wyglądał. A tak mężczyźni skupiają się li tylko i wyłącznie na udach a kobiecie pozostaje cała reszta. hmmmmmmmmmmm Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: Racja. 29.12.06, 20:06 > A tak mężczyźni skupiają się > li tylko i wyłącznie na udach a kobiecie pozostaje cała reszta. Kłamstwo, insynuacja, pomówienie, prowokacja, dezynwoltura i kabaret Kobiety zdecydowanie nie składają się z samych ud, a mężczyźni zdecydowanie są tego świadomi i z "całej reszty" potrafią korzystać. Odpowiedz Link
weekenda Re: Racja. 29.12.06, 20:22 Z mojego doświadczenia wynika, że jednak dla większości mężczyzn kobieta=uda. Ostatnio nawet zaproponowałam jednemu panu abyśmy pozostali w sferze przyjaźni i znajomości platonicznej. I co? I powiedział, że nie zawiąże sobie w supeł. A taki był miły wcześniej. A że nauczyłyśmy sie praktycznie perfekcyjnie wykorzystywać kłamstwo? insynuację? pomówienie? prowokację? dezynwolturę i kabaret? a kto zostawiał nas z dziećmi i chodził sobie na wojny, które wcześniej sam wywołał i z niej nie wracał? musiałyśmy zapewnić papu dzieciom i sobie. A prawo dziedziczenia w pierwszej linii męskiemu potomkowi itd itp. Natura nie lubi próżni, zawsze ją czymś wypełni. Jak nie tak to owak. Nie pozwalacie nam uczciwie, nie słuchacie naszych słów, nie widzicie naszych potrzeb. Was prowadzi przez życie testosteron i myslicie, że my mamy podobnie. NIc bardziej mylnego. Gdyby mężczyzna spełniał swoja rolę opiekuna i troszczącego się o byt swojej rodziny to wierz mi - kobieta zajęłby się swoją rolą, bez knowań, matactw i innych brudów. Najpierw słyszymy, że nie chcecie naszego dziecka, że nie akceptujecie naszej ciąży, potem nie chcecie zajmowac się tym dieckiem a jak mamy dość i wystepujemy o rozwód to chwytacie się wszelkich sposobów aby nas z dzieckiem zniszczyć albo to dziecko odebrać. Ech. Rozgoryczona i zła jestem ostatnio. Stąd tyle jadu w tym co napisałam. Pewnie mi przejdzie... Nie mam do Ciebie Marku_gazetowy nic. Jestem zniesmaczona kolejnym mężczyzną. Po raz n-ty w życiu. Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: Racja. 29.12.06, 20:39 > Ostatnio nawet zaproponowałam jednemu panu abyśmy pozostali w sferze przyjaźni > i znajomości platonicznej. I co? I powiedział, że nie zawiąże sobie w supeł. A > taki był miły wcześniej. Prawdopodobnie chciał Ci dać do zrozumienia, że jesteś atrakcyjną kobietą i mu się podobasz. Sposób dania do zrozumienia, istotnie, mało subtelny. > Najpierw słyszymy, że nie chcecie naszego dziecka, że nie akceptujecie naszej > ciąży, potem nie chcecie zajmowac się tym dieckiem a jak mamy dość i > wystepujemy o rozwód to chwytacie się wszelkich sposobów aby nas z dzieckiem > zniszczyć albo to dziecko odebrać. No nie, sorry, ale powyższy tekst to 100% kwas. Odpowiedz Link
weekenda Re: Racja. 29.12.06, 20:42 > Najpierw słyszymy, że nie chcecie naszego dziecka, że nie akceptujecie naszej > ciąży, potem nie chcecie zajmowac się tym dieckiem a jak mamy dość i > wystepujemy o rozwód to chwytacie się wszelkich sposobów aby nas z dzieckiem > zniszczyć albo to dziecko odebrać. No nie, sorry, ale powyższy tekst to 100% kwas Nie Marku. To nie kwas. To jedno z niewielu doświadczeń mojego życia w związku z mężczyznami. Bardzo skrótowo to opisałam. O reszcie nie chce mi się pisać. Odpowiedz Link
crazysoma Re: Klęczący facet... 29.12.06, 19:20 Ale nie u Pho. Kleczacy przed Pho facet, widzi Jej lydeczki. A dlaczego? Bo Ona chodzi w szpilkach wysokich na 25 cm. Odpowiedz Link
crazysoma Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 19:25 Sa jeszcze porzucENI faceci. A Ci, wyobraz sobie cierpia tak samo jak kobiety, a byc moze nawet intensywniej, mieszajac, w roznych konfiguracjach wszelkie dostepne (lub tez nie) wspomagacze. Twoje pytanie kojarzy mi sie z pytaniem - jak nauczyc sie kierowac tramwajem - siedzac przed kompem, na forum rozwod... i co dalej. Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 20:10 Ciężka sprawa. Faceci wcześniej umierają, a dodatkowo 10% to geje. Odpowiedz Link
anja_pl Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:17 no tak, a gej to nie przyjaciel, tylko konkurencja, jak rzeczowo zauważyła kiedyś moja latorośl.. Odpowiedz Link
bursztynowe Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 15:23 no tak, ze facetem to jak z telefonem. albo zajęty albo pomyłka... buuuu... Odpowiedz Link
