in77
13.01.07, 21:56
witam, jest to temat, który na pewno nie raz pojawiał sie na tym forum, ale
wierzę, że otrzymam od was odpowiedź na nurtujące mnie pytania.
jestem w trakcie sprawy rozwodowej, dość "kulturalnej", bez orzekania o
winie, jedynym problemem jest widzenie się ojca z dzieckiem. syn nasz ma
niecałe dwa lata i sąd nie wyraził zgody na spędzanie nocy u ojca ze względu
na jego wiek, może natomiast spędzać jeden dzień weekendu. i tu zaczynają się
schody, mąz nie dotrzymuje terminów odbierania i odwożenia małego, oddaje go
głodnego, zmęczonego podróżami w samochodzie. nie mam nic do męża, martwię
się o dziecko i do rozprawy następnej nie chcę dawać mu dziecka. chcę aby sąd
zdecydował o dokładnym wiedzeniu, godzinach i tak dalej. nie ma jeszcze
żadnego postanowienia i zastanawiam się jakie mogą być konsekwencje prawne
mojej decyzji. proszę o wasze komentarze.
pozdrawiam.