prawa ojca/KOPD

25.01.07, 14:09
Witam. Nie jestem rozwiedziony i mam nadzieję że nie będę, ale chciałbym
zapytać o waszą opinię.
Czy jest jakaś rzetelna, godna zaufania organizacja w której jako ojciec
mógłbym uzyskać pomoc? Nie chodzi mi o pomoc w napisaniu pozwu rozwodowego,
tylko o instytucję która będąc "neutralną" nie bedzie mnie dyskryminować ze
względu na to że jestem facetem. Jaka jest Wasza opinia na temat Komitetu
Ochrony Praw Dziecka?
    • brzoza75 Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 14:30
      jest taka strona internetowa w stronę ojca, może tam?
      • squirrel74 Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 14:41
        Wiem, dzięki. Znam tę stronę.
        Miałem na myśli Wasze doświadczenia wynikające z kontaktów z takimi instytucjami...
        To jest podobnie jak z terapią, czy mediacją. Wszyscy piszą niby to samo, a tak
        naprawdę nie wiesz kto naprawdę jest skuteczny, lub - kto naprawdę próbuje pomóc
        w rozwiązaniu konfliktu. A tak naprawde najważniejsze są "referencje", zwłaszcza
        gdy słyszysz że taka lub inna instytucja która ma za zadanie nieść pomoc jest
        nastawiona przeciwko facetowi (z tym się też niestety spotkałem)...
        • misbaskerwill Re: Jeśli chcesz się dogadać z żoną... 25.01.07, 17:15
          ...to idźcie do psychologa rodzinnego.
          W tej sytuacji - Twoje obawy są co najmniej dziwne... skoro nie chcesz rozwodu -
          idź do instytucji, która popiera rodzinę, a nie kobiety czy facetów. Choćby do
          księdzawink.

          Jeśli chcesz się rozwieść - Twoje obawy są niestety słuszne. Jeśli uważasz, że
          lepiej wychowasz dziecko, dajesz mu więcej ciepła i poświęcasz czasu - będziesz
          musiał przejść drogę krzyżową, by to udowodnić. I to w instytucjach, gdzie
          będziesz rozmawiać prawie wyłącznie z kobietami...

          Chyba tylko w sytuacji, gdyby matka zostawiła dziecko z Tobą na rok i się nim
          nie interesowała, sąd uznałby, że dziecko ma z Tobą lepszy kontakt...
          A tak - jedyną szansą na Twoje pełne kontakty z dzieckiem - jest pozostanie w
          tym samym miejscu zamieszkania, co dziecko...
          Albo posiadanie normalnej żony...wink
          • tricolour Ładnie napisałeś... 25.01.07, 18:05
            ... ja mam trudności w spokojnym, ale rzeczowym ujęciu problemu od pierwszego
            zdania...

            smile)
    • tricolour To jakieś dziwne. 25.01.07, 14:45
      Jeśli wydaje Ci się, że ktoś Ci ogranicza prawa ojca, to najlepiej zapytać
      adwokata o to, co z tym można zrobić.

      W sumnie nie spotkałem się z instytucją, która by mnie dyskryminowała ze względu
      na płeć...
      • rafi7 Re: To jakieś dziwne. 25.01.07, 14:57
        Zadzwoń na niebieską linię i poproś o pomoc...
      • squirrel74 Re: To jakieś dziwne. 25.01.07, 15:01
        Słyszałem różne opinie o KOPD... I mimo że to ja prosiłem o interwencję, to po
        wizycie żony poczułem się jakiś taki "mało wiarygodny" w oczach pani prowadzącej
        naszą sprawę...
        Rozmawiałem z prawnikiem.
    • bursztynowe Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 15:12
      zobacz: www.tata.pl

