Dodaj do ulubionych

zadośćuczynienie

13.01.07, 21:03
Dla osoby która nie decydowała o rozwodzie.
"W sytuacjach ewidentnych,w których przyczyną rozwodu jest to,że jesen ze
współmałzonków znalazł sobie nowego partnera zyciowego powinna byc zasądzana
jakas kwota za krzywde moralną lub odszkodowanie za pogorszenie warunków
materialnych.
Wielokrotnie proponowałam moim klientom przeprowadzenie rozprawy
o naruszenie dóbr osobistych.To bardzo szerokie pojęcie,najczęściej słyszymy
o nim w kontekście procesów czci i godności,w sytuacji,gdy ktos kogoś
obraził.Mozna domagać się odszkodowania finansowego,jesli spowodowało to
strate materialną.A przecież takim dobrem osobistym jest prawo do szcześcia.
Wychodzisz za mąż,zawierzasz komuś,masz z nim dzieci,wspólne plany i nagle to
wszystko bierze w łeb,bo on znalazł sobie inną.
Po rozwodzie tracisz poczucie bezpieczeństwa,na ogół pogarsza się
sytuacja materialna i towarzyska"
Znalazłam taką wypowiedż pani mec.Iwony Winiarskiej-Feleszko na łamach prasy.
Co sądzicie o tym?Czy nie za wcześnie podjęlismy decyzje o rozwodzie?
Może warto zaczekać na takie zmiany w polskim prawie rozwodowym?

Męzatka z 25 letnim stażem zastapiona młodszą
Obserwuj wątek
      • misbaskerwill Re: fantastyka... 13.01.07, 22:03
        maza15 napisała:
        > warte przemyślenia,dotąd uważałam,że powinno się karać w ten sposób
        > ojcow,którzy nie interesują sie swoimi dziećmi po rozstaniu z ich matką

        Jest właśnie opracowywany projekt nowelizacji, w którym spotkania z dzieckiem
        będą... obowiązkowe.
        Wygląda na to, że jak zwykle za sprawę wzięły się najmniej kompetentne osoby,
        gdyż praktycznie ta kwestia dalej będzie traktowana po macoszemu, czyli jak do
        tej pory - mam zwłaszcza na myśli prawa dziecka do kontaktu z ojcem, w sytuacji,
        gdy matka utrudnia te kontakty.

        Ale to tylko projekt - może jakimś cudem skonsultują się z kimś obeznanym w
        temacie przed głosowaniem...

        A co do "zadośćuczynienia"

        - TO JUŻ DZIAŁA!!!
        skoro mąż/żona jest jedynym winowajcą rozpadu - przysługuje prawo do alimentów
        na siebie - i to właśnie jest "zadośćuczynienie".
        A udowodnienie ww. faktu - cóż... aż tak proste nie jest, ale zdrada małżonka
        jest raczej mocnym argumentem.
        • majkel01 Re: fantastyka... 13.01.07, 22:34
          > Jest właśnie opracowywany projekt nowelizacji, w którym spotkania z dzieckiem
          > będą... obowiązkowe.

          nie ma takiego projektu. Jest jedynie projekt zmian dotyczacy kpc i kro by
          wprowadzic obowiazkowe orzekanie o kontaktach w kazdym wyroku o rozwod czy
          separacje. W tej chwili Sad orzeka o tym jedynie na wniosek ktorejs ze stron.
          Wedlug mnie pomysl idzie w zlym kierunku bowiem bezsensem jest by Sad wtracal
          sie sam z urzedu w dziedzine zycia w ktorej strony potrafia dojsc do
          porozumienia a prawne tego sankcjonowanie w tym przypadku akurat nie jest konieczne.
        • maza15 Re: fantastyka... 13.01.07, 22:45
          tak sobie myślę,że takie jednorazowe zadośćuczynienie od małzonka winnego
          rozpadu nie byłoby głupie... Mam rozwód z wyłącznej winy męża,ale o alimenty na
          siebie nie wystąpię/chyba,że nie mogłabym pracować/,bo łaska jego nie jest mi
          potrzebna,ale takie jednorazowe odszkodowanko...to nawet chętnie!Mogłabym sobie
          wyjechać w fajne miejsce,zregenerować siły...
    • majkel01 Re: zadośćuczynienie 13.01.07, 22:48
      pani adwokat nie ma racji w tym przypadku ewidentnie. Brak dzialan
      ukierunkowanych na dana osobe nie mozna przeciez uznac za naruszenie jej dobr.
      Natomiast jesli chodzi o "odszkodowanie za pogorszenie warunkow materialnych" to
      przeciez istnieje instytucja alimentow.
      Jesli "wielokrotnie" proponowala swoim klientom poprowadzenie tego typu sprawy
      to ciekawe czy chcociaz jedna zakonczyla sie sukcesem.
      "prawo do szczescia" hmmm.... ciekawe w ktorym kodeksie czy orzeczeniu SN
      znalazla takie stwierdzenie smile Jesli tak to co np. z sasiadem ktory narusza moje
      prawo do szczescia poprzez halasliwego czworonoga ? Czy narusza moje dobro
      osobiste ? Otoz niestety nie.
      I niech adwokaci lepiej nowego prawa nie tworza smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka