emde74
12.02.07, 12:19
Kochani, dziś przeczytałam pozew rozwodowy mojego męża. Z tej okazji wzięłam
nawet urlop

. Jego przeczytanie zabrało mi... 1 minutę. Tyle lat wspólnego
życia zawarte w 1 minucie. Ale nie czuję żalu, rozczarowania itd. W 2 lata
wszystko przetrawiłam. Najbardziej chyba czuję wstyd za to, że Go
skrzywdziłam. I naprawdę chcę by było Mu lepiej. Farmazony? Dla mnie nie.
Przynajmniej w ten sposób zadośćuczynię Jego krzywdzie. Choć On i tak już
trafił lepiej i przekonał się na własnej skórze, że nasze małżeństwo było ...
nie takie jak być powinno.
Także niedługo dołączam do pełnoprawnego uczestnictwa w tym forum. A na razie
cieszę się, że w sobotę Was zobaczę i sobie nieźle potańczymy!
Pozdrawiam wszystkich (a pracujących - z urlopu he, he

Emde czyli Marta