powidła i wino porzeczkowe

09.02.07, 23:01
Przyszła wczoraj do mnie znajoma po linii zawodowej, pomóc w robocie, którą
mnie zarzuciły Crazysoma i Pho, z pomocą Crazyrabbit i Marka (Kochani,
jeszcze raz bardzo, bardzo dziekuję, opowiem jak się zobaczymy, bo to troche
jak z bajki się zrobiło).
Wyjełam powidła przyrządzone przez Next, co zawsze mnie bardzo cieszy ilekros
je jem czy serwuje gosciom.
Pani wyjela flaszke wina porzeczkowego domowej roboty.
Jak juz troche wypilysmy i ze spraw słuzbowych zeszłysmy na prywatę, okazało
się, ze wino robi jej Ex i dostarcza w ilosciach nieograniczonych.
Opowiedziała tez taka historię:
Jakis czas po naszym rozstaniu pojechałam do Exa (mieszka w innym miescie) po
syna. Ex odebrał mnie z pociagu, kiedy jechalismy do niego dość drżącym
głosem, uciekajac wzrokiem powiedział: Ale wiesz, w domu jest N. (next
znaczy). Nie bedziesz zła?
A ja na to: Dlaczego miałabym byc zła? Jeśli człowiek, ktorego bardzo
kochałam, lubię, szanuje, ułozył sobie szczęśliwie zycie, to ja moge się
tylko cieszyc.

Napisała mi czas jakis temu Sbelatka, ze ludzie spotykaja w zyciu podobnych
do siebie. Chodziło chyba o faceta, ale to juz szczegoł - bo jak sie okazało,
jednak prawda.

Upiłam sie wczoraj tym winem (porzeczkowym). Dobre bylo. Powidła tez dobre.
    • brzoza75 Re: powidła i wino porzeczkowe 09.02.07, 23:06
      jeśli chodzi o wino to najlepiej smakuje z przyjaciółmi smile
      • nanga.nanga Re: powidła i wino porzeczkowe 09.02.07, 23:25
        brzoza75 napisała:

        > jeśli chodzi o wino to najlepiej smakuje z przyjaciółmi smile

        I faktycznie wyglada na to, że się zaprzyjaźniamy.
        Dwa wodniki.
        I scieżki zycia tak podobnie pokrecone - czasem trudno uwierzyc.
    • brzoza75 Re: powidła i wino porzeczkowe 09.02.07, 23:32
      niedawno uświadomiłam sobie przy pomocy paru osób zresztą , że przyjaźń
      może się zdarzyć w każdym wieku, nie jest to przywilej dzieciństwa,
      dobranoc Nangasmile
      • nanga.nanga Re: powidła i wino porzeczkowe 09.02.07, 23:37
        brzoza75 napisała:

        > niedawno uświadomiłam sobie przy pomocy paru osób zresztą , że przyjaźń
        > może się zdarzyć w każdym wieku, nie jest to przywilej dzieciństwa,
        > dobranoc Nangasmile
        >

        Chyba trudno w to watpić?
        a nawet zdarza się między osobami w najrozniejszym wieku.
        Dobranoc smile
        • libra22 Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 02:46
          I to jest piękne stwierdzenie. W pewnym momencie jakiegos zamknięcia się w
          małżeńtwie we dwoje myślałam, że moimi jedynymi przyjaciółkami pozostaną te z
          czasów liceum i studiów. Myslenie okazało się błędne. Na szczęście. Czasem
          ludzie pojawiają się na jakims etapie mojego życia i duzo mi dają, a ja im.
          Potem idziemy swoimi ścieżkami, które się rozmijają, ale wiemy, że możemy sie
          odezwac, że jest w nas to ciepło, wspomnienie i gotowość do rozpoczęcia rozmowy
          na nowo.
          • phokara Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 12:21
            Nanga...
            cos byc musi w tych zbiegach. okolicznosci. roznych. I rozowych - od tego wina,
            co to go wczoraj pilysmy z Crazy duzo o Tobie myslac. Tak bylo. I mamy juz plan
            spotkania wiec zapomnij o kuzynce i innych miejscach bo nie bedzie na nie
            miejsca. Po prostu.
            A jak widac te robote, o ktorej piszesz trzeba robic z kims. I wtedy to jest
            dopiero pelnia szczescia, a czlowiek sie wcale nie meczy.
            Czekamy na Ciebie.
            • tricolour Piszesz z barłogu? 10.02.07, 12:22
              Taka pora barłogowa...
              • phokara Re: Piszesz z barłogu? 10.02.07, 12:32
                Pewnie, ze nie z baru.
                Z piernat domowych. Nie moge wyjsc bo w pionie czuje sie jakos niepewnie. Jak
                kobieta przewrotna, haha. Poza tym jestem cala w kropki, to jest uczulenie
                tylko nie wiem na co. Mam nadzieje, ze moze w misce z salatka byly resztki
                ludwika, bo nie sadze zeby los okazal sie tak okrutny zeby mnie pokarac alergia
                na rozowe wino. To by dopiero bylo... zaplakalabym sie na smierc. A chyba wole
                sie zapic. haha.
    • glos_z_offu Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 12:29
      Poproszę, wytłumaczcie. Co ciekawego, dobrego, wartościowego
      jest w Układzie Patchworkowym? Jedna wielka kochająca się rodzina?
      Spałem z Tobą, ale teraz śpię z inną panią, ale nie mogę się
      od Ciebie odkleić? Mnie zakrawa to na układ głęboko kazirodczy.
      I tej wersji się będę trzymać.
      • phokara Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 12:35
        Odpowiadasz na :  
        glos_z_offu napisał:

        > I tej wersji się będę trzymać.