crazysoma Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 22:30 > no tak, ze facetem to jak z telefonem. > albo zajęty albo pomyłka... Albo jak z szukaniem miejsca na "oblozonym" parkingu. Najlepsze zawsze zajete a te co zostaja to dla inwalidow... Odpowiedz Link
der1974 Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:34 Właśnie z kim rozwód i co dalej? A może by tak sam/sama ze sobą pożyć? Paskudne stereotypy męskie się tu wkradają. Że niby my porzucamy i szukamy młodszych koleżanek? A panie to takie niewinne i boskie są hę? Wcale a wcale nie! To działa koleżanki w obie strony. Odpowiedz Link
julka1800 Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:41 pewnie tak, tylko kobiet zostawia mezczyzn, a ile mezczyzn zostawia kobiety pewnie na 10 rozwodow, 9 wnosi mąż a nie zona Odpowiedz Link
bursztynowe Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 15:24 pudło. 80% pozwów składają kobiety. Odpowiedz Link
z_mazur Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:48 Zgadzam sie Der. To fakt, że na to forum trafiają głównie osoby porzucone, ci porzucający mają mniejszy problem z poukładaniem sobie życia po. Nawet jeśli czasem trafiają tu osoby, które de facto poczyniły formalne kroki zmierzające do zakończenia związku to najczęściej i tak wcześniej zostały w jakiś sposób porzucone. A że facetów tu mniejszość to nie dowód na to, że kobiety nie porzucają i nie zdradzają. Facetom trudniej niż kobietom przyznać się do tego publicznie, że zostali porzuceni. To strasznie godzi w nasze "kruche ego". Stąd przypuszczam, że dużo tu facetów czytających a mało piszących. Poza tym kobiety podtrzymują znajomości tu zawarte, a większość facetów po uleczeniu swoich ran znika z tego forum, że przypomnę tylko jarkoniego, bezecnego, porucznika... Odpowiedz Link
weekenda Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:55 Niekoniecznie. To ja porzuciłam, ja złozyłam pozew i ja uciekłam. I tak samo mi trudno dojść do ładu samej ze sobą. Tak samo błądzę, kluczę, robię jakieś dziwne kroki, sama siebie zaskakuję. Tak samo jak dziewczyny z tego drugiego końca przeszłam depresję i wciąż korzystam z terapii. Już jestem na pewno szczęśliwa sama ze sobą ale do "poukładania" zycia jeszcze mi daleko. Bardzo. Ludzie! dlaczego Wy nie śpicie!?!?!? Odpowiedz Link
crazysoma Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 00:03 A Ty???? Dlaczego? Ja np. biegalam po krzakach, w poszukiwaniu sluchawki, ktora mi wypadla z balkonu, jak telefon odbieralam. No, normalna to ja nie jestem. Odpowiedz Link
weekenda Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 00:06 bo rozmawiam z Tobą. też )) Crazy jesteś nie do pobicia... ;DDD Odpowiedz Link
julka1800 Re: no to gdzie faceci? 29.12.06, 23:56 "większość facetów po uleczeniu swoich ran znika z tego forum, że przypomnę tylko jarkoniego, bezecnego, porucznika..." dla rownowagi akurat w tej kwestii dodam ze znikaja tez kobiety ze przytocze Scrivo, Hele74 i Indię Odpowiedz Link
z_mazur Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 00:03 No tak i jeszcze gotyma i parę innych. Myślę, że "średni czasokres" przebywania na forum jest wyższy dla kobiet niż dla mężczyzn. )))) A w przypadku mężczyzn to i tak Tri zdecydowanie zawyża wszelkie statystyki. ))))) Odpowiedz Link
julka1800 Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 00:15 bo my jestesmy wierne !!))) nawet jesli to wiernosc wobec forum Odpowiedz Link
tricolour Pisuję tylko na dwóch forach: na naszym i na... 30.12.06, 22:37 ... Szlachetnym Zdrowiu, ale tamto jest ukryte. Kiedyś chciałem zrezygnowac z piśmiennictwa, ale doszedłem do wniosku, że stało się to forum klubem towarzyskim, a nie tylko miejscem na załatwienie sprawy rozwodu. A skoro klub, to należy w nim bywać, co czynię systematycznie. Doadam tylko, że nigdy nie pisałem gdy byłem u dziewczyny, bo wtedy czas mam dla niej. Piszę z domu, bo specyfika pracy wymaga systematyczności i sporządzenia codziennie odpowiednich notatek więc komputery i tak są wieczorami włączone. No to hyc do klubu... Odpowiedz Link
libra22 Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 00:05 i tak z egzystencjalnymi pytaniami wkroczylismy w przedostatni dzień roku Odpowiedz Link
phokara Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 08:55 Crazy, Tobie sie wzrok rozstraja - potraja? 25 cm szpilki? W sensie szczudla? Rety... Odpowiedz Link
crazysoma Re: no to gdzie faceci? 30.12.06, 09:17 To bylo takie upiekszenie literackie w celu spotegowania wrazenia. Moj wzrok aktualnie przezywa omamy. Bo wydawalo mi sie, ze ok 7 rano mialas ruszyc na kulig. Wydawalo mi sie? Odpowiedz Link