      to jest troche przegięte w druga stronę, ale może znajdziesz coś dla siebie
      • tricolour Szkoda, że brakuje... 25.01.07, 15:18
        ... adresów sklepów z bronią...
        • squirrel74 To nie jest metoda rozwiązywania konfliktów... 25.01.07, 15:48
          Zastanawiam się skąd w Tobie tyle cynizmu?
          Wejdź na strony np: cpk.org.pl... A zobaczysz że Twój komentarz mógłby zostać
          bez trudu dopasowany również do tresci które są tam publikowane.
          • tricolour Humoru. 25.01.07, 15:54
            Humoru, może swoistego, ale nie cynizmu. Twoje odczytywanie moich zachowań jako
            cynizmu świadczy o chorej optyce.
      • squirrel74 Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 15:21
        Dziękismile
        Dziś już nie zdążę, ale podjadę tam we wtorek.
        Chodzi mi właśnie o znalezienie instytucji która nie przegina w żadną stronę,
        nie namawia do rozwodu, a ma na celu przede wszystkim dobro dziecka, a nie
        wygodę lub interes któregoś z rodziców.
        • tricolour Dobro dziecka jest wtedy... 25.01.07, 15:34
          ... gdy potrafią dogadać sie rodzice - nawet w kwestii rozwodu i podziału
          majątku. Jeśli chcesz wytaczać działa "dla dobra dziecka" to prawdopodobnie
          czynisz tak tylko dla swojego interesu, a dziecko jest zasłoną.
          • squirrel74 Czytaj ze zrozumieniem!!!! 25.01.07, 15:55
            Nie wiem co i dlaczego insynuujesz Tricolor, (jeśli twój nick ma coś wspólnego z
            umaszczeniem kota, to podejrzewam że jesteś kobietą...), ja wyraźnie napisałem
            że nie chcę się rozwodzić, tylko że chcę sie dogadać. Nie wiem skąd wytrzasnęłaś
            "działa", czy też "podział majątku"... Sugerowałbym abyś dokładniej czytała
            posty na które odpowiadasz.
            W naszym domu to ja gotuję obiady dla dziecka, bo jego mamy nigdy nie ma, a jak
            jest, to wszystko na co ją stać w weekend to płatki kukurydziane na mleku dla
            7mio latka.
            Nie oceniaj, jesli nie znasz sytuacji...
            Pozdrawiam
            • tricolour To sie tak nie denerwuj... 25.01.07, 16:04
              ... bo niewinni nie mają nic na sumieniu i spią spokojnie.

              A działa wytrząsnęłam z rękawa, bo ja arsenała jestem...
        • brzoza75 Squirrel 25.01.07, 15:52
          zaimponowałeś mi, mądry facet jesteś,
          kurcze a ja myślałam , że to ginący gatunek....
          • squirrel74 Re: Squirrel 25.01.07, 15:57
            Dziękuję Ci.
            Ale nie pochlebiaj mi tak bardzo, zwłaszcza publicznie, bo jeszcze ktoś
            "życzliwy" doniesie mojej żonie i nagle znajdzie się tuzin świadków którzy
            potwierdzą że mamy romans od paru latwink
            • brzoza75 Re: Squirrel 25.01.07, 16:14
              posłuchaj bo zmienie zdanie !smile
              • squirrel74 Brzoza 26.01.07, 13:09
                Ty jeszcze zdania nie zmieniajwink
                • brzoza75 Re: Brzoza 26.01.07, 13:34
                  Ty jeszcze zdania nie zmieniajwink

                  Mocno sie staram smile))))
    • nieide Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 16:10
      Ja miałem doświadczenie z KOPD w Poznaniu. Panie miłe, ale raczej nie nazwałbym
      ich "bezstronnymi". Trochę mi się wydawało, że nie są przygotowane na obsługę
      problemów innych, jak tylko pomoc matkom-ofiarom przemocy w rodzinie. W każdym
      razie idąc na spotkanie z nimi i swoją żoną zawsze byłem na straconej -
      przegranej pozycji. Panie nie miały zbyt dużego przygotowania merytorycznego.

      Potem miałem do czynienia z paniami z RODK-a. Tutaj było zupełnie inne
      podejście, inna rozmowa i czułem, że są one neutralne. Duży profesjonalizm i
      bezstronność.

      Tak więc wydaje mi się, że to zależy tylko i wyłącznie od poszczególnych osób a
      nie od organizacji do której się udasz.

      Powodzenia w walce o rodzinę Ci życzę. Mnie się nie udało.
      • tricolour Mam pytanie z gatunku "serio". 25.01.07, 16:13
        Uważasz swoje niepowodzenie w walce o rodzinę jako przejaw stonniczości instytucji?
        • nieide odpowiedź z gatunku "serio". 25.01.07, 16:19
          Nie.
      • z_mazur Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 16:17
        W polskich sądach rodzinnych facet jest obywatelem drugiej kategorii.
        Jeśli nie masz dowodów czarno na białym na chorobę psychiczną matki, jej
        alkoholizm lub narkomanię (a i to jeszcze o niczym nie przesądza), lub matka
        sama nie chce się podjąć opieki nad dzieckiem, to nie masz szans na uzyskanie
        prawa do opieki nad dzieckiem.
        Króluje przeświadczenie, że najgorsza matka, która chce się zajmować dzieckiem
        jest i tak lepszym opiekunem od najlepszego ojca.
        • squirrel74 Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:08
          Jeśli naprawdę chce i może się zajmować - to ok, ale w takim razie wydaje mi się
          że powinna wracać do domu na noc, albo chociaż przed północą i nie wmawiać
          dziecku że "on" jest potworem, bo przyszedł powiedzieć dziecku dobranoc...
          • z_mazur Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:10
            Niestety zdarza się, że kobieta nie do końca chce się zajmować dzieckiem, ale
            boi się przypięcia łatki "wyrodnej matki" i walczy o dziecko dla zasady.
            • squirrel74 Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:17
              Wiesz, na moją propozycję że ja zajmę się dzieckiem, pani z KOPD powiedziała to
              samo...
              • z_mazur Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:30
                squirrel74 napisał:

                > Wiesz, na moją propozycję że ja zajmę się dzieckiem, pani z KOPD powiedziała
                to
                > samo...