        No i dobrze. Kazdy ma wlasna wersje zycia.
      • tricolour Wytłumacz co to jest układ patchworkowy... 10.02.07, 12:44
        smile
        • panda_zielona Re: Wytłumacz co to jest układ patchworkowy... 10.02.07, 13:03
          Patchwork to "coś z niczego".Pozszywane kawałki resztek różnokolorowych
          tkanin,starych ubrań,swetrów itp.ułożone w geometryczne wzory np.z
          kwadratów,trójkątów,rombów.Czy w życiu da się stworzyć taki
          układ "patchworkowy",poskładać coś z niczego,śmiem wątpić.
          • phokara Re: Wytłumacz co to jest układ patchworkowy... 10.02.07, 13:11
            Patchworki moga byc bardzo kolorowe i wesole. Bo to nie jest cos z niczego -
            tylko z malych kawalkow tkanin. Nie musza byc to barchany czy drapiace swetry.
            To od nas zalezy czego uzyjemy do robienia patchworku, moga byc to przeciez
            male skrawki dobrych emocji i wspomnien. Wtedy taki patchwork jest lepszy niz
            niejedna wysluzona koldra, z ktorej sie pierze sypie na wszystkie strony i
            ktora nie daje grama ciepla. Mozna ja wywalic i kupic nowa. A niezaleznie od
            tego wydziergac sobie cudny patchwork w ramach narzuty. To jest wybor.
            • panda_zielona Re: Wytłumacz co to jest układ patchworkowy... 10.02.07, 13:27
              Masz rację,patchworki są przeważnie kolorowe i wesołe,a pisząc "coś z niczego"
              pomyslałam o rzeczach nieprzydatych z róznych powodów,bo podarte,poprute itp.
              A w życiu bywa różnie,mało mam niestety tych dobrych emocji i wspomnień.Nie
              wystarczy na bardzo kolorowy sad
      • nanga.nanga Szanowny Głosie! 10.02.07, 14:11
        glos_z_offu napisał:

        > Poproszę, wytłumaczcie. Co ciekawego, dobrego, wartościowego
        > jest w Układzie Patchworkowym? Jedna wielka kochająca się rodzina?
        > Spałem z Tobą, ale teraz śpię z inną panią, ale nie mogę się
        > od Ciebie odkleić? Mnie zakrawa to na układ głęboko kazirodczy.
        > I tej wersji się będę trzymać.

        Bardzo dobry pomysł z tym kazirodztwem, bo od jakiegos czasu swoj stosunek do
        Eksa najłatwiej mi zdefiniowac jak uczucie do brata, jak najbardziej.
        Wiele razy o tym pisalam, ale dla Ciebie powtórzę: o ostatecznym rozstaniu
        zdecydowalam, kiedy pojęlam, ze jesli rozstaniemy sie natychmiast, ocalimy
        jeszcze bardzo wiele dobrych uczuć ktore zywimy dla siebie nawzajem.
        jednoczesnie nie mialam złudzeń, ze "ratowanie" naszego zwiazku przyniesie
        ruinę. Zdazylismy się rozstać zanim zaczęlismy zdradzać i upokarzać jedno
        drugie.
        Nie widzę też powodu, zebym miala kogoś, kogo przez całe lata kochałam,
        szanowalam, podziwialam, nagle odrzucić. Jako osobę.

        Co do odklejenia się - mamy wspolne dziecko, bedziemy mieć wspolne wnuki. Tu
        nie mozna mówić o odklejeniu - najwyzej o oddarciu. Albo rozdarciu. Dziecka. To
        by Cie nie dziwilo, tak? To by było w porządku? "Zgodne z porządkiem rzeczy."
        Naturalne.
    • akacjax Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 12:30
      Czas się cofa?
      Patrzę na godziny i widzę coraz wczesniejsze daty..
      np.
      • Piszesz z barłogu?
      tricolour 04.09.05, 17:09 + odpowiedz


      Taka pora barłogowa...

      Czy ja mam omamy?
      • phokara Re: powidła i wino porzeczkowe 10.02.07, 12:34
        Ja mam kaca... to pewnie i omamy. Rety, Akacjo - Ty masz racje. Nie tylko ja
        sie uwsteczniam ale i czas. Ladne rzeczy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja