nika19741
04.01.07, 12:57
Chciałam sie zapytac, czy podczas kryzysu malzenskiego informowaliscie swoich
rodziców/tesciów o Waszych klopotach. Wiem, ze dziećmi nie jestesmy, nie o
uzalanie sie do mamusi czy tesciowej chodzi, tylko o informacje jak sprawy
sie mają. Przeciez rodzice/tesciowie pytaja sie "co u was" ? Przynajmniej w
moim przypadku. Trudno mi opowiadac o klopotach z mężem, tym bardziej ze
zapisał sie do psychologa. Czy moze lepszym wyjsciem jest nic nie mówienie az
do sprawy rozwodowej? Jak było u Was?