                Bo to jest zamknięte koło. Opinia społeczna jest jaka jest, sądy swoimi
                decyzjami jej nie próbują zmieniać.
                W przypadku powierzania przez sąd opieki nad dzieckiem nie jest brane pod
                uwagę, to które z rodziców jest w stanie zapewnić dziecku lepszą opiekę i
                warunki, tylko to które z rodziców jest mocniej emocjonalnie związane z
                dzieckiem i "ucierpiałoby" psychicznie na rozłące z dzieckiem.
                Ponieważ przeważnie są to kobiety więc opieka jest powierzana matkom. Niestety
                powoduje to wrażenie, że skoro sąd powierzył opiekę ojcu to matka jest "złą
                kobietą" i sądy na to się nie decydują.
                • brzoza75 Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:36
                  a ja uważam, że jak ma się dobrego adwokata i niezbite dowody na to, ze matka
                  zaniedbuje dziecko moze sie udać przekazanie dziecka do opieki ojcu,
                  • z_mazur Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:39
                    No właśnie z naciskiem na:
                    "dobrego adwokata"
                    "niezbite dowody"
                    "może się udać"

                    Matka, wystarczy przeważnie tylko, że chce.
                    • tricolour Drugie pytanie z gatunku "serio" 26.01.07, 19:07
                      Czy zgodzisz się bezwarunkowo na całkowita opiekę nad swoimi dziećmi?

                      Ze wszystkimi obowiązkami: porannym wstawaniem, ubieraniem, lataniem do lekarza,
                      truchleniem nad rozwojem, zapewnieniem bytu, wspólna nauką, rezygnacją z kolegów
                      na 15 lat itp.? A była żona i aktualna matka jak ta ptica: WOLNA i tylko pyknie
                      tysiaka alimentów.

                      Żeby nie było: JA SIĘ NIE ZGADZAM. I założe się, że ten bezduszny i durny sąd to
                      wie - więc mnie nie pyta, tylko daje dziecko matce...

                      Dlaczego sie nie zgadzam? Wygodnictwo, egoizm...
                      • z_mazur Druga odpowiedź serio 26.01.07, 23:05
                        Chętnie wziąłbym córkę i zaopiekował się nią.
                        W ostatnich latach trwania małżeństwa to ja poświęcałem jej więcej czasu. Żona zajmowała się swoją karierą i ratowaniem resztek "utraconej" przez opiekę nad dzieckiem młodości.
                        Jednak w momencie rozejścia się, gdy zaproponowałem żonie, że może się związać ze swoim kochankiem i zostawić mi dziecko którym się zajmę, stwierdziła że chyba kpię, bo co o niej ludzie by powiedzieli??

                        Ja mam spokojniejszą pracę, jestem regularnie o stałej godzinie w domu, zarabiam porównywalnie do żony, a jeśliby doliczyć do tego alimenty, które płaciłaby mi żona spokojnie wystarczyłoby na normalne życie.

                        Oczywiście na tym forum to zabrzmi jak herezja, ale z naszej dwójki ja zapewniłbym w tej chwili córce lepszą opiekę. I co z tego??? Wymagałoby to wszczęcia batalii, która poczyniłaby więcej szkód niż pożytku. Co nie zmienia faktu, że gdyby sądy w Polsce podchodziły do tego obiektywnie to spróbowałbym, ale w tej sytaucji...
      • squirrel74 Re: prawa ojca/KOPD 26.01.07, 13:05
        W KOPD w Wawie też jest tak jak w Poznaniu. Pani dość miła, ale bezstronności
        jej raczej zarzucić nie możnasad
        Wizyta w RODK jeszcze przed nami...
    • akacjax Re: prawa ojca/KOPD 25.01.07, 18:47
      A tak naprawdę, to o co chodzi?
      Chcesz by jakaś bezstronna instytucja namówiła Twoją żonę do lepszego zajmowania się dzieckiem?
      Szukaj, szukaj, jeżeli to Ci się uda-daj kontakt-na pewno jest wiele kobiet, które chciałyby takie informacje- w kwestii pobudzenia do bycia ojcem swoich mężów i exów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja